Mnie miałaś nie kusiś bo rodzice nie chcą się zgodzić, chyba że postawiłam bym ich przed faktem dokonanym.
Tak matkę "nakręciłam" na chomika że zamiast powiedzieć Aśka zgaś mi światło to powiedziała: "Aśka zgaś mi chomika".:megagrin:
Evelin moją mamę bardzo trudno jest do czego kolwiek namówić a tym bardziej do posiadania kolejnego zwierzątka. Praktycznie stawiałam ich przed faktem dokonanym :diabloti:ale później miałam niezłą awanturę w domu. A psam wywalczyłam rykiem i płaczem:oops:.
Ja już się dawno skusiłam od pierwszej chwili, kiedy zobaczyłam Groźną :loveu:. Klatkę, miseczkę, poidełko i domek są tylko lokatora brak. Ale na przeszkodzie stoi mama.
Tasso mogę Cię jedynie potwierdzić każde twoje słowo. Wielka szkoda, że zdecydowałam się na myszki, bo wolałam bym chomika. Ale trzeba być konsekwentnym. A mamusia śliczna przypomina mi bardzo mojego dawnego Dodusia.