Jak ją przenosiłyśmy to też bardzo nie chciała iść ...:roll:
Wzięłam ją, więc na na ręce. Bała się bardzo... w biurze prawie się nie ruszała... dopiero jak zobaczyła jedzenie. :-(
Ale świetną wiadomością jest to, że Zosia potrafi się przed człowiekiem otworzy i chociaż częściowo zaufać ! :multi: