Jump to content
Dogomania

kaduk

Members
  • Posts

    6
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kaduk

  1. musze przyznac, ze glupota i bezczelnosc ludzka nie zna granic. wlasnie wrocilam ze spaceru z moja sunia. idziemy sobie spokojnie chodnikiem, gdy nagle slysze jak ktos wola - " a piesek nie zjadlby mieska?", spogladam do gory, na drugim pietrze siedzi staruszka, odpowiadam grzecznie "nie, nie zjadlby", a po chwili przy mej suni laduja dwa kawalki skory z kurczaka i do tego komentarz "a myslalam zeby zjadl". potwierdzilam, ze nie zje i zabralam sunie jak najdalej. tylko dlatego sie nie odezwalam, ze staruchy sa niereformowalne i zbyt ... by zrozumiec takie rzeczy. chyba babsko myslao, ze na wsi jest i taka skora to rarytas dla psa. a mopja sunia byle czego sie nie chwyci, tym bardziej spadajacego na chodnik. ciekawe, czy sama by to zjadla. Pozdrawiam!
  2. Witam serdecznie! mialam ostanio bardzo denerwujaca sytuacje. wracalam z sunia z ostatniego spaceru, gdy nagle podbiegl maly pies i zaczal nadskakiwac do niej. chcialam go odpedzic, ale z daleka uslyszalam znane "on nic nie zrobi". poniewaz wlascicielka zignorowala zachowanie spa, tylko dalej szla w swoja strone, poinformowalam ja, ze jak ma nie wychowanego psa, to powinna miec go na smyczy, przy okazji powiedzialam do spa "won do pani" i wowczas wlascicielka sie oburza, ze jaka jestem nie wychowana, ze tak odzywam sie do psa. ponownie przekazalm jej informacje, ze ma psa miec na smyczy. oczywiscie, nie przyszla po psa, malo tego, gdy odpedzalam psa, to ten zaczal do mnie skakac i szczekac. poniewaz na jej komentarze nie bylam dluzna, uslyszalam, ze powie moje przyszlej tesciowej, jaka bedzie miec synowa :) z czego mialam niezly ubaw wiec jak sie jest od kogos polowe mlodszym, to okazuje sie ze nigdy sie nie ma racji. ech, szkoda slow. Pozdrawiam!
  3. Sądze, że nikt by im lania nie spuscił, no może temu najmłodszemu, ale pozostali to zapewne gówniarze, które siały strach w okolicy i podnieść rękę na takiego (nawet ojciec), to można sporo oberwać. jeśli chodzi o przepisy, to są, lecz jaka to kara za taki czyn 2 lata wiezienia?!? to nic. a nie przypominam sobie, by aż takie kary były wymierzane za znęcanie ze szczególnym okrucieństwem. zmiana ustawy trochę potrwa. także zbieranie podpisów (już było to pisane). lecz co z tego, skoro sąd nie chce wydawać najwyższych kar? skoro spora część społeczeństwa twierdzi, że to tylko pies i jak można za jego zabicie dostać 2 lata, skoro za zabicie człowieka można otrzymać podobną kare. sprawa spowodowala ogromne wzburzenie, lecz nie wierzę by poskutkowała jakąś zmianą. za chwilę mało kto będzie o tym pamiętał. a nasi politycy, to chcą zrobić wiele, jak zbliżajć się wybory. trzeba tez pamiętać, że zebranie odpowiedniej ilości podpisów, nie skutkuje zmianą czy też wprowadzeniem ustawy. zgodzę się, że przede wszystkim należy uświadamiać społeczeństwo a młodzieży dawać normalną rozrywkę. bo gdyby oni w tym czasie byli na basenie, boisku i coś by robili, to ten szczeniak by żył. uważam, tak jak juz pisałam w wcześniej, że powinni mieć nakazane wykonywanie prac społecznych na rzecz schroniska przez max. wymiar godzin. niech popatrzą na zwierzęta i zaczna je szanować. taka jeszcze jedna rzecz plącze mi się w głowie. a jak komus ten szczeniak się zgubił i dawał ogłoszenia i teraz dowiedział sie, że nikt nie ukradł by zarobić, a biedak zginął tak tragicznie? Pozdrawiam!
  4. głupie gówniarze. jakie to ludzkie zachowanie - zabić dla przyjemności. zadna istota na świecie nie jest tak podła i sadystyczna jak człowiek. ci ludzie powinni dostać karę finansową i pracę społeczna w schronisku, do momentu osiagnięcia pełnoletności. ale znając życie, sprawa zakończy się "niską szkodliwością" i ta chołota dalej będzie tak robić, albo gorzej. czemu nie podpalili człowieka? istoty równej im, a chwycili się za bezbronne zwierze? wg mnie, najlepszą karą byłaby dla nich śmierć, skoro nie są przystosowani do życia z innymi istotami.
  5. kaduk

    uspanie psa

    Witam! jesli wlascicel i pies byli z czeladzi, to pies mogl wyladowac tylko w sosnowcu, bo tam jest podpisana umowa na przyjmowanie psow z tego rejonu. do innych schronisk nie mogla oddac, bo nie przyjmuja ze swoich rejonow - po prostu kasa. telefonicznie to nigdy sie nie dowiesz nic o psie. lepiej wsiadaj w tramwaj i jedz do schroniska w sosnowcu, "pogadaj" sympatycznie z pracownikiem, ktory bedzie cie oprowadzal i wtedy sie mozesz dowiedziec czy pies jest. oczywiscie, nie mow jak wyglada sytuacja, tylko powiedz ze chcialbys psa. co zas usypiania od reki, to takie rzeczy sie nie zdarzaja w tym rejonie. weterynarz przyjezdza w okreslonych godzinach do schroniska i jak pisali wczesniej inni uzytkownicy, pies musi przejsc kwarantanne, jesli sa przeslanki by uspac, to wowczas to zrobia. najlepiej podstepem otrzymac informacje o tym, co z psem sie stalo. moze podeslij kogos ze znajomych by tak z ciekawosci zapytal, czy piesek chory ze go nie ma ;) itp. moze wowczas cos sie dowiesz. powodzenia!
×
×
  • Create New...