Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Już zaglądam do Twoich psiaczków. A ja zapraszam do wątku psiobusu. To bardzo ważne, bo Joli psy są chore, ciągle są nowe bidy, a z tej wsi nie ma innego transportu jak samochód. Zajrzyjcie i ofiarujcie choć kilka grosików.
  2. [quote name='anita_happy']ale furka... [URL]http://moto.allegro.pl/item918057879_vw_polo_1_4_rok_1998_kombi.html[/URL][/QUOTE] Nooo, fajna. Dla Joli ZOO akurat.
  3. Cudne jest to maleństwo. Ty to masz szczęście do takich miniaturek :lol:. Chciałam wstawić banerek, ale jak wstawiam jeden to poprzedni mi się kasuje :cool3:
  4. Szyneczki w galaretce nie obiecuję, ale kawałek ciasta się znajdzie................ups..............Ty chyba nie "ciastowa " dziewczynka jesteś.................to coś innego wymyślę ;)
  5. My Ciebie też bardzo, bardzo lubimy, więc z przyjemnością Cię zobaczymy. Czekam na tel. Jakoś znajdziemy chwilkę ;)
  6. Abrusia, wpadniesz na kawę, czy mam przelać ( oczywiście kasę, a nie kawę;))?
  7. [quote name='psiama']Yyyy, a chyba nie jestem w temacie. malagos nakierunkuj mnie proszę (link czy cos ) ...[/QUOTE] Mam nadzieję, że udało mi się wkleić banerek, więc trafisz na wątek. Tam jest sytuacja dramatyczna. Bez naszej pomocy się nie obejdzie, chociaż Jola to kobieta, która zawsze stara się być samodzielna, ale teraz już nie da rady. Pomóżmy, bo zwierzęta mają tam dobre warunki i bardzo oddaną opiekunkę i Jej Córkę. [url]http://www.dogomania.pl/threads/173686-EPIDEMIA-WYPADEK-Przytulisko-Pani-Joli-w-potrzebie-czyli-Jest-taki-maA-y-domek?p=14079684#post14079684[/url]
  8. Sytuacja jest dramatyczna. Jola nie da sobie rady sama. Brak samochodu zagraża życiu biedaków - podopiecznych Joli. Kto może jeszcze pomóc?
  9. Jak się w tym nowym dogo wrzuca banerki, bo mi się coś nie udaje?
  10. [quote name='Saphira']Zaznaczam sobie[/QUOTE] Saphirko, miło Cię spotkać, choć lepiej byłoby w milszych okolicznościach. Kurcze, to się u Joli porobiło. U mnie z kasą cieniutko, ale postaram się choć 50 zeta dorzucić. Kto jeszcze?
  11. [quote name='Abrakadabra']Eva - są nawet 2 nowe wątki: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/179580-PILNIE-potrzebna-POMOC-dla-psA-w-z-przytuliska-k-Radzymina[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173686-EPIDEMIA-WYPADEK-Przytulisko-Pani-Joli-w-potrzebie-czyli-Jest-taki-maA-y-domek?p=14077453[/URL][/QUOTE] Dziękuję Abrusia.
  12. Jeśli ktoś może wystawić bazarek to ja mam jakieś fanty. Mogę wysłać na maila zdjęcia i opisy.
  13. A co na tym wątku tak cicho? Dawno mnie nie było, czy jest jakiś inny wątek piesków Joli ?
  14. [quote name='Lidan']No i dotarłam na wątek Kacperka po długiej nieobecności :-) Kocisko wielkie się z niego zrobiło i niczym nie przypomina tego ledwo żywego zdechlaka z pierwszych stron :happy1:[/QUOTE] To prawda, zdechlaka nie przypomina już, na szczęście :lol:. Małgoś, nie wiem , co u Joli? Widziałam się z nią ok dwóch tygodni temu. Wcięło mi wątęk Joli, ale zaraz poszukam.
  15. A już myślałam, że wszystkim Różaniakom się udało. Ta sunieczka jest bardzo podobna do swojej mamy i tak jak mama jest bardzo bojaźliwa, tylko w przeciwieństwie do niej gorzej trafiła :-(
  16. [quote name='Lidan']Może i bym zajrzała, gdybym go nie wykasowała kiedyś z subskrypcji. Z Twojego banerka nie da się wejść na wątek Kacperka. :[/QUOTE]: Mówisz i masz [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?t=135824&goto=newpost"]:lol:[/URL] : [URL="http://www.dogomania.pl/showthread.php?t=135824&goto=newpost"]http://www.dogomania.pl/showthread.php?t=135824&goto=newpost [/URL]
  17. [quote name='korek221']Stos mizianków dla wszystkich kotecków a zwłaszcza dla Kacperunia:* Evciu czy któryś z Twoich kiciołków też ma fioła na punkcie kukurydzy z puszki:)? Moja Kicia na sam widok puszki wpada w trans... ja rozumiem ,że na punkcie tuńczyka można szaleć ale na widok kukurydzy??:):):)[/QUOTE] Dziękujemy za miziaki i też przysyłamy głaski i przytulaki. Tak, kukurydza i bób są lubiane przez koty, nie wszystkie, ale znam takie przypadki. Dużo nie można dać, bo to ciężkostrawne, ale na smaczek można. Ja miałam kiedyś kota ( to był mój pierwszy w dorosłym życiu kot), który uwielbiał bób. Kiedyś zapomniałam wychodząc z domu schować tego przysmaku i w rezultacie nadmiernej pazerności kota wylądowałam z nim o 2 w nocy w lecznicy. Były to dość dawne czasy i to co przeżyłam ja i kocinka nie da się opisać. I choć minęło wiele lat, kotek już niestety nie żyje :-( ( rak trzustki), na wspomnienie tej lecznicy przechodzą mnie dreszcze. Nigdy tam więcej nie byłam i jak ktoś chwali to miejsce ..........:crazyeye:. Moje kocinki nadal chore, ale już lepiej. Nadal antybiotyki, środki na poprawę odporności itp. Kacperek rozbójnik tak się rozpanoszył, że reszcie nie daje podejść do misek. Zjada swoje i innych kotów, niż tamte się obejrzą :diabloti:
  18. [quote name='Lidan']Najwyższy już czas na nowy domek :-) EVA2406 Kacperek nadal u Ciebie :???:[/QUOTE] Tak Cioteczko :loveu:.................i chyba tak już zostanie, bo nikt nie chciał Kacperka vel Pudziana :evil_lol:. A poza tym to kot specjalnej troski i domek musiałby być wyjątkowy. Zajrzyj od czasu do czasu na wąteczek. A Gufik jakoś nie ma szczęścia do domku, ale musi wreszcie znaleźć się ten jeden jedyny.
  19. Kacperek pozdrawia wszystkich swoich fanów :loveu:. Rzadko zaglądamy, bo komp cały czas w trakcie napraw, a przede wszystkim Karolek i Filemonek chore więc codziennie wizyta w lecznicy zabiera dużo czasu. Karolkowi wróciła sprawa sprzed miesiąca, powiększonego węzła chłonnego. Byłam już tak wystraszona, że zrobiłam badanie na fipa, ale na szczęście jest wynik ujemny. Odetchnęłam z ulgą, ale nadal nie wiemy co jest przyczyną tego powiększenia. Karolek ma zaczerwienione gardło, ale czy tak znaczne powiększenie może być reakcją na chore gardło? Swoją drogą skąd przeziębienie u niewychodzących, domowych kotów :crazyeye:. Nie ma podwyższonej temperatury. Dostaje antybiotyk i coś na podwyższenie odporności oraz krople do oczu, bo ma bardzo suche.
  20. Może wreszcie Gufik znajdzie swój domek.
  21. Śliczny Gufik nadal czeka na swój domek. Domku, gdzie jesteś?
  22. No Czuczku, co ja czytam..............źle traktujesz szczeniaczki..............wstydź się i natychmiast popraw :mad:
  23. Kochani !!! Dziekuję bardzo za dobre słowo i chęć pomocy. Dzisiaj zaszczepiłam część swoich kotów ( w tym Kacpra). On jedyny nie był szczepiony, ale chcieliśmy aby był dobrze wyleczony, a w jego drogach oddechowych zawsze coś słychać. Ale dzisiaj zapadła decyzja, bo ten typ już tak będzie miał pewnie do końca życia. Szczepienie jakoś przeżył, choć mocno się burzył i nawet mnie podrapał. Bałam się, bo to rude więc nigdy nic nie wiadomo, jak zareaguje na lek, ale jak do tej chwili jest ok, a minęło już ponad 3 godziny. Mój rudy Karolek, jak był szczepiony dwa lata temu z resztą moich kotów, jako jedyny dostał wysokiej temperatury i szybciutko jechałam z nim do wetki po pomoc. Koty zaszczepiłam najlepszą szczepionką jaka jest na rynku ( Purevax). Podobno ma najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji niepożądanych. Samochód wręcz zlałam Virkonem. Teraz tylko mogę obserwować i mieć nadzieję, że nic nie będzie się działo. Koleżanki koty dostały surowicę, a te dwa które wczoraj były w bardzo złym stanie są nadal na kroplówkach, ale podobno jest mała poprawa. Mam nadzieję, że uda się je wyleczyć. Dziękuję Wam bardzo za chęć pomocy, jestem wzruszona, ale tym razem dałam sobie radę sama.
  24. Kochani !!! Dziekuję bardzo za dobre słowo i chęć pomocy. Dzisiaj zaszczepiłam część swoich kotów ( w tym Kacpra). On jedyny nie był szczepiony, ale chcieliśmy aby był dobrze wyleczony, a w jego drogach oddechowych zawsze coś słychać. Ale dzisiaj zapadła decyzja, bo ten typ już tak będzie miał pewnie do końca życia. Szczepienie jakoś przeżył, choć mocno się burzył i nawet mnie podrapał. Bałam się, bo to rude więc nigdy nic nie wiadomo, jak zareaguje na lek, ale jak do tej chwili jest ok, a minęło już ponad 3 godziny. Mój rudy Karolek, jak był szczepiony dwa lata temu z resztą moich kotów, jako jedyny dostał wysokiej temperatury i szybciutko jechałam z nim do wetki po pomoc. Koty zaszczepiłam najlepszą szczepionką jaka jest na rynku ( Purevax). Podobno ma najmniejsze prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji niepożądanych. Samochód wręcz zlałam Virkonem. Teraz tylko mogę obserwować i mieć nadzieję, że nic nie będzie się działo. Koleżanki koty dostały surowicę, a te dwa które wczoraj były w bardzo złym stanie są nadal na kroplówkach, ale podobno jest mała poprawa. Mam nadzieję, że uda się je wyleczyć. Dziękuję Wam bardzo za chęć pomocy, jestem wzruszona, ale tym razem dałam sobie radę sama.
  25. [quote name='zachary']Kochany jest, bardzoooo kochany i niech tak zostanie!!! Nie róbcie poprawek![/QUOTE] Ja też tak myślę, że to nie był błąd. Poza tym jak można tego Czuczkowego pycholka nie kochać.
×
×
  • Create New...