Jump to content
Dogomania

biru

Members
  • Posts

    37
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by biru

  1. Panca - też mam nadzieję że będą się o niego bili :) w takim razie ja "odpadam" i dopinguję go wyłącznie jako widz :) Na pewno dobrze trafi - już Wy się o to zatroszczycie :)
  2. Aniu nie kontaktowałam się z fundacją, i tak jak mi radzisz - zastanowię się jeszcze :) Nie jestem osobą unoszącą się dumą - przecież wszyscy chcą dla tego psa jak najlepiej :) Sama zastanawiałam się jak rozwiązać sytuację gdyby bell trafił do mnie, a mianowicie: pies w trakcie leczenia na SGGW - ja Kraków, mój młody biru i jego rekonwalescencja. Ja niestety jeszcze przez pół roku - do roku, będę mieszkać w Krakowie, później wyprowadzamy się na lubelszczyznę na wieś, ale w tym wypadku może być "za późno". Jakby się jednak okazało, że nie znajdzie się inny - lepszy domek, to ja coś tutaj wymyślę aby było dobrze. Jako takie pojęcie o zwierzakach mam - V rok Hodowli AR - konie i psy, więc co nieco tam liznęłam. Mam nadzieję że Bell szybko dojdzie do siebie i tym razem trafi do odpowiedzialnych i bardzo kochających właścicieli :) I powiem koleżance na V roku wet na SGGW co by go tam pogłaskała od wszystkich którzy nie mogą tego zrobić osobiście :)
  3. Oby tylko szybko wracał do zdrowia!! JEśli przejde pozytywnie wszystkie testy na DT (i kto wie może DS) to my już mu tu z birasem ciepły kącik do rekonwalescencji przyszykujemy i duuuuużo miłości A tych ludzi co mu to zrobili to bym... :mad:
  4. ja może nie mam wielkiego domu z ogrodem - mieszkam w centrum Krakowa w kamienicy - więc mieszkanko nie zalicza się do małych - ale luksusów nie ma ;) Jestem szczęśliwą właścicielką 10 miesięcznego Owczarka Australijskiego - i dbam o to żeby miał "zajęcie" etc (inaczej i ja i on byśmy sfiksowali a mieszkanie byłoby w kawałkach). Od jakiegoś czasu się zastanawiałam nad drugim psem... DT jesli jest potrzebny to ma a DS... wszystko by zależało od pierwszych dni a dokładnie tego czy wytrzymałby z moim maxymalnie towarzyskim ozzikiem :)
  5. ja dopiero znalazłam ten wątek... Zdrowiej Bell jak najszybciej!! Czekamy na dalsze informacje... Czy będziecie szukać dla niego DT czy od razu DS? Może dogadaliby się z moim biru...
  6. a to może ja też cokolwiek napiszę ;) żeby nie było że sie alienuję :)
  7. chciałabym jakoś pomóc ale niestety nie znam nikogo z tamtych okolic. Mam nadzieję że błękit jednak dobrze trafił... i że Zarapi znajdzie szybko kochającą rodzinkę i ciepły kąt - a tą wolontariuszkę to normalnie.... nawet wykład moralny nie działa? Po co ona tam jest?
  8. I też pojawia się pytanie - z iloma psami i jakimi jest w boksie... Mam nadzieję że błękit znajdzie swoich właścicieli - nowych bądź "starych" - najważniejsze by było im razem naprawdę dobrze... trzymamy kciuki
  9. zgadzam się z tym! Mój pierwszy pies też był "znajdą" - oczywiście po kilku miesiącach właściciele się znaleźli. Tym razem mieszkali kilka osiedli dalej. Pies z nami został ponieważ nie mogli się już nim więcej zajmować... Ale wracając do tematu - przeglądam właśnie ogłoszenia na bezdomnych szpicach. Jest o zaginięciu białej suni husky... błękit jest psem prawda? Wiem głupie pytanie ale jak czytałam wszystkie posty w tym temacie to kilka razy pojawiała się odmiana wskazująca na sucz a nie na samca... Jeśli coś znajdę to od razu napiszę
  10. tak , mam świadomość - choć NIE JESTEM specjalistą w tej rasie. Może cokolwiek o sobie powiem - bo rozumiem że po mojej wypowiedzi pojawiły sie różne podejrzenia etc, zwłaszcza, że był to mój pierwszy post na dogomani. Jak do tej pory udzielam się na jednym forum - związanym z ozikami - dla nie wtajemniczonych Owczarkami Australijskimi - mój nick to łosica a pies biru. Studiowałam zootechnikę - na katedrze hodowli koni i psów w AR w Krakowie, zajmowałam się opieką nad psami - jestem zarejestrowana na stronie [url]www.petsitter.pl[/url] . Huskyego niestety do tej pory nie "miałam" ale "charakterystykę" rasy znam - zapoznawałam się z nią bardzo dokładnie jeszcze przed kupnem mojego szczeniaka. W obecnej sytuacji DT mogę zapewnić - jeśli nie jest agresywny w stosunku do innych psów. I popieram sprawdzenie tatuażu - bo pies jest naprawdę zadbany i mógł po prostu uciec właścicielowi. Zastanawia mnie tylko ta łapa - to był nowy uraz? Jeśli tak to psiak mógł po prostu ją uszkodzić w czasie "wędrówki" - a jeśli nie to... odpukać... właściciel mógł się go pozbyć np z braku funduszy na leczenie (mam nadzieję że tak nie było). Trzymamy łapy i kciuki za błękita!!
  11. a można prosić o więcej informacji? Dokładnie jestem zainteresowana jego zachowaniem wobec innych psów i w stosunku do człowieka. Mam 10 miesięcznego psiaka który nie wie co to agresja i rozważam opcję przygarnięcia psiaka ze schroniska :) Czekam na jakiekolwiek informacje o psinie i jego łapie :)
×
×
  • Create New...