Nie uogólniajmy, wiadomo, że "te" rasy często są nienajlepiej nastawione do innych zwierzaków, ale nie jest to regułą. Jes wiele domów, w których przebywa kilka astów, pitbulli itp. i wszystko gra.
Co do romowy na gg z tą dziewczyną.....ja bym jej psa nie oddała. W zasadzie nie odpowiedziała konkretnie na żadne pytanie, sprawia wrażenie kompletnie nieobeznanej w tej rasie psów, jakaś taka.....dziwna jest :) Mnie zastanowił zwłaszcza jej opór w odpowiadaniu na pytania...Jak ja chciałam adoptować psiaka, to było dla mnie zupełnie naturalne, że ludzie, którzy mi go mają oddać, chcą dowiedzieć się o mnie jak najwięcej...
Taka mała rada...jesli ta dziewczyna skontaktuje się z tobą jeszcze raz, to spróbuj zadać jej konkretne pytania, typu: co zrobisz, jeśli adoptowana sunia będzie agresywna do jamniczki i będzie się na nią rzucać; czy psy będą same biegać po podwórku(pisała, że jamnika długo nie ma w domu, bo gdzieś tam łazi po podwóku-kiepski pomysł dla pita...), czy jest świadoma tego, że pitbull to nie jamnik i byle czego nie zje(w sensie, że nie wystarczą mu "odpady" z obiadu, tylko musi mieć pełnowartościowe jedzenie?
Coś w tym stylu....
Moim zdaniem, jak dziewczyna poważnie myśli o psie, to chętnie udzieli odpowiedzi i nie będzie się oburzać...