Jump to content
Dogomania

HAMLET

Members
  • Posts

    91
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by HAMLET

  1. AGATA,cudny ten wiersz,podnosi na duchu
  2. Marck,wyłam jak czytałam o Małej.Jesteś wspaniałym chłopakiem.Ja też 3 lata temu straciłam moją najlepszą przyjaciółkę-Jackie.Umarła na bia łaczkę.Też mam jej obrożę w szufladzie,jej ostatni wenflon i krew z ostatniego badania.Zrobiłam wielkie powiększenie jej zdjęcia ,które wisi na ścianie.Ale wiem,że nic i nikt nie zastąpi mi mojej Jackie.Kocham ją i oddałabym wszystko,aby móc ją jeszcze raz przytulic. Moja córka kupiła mi po śmierci Jackie whippeta.I to było cudowne lekarstwo.Musiałam się nim zając.Poświęcic mu ten czas,który poświęcałam chorej Jackie.Zaczęłam chodzic na spacery,bo pies musiał się wybiegac.Potem wzięłam jeszcze dwie sunie ze schroniska.Teraz mam zajęcie.Nadal kocham moją Jackie i wiem,że nawet gdybym miała 100 psów,to ona była ta jedyna.Ale wiem,że jest ze mnie dumna,bo pomagam innym psom.Trzymaj się Marck.Mam nadzieje,że Twoi rodzice dojrzeją do tego ,aby miec następnego psa.Przecież bez psa się nie da życ.
  3. Jeżeli kogoś będzie odstraszac brak kończyny,to nie zasługuje na tą dzielną,piękną sunię.Niech spada. To cud,że udało jej się przeżyc na tych torach
  4. Na pewno z mamą będzie dobrze.Trzymaj się.Ja też 3 lata temu straciłam moją największą przyjaciółke.Mam w domu porozwieszane jej wielkie zdjęcia i rozmaswiam z nią codziennie.
  5. Mam charcicę z tego schroniska.Nie wiem czy już tu o tym pisałam,bo piszę na różnych forach.I już mi się sklerotyczce myli.Sunia była w świetnej kondycji,Ma cudowny charakter,na pewno nie zaznała niczego złego.Teraz rozpycha się w łóżku i przytula się tak,że sapie mi zawsze w ucho.Kocham te noce.Podziwiam właścicieli schroniska,że przy takiej ilości zwierząt potrafią o nie zadbac.Moja sunia jest zachipiwana i zaszczepiona.Naprawdę sądząc po mojej suni mogę o tym schronisku wygłosic tylko pochwały
  6. Co to jest PNN? Czytam to wszystko i wyję.Najbardziej żal mi psów,które umarły w schronisku,pewnie nikt z nimi nie był ,nie potrzymał za łapkę.Smutne to wszystko,tyle ich ,a to dopiero początek roku.
  7. [URL]http://img381.imageshack.us/img381/5049/dscf0002qc8.jpg[/URL]
  8. W Polsce były podenco ibicenco.Jeden jest do dzisiaj,Ch.Pl.Zw Kl.Don Rodrigo Kontrgalop hodowli polskiej.W 1990 roku przyjechały do Polski dwa podenco z Norwegii,pies i sunia.Sunia um arła na początku 1991 na parwo.Szczepienia norweskie nie uodporniły jej na polskie wirusy.W 1991 roku ,jesienią przyjechała też z Norwegii sunia Rosenhills Jardin Jaquenetta.Dała jeden miot z Rosenhills Hybride Kings Ransom -4 szcxenięta.Faktycznie jedna sunia trafiła na Sląsk.Dwa szczeniaki zostały u mnie.Hodowla Kontrgalop.To nieprawda ,że one chorują.Moje psy widziały weta z okazji szczepienia.Jackie umarła na bia łaczkę w wieku prawie 14 lat.Donna Anona została uśpiona w wieku 13 lat i 3 m-cy z powodu nowotworu płuc.Rodrigo w maju skończy 14 lat i jest ze mną.Jest starym zrzędliwym facetem,ale mam nadzieję,że uczcimy 14 urodziny.To wspaniałe psy,bardzo wrażliwe,polecam je każdemu,kto kocha koty.One nie śmierdzą,myją się,jak koty i są niezależne jak koty.
  9. Niufomanko,popłakałam sie .Bardzo mi przykro o wspólczuję Ci zcałego serca.Wiem co to znaczy stracic Przyjaciela.
  10. Nie wiem czy ten wet nie przesadził z uśpieniem Angela.Moja sunia z Krzyczek była w tragicznym stanie,pojechała do lecznicy i dostała kroplówki.U mnie dostała jedzenie i teraz po dwóch miesiącach pobytu u mnie jest już lekkim baleronem,a to chart.Ale nie żałuję jej jedzenia,niech w końcu ma.Uśpienie jest czymś czego nie da się odwrócic i uważam,że trzeba się nad tym naprawdę zastanowic
  11. A byłaś w Lublinie w klinice weterynaryjnej?Tej przy uczelni.
  12. Niufomanka ,skąd jesteś?Moja sunia nie chodziła miesiąc.A potem 4 lata biegała.Juz nieżyje,ale umarła na nowotwór płuc.Miałam psa ,który nie chodził rok,to było dawno ,10 lat temu.Wtedy nie było takich leków.Ale jakoś sobie z nim radziłam,nie miał odleżyn.To był collie.Napisz w jakimregionie mieszkasz.Mam dobrego weta,może ma tam jakiegoś kolegę godnego polecenia.
  13. Fizia,wiem co czujesz.Moja jedyna,najwspanialsza przyjaciółka odeszła ode mnie prawie 3 lata temu.I wciąż mi jej brak,wciąż za nią tęsknię.Jej wielkie zdjęcia mam porozwieszane w mieszkaniu i jak przechodzę to do niej mówię,albo ją głaszczę.To tylko namiastka,ale zawsze coś.Ona też umarła cierpiąc,ale tylko przez moją głupotę.Przez moją wolę walki.I ja mogę miec wyrzuty sumienia,a nie ty.
  14. Justynko,też uśpiłam a sierpniu moją ukochaną sunię,miała nowotwór płuc i dusiła sie.Może jeszcze trochę by pożyła,ale co to za życie.Kiedy przejście 50 m sprawiało jej trudnośc.Tak jak Ty myślałam,czy nie za wcześnie,a może mogłam poczekac.Tak właśnie czekałam z jej mamą,leczyłam ją do końca,miała białaczkę i moja najukochańsza,najwspanialsza przyjaciółka umarła w cierpieniach.Tylko prze mój egoizm.Dlatego ciesz się ,że podjęłaś tą decyzję zanim Twój piesek zaczął cierpiec.Całuję Cię mocno
  15. Sunię nr 14 ,przepiękną charcicę mam ja.Jest bardzo kochana.Podziwiam tych Ludzi,którzy prowadzą schronisko na Kosodrzewiny.Sunia była w świetnej kondycji psychicznej i fizycznej.Jest zachipowana,zaszczepiona i ma książeczkę zdrowia.Nie miała żadnych pasożytów.Podziwiam tch Ludzi,że przy takiej ilości pśów potrafią o nie zadbac.A wiadomo,że borykają się z problemami finansowymi.Na takie schronisko nie szkoda kasy,wiadomo,że pójdzie na psy,a nie do kieszeni.Może wchodzą na Dogomanię-chciałabym Ich serdecznie pozdrowic.Jakże inny obraz stanowiła charcica wzięta z Krzyczek:szkielet z mnóstwem robaków,zaszczepiony tylko na wściekliznę,a i to pewnie nie wiadomo.
×
×
  • Create New...