-
Posts
3989 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ElzaMilicz
-
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Peter Beny']Sami swoi , trzymam kciuki za nowy domek :multi::multi::multi:[/quote] Mam już nawet pewien pomysł ;)..., ale na razie o tym "cicho-szaaa". -
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Selenga']Elzo, możesz mi podać namiary na siebie? Potrzebuję do wznowienia allegro, bo skoro Pusia jest u Ciebie, to raczej podawanie kontaktu do Agaty nie ma sensu. Może być na PM.[/quote] Przepraszam, [B]Selenga[/B]. Gdzieś mi to uciekło... :p Już się poprawiam : 692 438657, [EMAIL="elzamilicz@wp.pl"]elzamilicz@wp.pl[/EMAIL] Fajnie [B]Dorothy[/B], że jesteś tu. :) Wstyd przyznać, ale nie miałam czasu zajrzeć na wątek [B]Libry[/B]. -
Spora kudłatka- w końcu w wymarzonym domku! SZCZĘŚCIA KOCHANIE!
ElzaMilicz replied to Koperek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img34.picoodle.com/img/img34/4/6/25/f_laka4m_d80de56.jpg[/IMG] :).........:) -
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[B]Ten pychol się uśmiecha ? Czy to tylko moje pobożne życzenie ?[/B] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/3849/p6240162au1.jpg[/IMG] [IMG]http://img183.imageshack.us/img183/4503/p6240163mc6.jpg[/IMG] Kochana sunia... Całą niedzielę z uwagą obserwowała kąpiące się dzieci. Wie już co to "siad". Pilnie obserwuje, jak inne psy wykonują komendy, widać po niej, że naprawdę chce się uczyć. Nieśmiało zaczyna biegać za piłeczką. Dwa razy dziennie chodzi na spacery. -
Tak się bałam o niego... Aż mi łezka poleciała z radości.
-
Rottkowata psica- dzięki Elzie zostaje na zawsze w DT!!!
ElzaMilicz replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, ja na to nigdy nie znajdę czasu. :shake: -
Rottkowata psica- dzięki Elzie zostaje na zawsze w DT!!!
ElzaMilicz replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Nikt tu nie zagląda.... -
Jedno jest pewne : żaden pies ( nie licząc wieluńskiej Fizi- 4 kg to nie pies :evil_lol: ) nie siedział u mnie na DT dłużej niż 5 tygodni. Chociaż,... chociaż gdyby podzielić czas pobytu w Miliczu na dwa ( w końcu [B]Słowiki[/B] też miały swój spory udział w akcji z [B]Bernim[/B] ! ) to właśnie nadchodzi pora zabierać się do domu. [B][COLOR=blue]Berniiiiiiiii........... ![/COLOR][/B]
-
Ewcia nie moze sie doczekać, musiała bardzo polubić naszą [B]Tharę[/B]. :lol: Na razie nie ma zdjęć. No i przykra wiadomość : Konrad z rodzinką mieli zawitać do nas jutro, nawet zamówiliśmy na trzy dni domek kempingowy, a wczoraj jego ojciec dostał zawału... [B]Thara[/B] jest bardzo grzeczna, zasłużyła na podróż do Pragi ;) , ale przyjemniści trzeba odłożyć na póżniej, gdy już stan ojca Konrada ulegnie poprawie. Czekamy...
-
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Smętne spojrzenie na pożegnanie [B]Agaty[/B]... [IMG]http://img242.imageshack.us/img242/1776/p6180111ke8.jpg[/IMG] Oto kryjówka[B] Puszki[/B]. [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/3594/p6190142yz8.jpg[/IMG] [IMG]http://img516.imageshack.us/img516/5016/p6200159by1.jpg[/IMG] [B]Aza [/B]pyta : Coś ty za jedna ? [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/9398/p6180127kt2.jpg[/IMG] -
Atos ! wracaj na pierwszą !
-
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Na spacery czas się zawsze znajdzie, na pisaninę nie. :p Ona fantastycznie chodzi na smyczy. -
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
[B]Agata[/B], a nie wiesz kiedy ? :lol: [B]Pusia[/B] jest cudna, nie dziwię się, że [B]Agata [/B]jest w niej zakochana. ;) Na widok smyczy ożywia się i, prawie bez lęku, podchodzi. Smycz dla [B]Pusi [/B]jest jak wybawienie, mam wrażenie, że wg niej wszystko, co dobre, pochodzi właśnie od tego przedmiotu. Jakie to smutne ! Psy rozpieszczane raczej unikają smyczy... Dziś po raz pierwszy sama podeszła, na tyle blisko, by można było ją pogłaskać i nie uciekła na widok podnoszonej dłoni. Jeszcze wczoraj, aby zmusić sunię do obserwacji wszystkiego wokół i uniemożliwić zamykanie się w swoim świecie za altanką, musiałam przywiązać ją do budy. Dziś już chodzi luźno i sama chce widzieć wszystko. -
Witam. Obiecalam spisac uwagi o Bernim, choc wydaje mi sie, że nikogo to specjalnie nie interuje. Zatem krotko - zostawiony w mieszkaniu sam jest spokojny, jesli ma dostep do okna. Nie niszczy, nie wchodzi na łózka, za to wskakuje na stoły (może chodzi o okno?). Bardzo skoczny (wysokośc 70-80 cm nie stanowi dla niego problemu) i sprawny - był dwukrotnie zabierany na spacery ok. 10 km: w terenie górzystym uzywa przewaznie obu tylnych lapek. Na równinie nie. Przepada za czesaniem i szczotkowaniem. W domu zywy i spontaniczny. fatalnie chodzi na smyczy, ale po założeniu kolczatki znacznie sie to poprawiło. Może chodzić bez kaganca, tylko trzeba uwazac. Niepewny stosunek do dzieci. Wobec innych psów na spacerze obojetny, ale wobec duzych może byc zaczepny (wilczur).Przemy slny i sprytny gdy chodzi o znalezienie drogi ucieczki z terenu ogrodzonego, ale uspokoil sie po 2 dniach. W ostatnich dwóch dniach bardzo poprawilo sie jego posłuszenstwo, zaczął nawiazywac kontakt ze starszą osobą która mam pod opieką, wykazywał chęć współpracy na spacerach. Równiez dobre rokowania wydawały sie dawać zastosowane po raz pierwszy we wtorek wskazówki jakie otrzymałam ze szkoły dla psów w sprawie jego zachowania wobec rowerzystów. Został jednak zabrany zanim doszlo do wlasciwej konsultacji. Nie zdązyłam tez przyuczyc go do chodzenia przy wózku inwalidzkim ani zapoznac z osobą, pod której opieka jest moja mama i cały dom w czasie mej nieobecności. O tym wszystkim chciałam porozmawiac z pp. Słowikami, ktorzy odbierali Berniego we wtorek, chciałam dowiedziec się o ich wlasne z nim doświadczenia i - wobec postepujacego zadomowienia Berniego - zasugerowac jego pozostanie u mnie jeszcze na kilka dni próby. Byli wobec mnie jednak tak wrogo nastawieni, że do żadnej konstruktywnej rozmowy nie doszło, zamiast tego wywiązała się przepychanka słowna, w ktorej m.in. dowiedziałam sie że Berni świetnie chodzi na smyczy...Jest mi bardzo przykro ze sposobu, w jaki Berni zostal odebrany. W koncu to nie ja ustalałam warunki jego pobytu u mnie i nikt nie może mi zarzucić, że przez ten czas nie staralam sie go poznać, czy o niego nie dbałam (wyjechał ode mnie wyczesany z podszerstka, z piękną lsniacą sierscią, ale pp. Słowikowie i tego nie chcieli zauwazyć). łaczę pozdrowienia.
-
Mój przewóz gratis.
-
Puśka szczęśliwa, w końcu znalazła dom. Elza, Bambino - dziękuję!
ElzaMilicz replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Zaczęła dziś chodzić za nami, ale trzyma jeszcze dystans. ;)