-
Posts
11293 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by Doda_
-
Murzynek ma dom !!!!!! już nie jest dzieckiem ulicy
Doda_ replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Super te zdjęcie Murzynka na łózku :) nadal jest nieufny i nieprzewidywalny ? -
Dt lub śmierć! Na cito potrzeba pomocy dla onka!!!!kielce!!
Doda_ replied to Norkowa's topic in Już w nowym domu
pobiegłam za mdk8... Ile bid na świecie ... masakra... :( Niestety nie pomogę jeśli chodzi o przyjęcie pieska do siebie, ale w sprawie bazarku można na mnie liczyć. -
betkak a kiedy był wet po porodzie ? jak szósty, to najdluzej byl w brzuchu mamy.. Mogl byc przyduszony.
-
Aiszunia, nasze słoneczko zgasło [*]
Doda_ replied to AgusiaP's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety o hoteliku yumanji slyszałam.. masakra poprostu :( Lakuś śliczny! jak on urósł ! :) -
Ma trudna sytuacje - my to rozumiemy i wcale nie musialaby oddawac psy gdyby nas o tym powiadomila, o tym ze ma trudna sytuacje, cos bysmy wymyslily, pomogly, i psiaki mialyby dobrze. Wiec w takim przypadku jej tlumaczenia sa na NIC.. Ona chyba mysli ze jak da jeść i pić to juz nie mozna nazwac zaniedbaniem... Niech pomysli o warunki. Syf, bloto, qupy, zero ocieplenia.
-
Szczeniaczki po raz pierwszy musza zostac zaszczepione 2x lub 3x - nie wiem czy 35 zl to calosc czy tylko za jedną ? jesli pierwsza szczepionka bedzie po ukonczeniu 6 tyg, to trzeba powtarzac 3 razy. Jak po ukonczeniu 9 tygodni to 2 razy.
-
betkak, dzięki twojej decyzji pieski żyją.. i o tym myśl.. . Skoro wet nie stwierdzil zadnych obrazeń, to moze byl chory ? nie zauwazylas nic dziwnego ? bezdech ? a moze byl najslabszy ze wszystkich ? Odpowiedź może dać tylko sekcja zwłok... :(
-
[quote name='anica']... też się przyłączam do prośby! oczywiście o dłuższy filmik!... bo z tą parówą:hmmmm:... to odkąd sama przytyłam... to parówek nie krytykuję:eviltong: ... no .... Jesteś, nareszcie:loveu:[/QUOTE] Ja też chyba jestem parówą.. :oops: ale co tam... :evil_lol: [quote name='sylwiaso']Kochane cioteczki mocno Was ściskamy z rana:buzi::calus: p.doktor zasugerowała dla Kruczusia karmę Royala gastro intestinal jest to karma droga,ale bardzo dobra dla niego.Panie z Ursynowa,które dokarmiały Kruczusia już zamówiły worek 14kg.bardzo serdecznie chcę im podziękować:loveu::loveu::loveu:a filmik nagramy,prosimy ciocie o cierpliwość:p[/QUOTE] Wspaniale te panie karmicielki !!
-
Czytałam na innym wątku, tu tylko zacytuję swój post : [QUOTE]Ja poprostu nie wiem co powiedzieć. Znam yumanji osobiscie ale spotkałyśmy się tylko raz 3 lata temu jak transportowałam do niej psa. Było po północy, wydawala mi sie sympatyczną osobą... Boksy były w jakimś pomieszczeniu, na zdjeciu wszystko inaczej wygląda.. Może to nie te same miejsce? Boksy widziałam ale wybieg nie, było po północy i zero oświetlenia. Napisałam sms-a do yumanji ale oczekuje, czyli zmieniła numer. Nie wiedziałam że sie wyprowadziła, ale kiedyś napewno tam mieszkała, bo dziecko spało w domu obok. Jestem zaskoczona, też czuję się oszukana. Ale dla mnie yumanji jest już spalona. Myślę że jak miała problemy osobiste powinna była nam napisać 'mam problem, nie mogę już zając sie psami' a nie doprowadzić do takiego syfu ! Zdjęcia wystarczająco dużo pokazały. Cioteczka wyżej ma rację - brak wody na miejscu to nie jest wytłumaczenie. Da się bez wody pozamiatać, pozbierać i dać świeżą słomę. Spójrzcie sami na Szamanka. Bardzo biednie wygląda, strasznie zacofany. Taki syt, błoto, brud niesamowity, zero ocieplenia... biedne psy... . Doczytałam że jest ich ponad 20 ? Co z nimi teraz? Próbowałam skontaktować się z yumanji żeby porozmawiać o dobrowolnym wydaniu psów, ale tak jak pisałam jej numer jest już nieaktualny. .. Moim zdaniem nawet największe problemy osobiste, w życiu, nie są wytłumaczeniem !!! bo jesli ktoś ma problemy to powinien a nawet MUSI o tym napisać, wtedy byśmy zadziałały i psiaki nie żyłyby w takich warunkach. A tak pobierała kase z dogo...Czy żadna dogomaniaczka w ostatnich miesiącach u niej nie była ?? Mam do yumanji pytanie tylko jedno: DLACZEGO ???????????????????????[/QUOTE]
-
Ja poprostu nie wiem co powiedzieć. Znam yumanji osobiscie ale spotkałyśmy się tylko raz 3 lata temu jak transportowałam do niej psa. Było po północy, wydawala mi sie sympatyczną osobą... Boksy były w jakimś pomieszczeniu, na zdjeciu wszystko inaczej wygląda.. Może to nie te same miejsce? Boksy widziałam ale wybieg nie, było po północy i zero oświetlenia. Napisałam sms-a do yumanji ale oczekuje, czyli zmieniła numer. Nie wiedziałam że sie wyprowadziła, ale kiedyś napewno tam mieszkała, bo dziecko spało w domu obok. Jestem zaskoczona, też czuję się oszukana. Ale dla mnie yumanji jest już spalona. Myślę że jak miała problemy osobiste powinna była nam napisać 'mam problem, nie mogę już zając sie psami' a nie doprowadzić do takiego syfu ! Zdjęcia wystarczająco dużo pokazały. Cioteczka wyżej ma rację - brak wody na miejscu to nie jest wytłumaczenie. Da się bez wody pozamiatać, pozbierać i dać świeżą słomę. Spójrzcie sami na Szamanka. Bardzo biednie wygląda, strasznie zacofany. Taki syt, błoto, brud niesamowity, zero ocieplenia... biedne psy... . Doczytałam że jest ich ponad 20 ? Co z nimi teraz? Próbowałam skontaktować się z yumanji żeby porozmawiać o dobrowolnym wydaniu psów, ale tak jak pisałam jej numer jest już nieaktualny. .. Moim zdaniem nawet największe problemy osobiste, w życiu, nie są wytłumaczeniem !!! bo jesli ktoś ma problemy to powinien a nawet MUSI o tym napisać, wtedy byśmy zadziałały i psiaki nie żyłyby w takich warunkach. A tak pobierała kase z dogo...Czy żadna dogomaniaczka w ostatnich miesiącach u niej nie była ?? Mam do yumanji pytanie tylko jedno: DLACZEGO ???????????????????????
-
[quote name='Isabel']Można wykonać sterylizację tuż przed pierwszą cieczką, ale to "tuż" jest trudne do określenia. Najlepszą opcją jest poczekać około 3 miesiące od pierwszej cieczki, aż hormony przestaną szaleć, i dopiero wtedy wykonać sterylkę. Taki termin zabiegu będzie miał najmniejszy negatywny wpływ na zdrowie psa (głównie układ moczowy i kostny).[/QUOTE] Moja kotka miała ruję non stop, przerwy były tylko kilka dni. . .dostawała tabletki na wyciszenie i dopiero była sterylizacja. Kot a pies to inne gatunki, więc najlepiej porozmawiać z weterynarzem. Ja wczesną sterylizację robiłam u kotki, nie u suki. [quote name='Ayame Nishijima']Nie wyobrażam sobie inaczej. W końcu pod koniec ciązy to jużniejest tylko zlepek komórek. Podobno sterylka przed pierwszą cieczką jest całkowicie bezpieczna. Jeden weterynarz mówił mi, ze w USA sterylizuje się nawet 3-miesięczne szczeniaki. Zaletą ma być całkowite zniesienie ryzyka nowotworów sutka. Ale to stare dane, własnie (z czasu sterylki mojej Kaori, która była wasnie tak sterylizowana). Tak czy inaczej mam zamiar się dopytać, zwłaszcza, ze pasuje nam wysterylizowac Korę przed wydaniem. Update: Rozmawiałam z wetką. Sterylka możliwa od 4 m-ca. Czym szybciej tym lepiej. Powiedziała, że układ kostny na tym nie ucierpi (estrogeny maja mnieszy wpływ na gęstośc kości niż u ludzi) a odnośnie pęcherza problematyczna jest tylko długość jego więzadła: Jeśli jest za krótkie, pęchrz nie podtrzymywany przez macice opada i sunia może podsikiwać. Ale ilość cieczek nie ma przy tym znaczenia. Oczywiście to tylko jedna opinia. I jeszcze jeden updade ale taki najfajniejszy! [/QUOTE] Tak jak pisałam wyzej też myślę ze sterylizacja przed pierwszą cieczką jest bezpieczna. tak samo jak u kotów. Jak będzie zainteresowany domek przed sterylką, to sprawdzić i dopilnowac, aby wykonali ten zabieg w odpowiednim wieku. A jeśli chodzi o aborcję, porozmawiałam jeszcze raz wczoraj z naszą wetką. Jak brzuszek matki otwierają to szczeniaczki nie żyją, uśpione. Powiedziała też, że czasem każdemu robią zastrzyk. Mila była już dzień przed porodem- nie można było zrobić sterylizację. Strasznie mi przykro z powodu śmierci jednego szczeniaczka.. Czy wet oglądał matkę zaraz po porodzie ? Nie znamy przeszłości Mily... Szczeniakom trzeba podawać dodatkowe preparaty na wzmocnienie odporności, wapno na kości itd. Mogą być osłabione. betkak- daj im proszę jakiś kocyk, czy kolderkę.. zeby na miękko spały :) Śliczne kluseczki na zdjęciu, ja czekam na info jaka cena szczepienia i odrobaczenia, wtedy zrobię bazarek. Ale tak jak mówilam przydalyby sie zdjecia lepszej jakosci kazdego szczeniaczka.. .. Czy nie ma nikogo z dogo kto mieszka blisko betkak ?
-
A skoro Droga Elik zaczęłaś to ja dopiszę jeszcze, że u yumanji w chlewni 3 lata temu warunki wyglądały o wiele lepiej niż u betkak teraz. Więc zobaczymy co będzie za [B]X[/B] lata jak będzie 30 psów. Do usłyszenia :loveu:
-
[quote name='elik'] A Doda jest na tamtym wątku więc jeśli ma tak duże zastrzeżenia co do warunków i opieki w jakich przebywają psy pozostające pod naszą opieką, to tym bardziej powinna tam zadziałać, bo tam na prawdę źle się dzieje. Zobaczymy czy tam podejmie działania i jakie.[/QUOTE] Nie masz nic innego do roboty poza pisaniem takich pierdół ? Mało masz zajęć przy psach które są u Ciebie? Jesteś emerytką ale zachowujesz się gorzej niż pięciolatek. Ja nawet słowa jeszcze nie przeczytałam co tam u yumanji się dzieje. Tak, słynę z krytykowania hoteików bo nie toleruję zlych warunków, a Ty słyniesz z bezczelnego zachowania w takim wieku. Jeszcze coś napisać? Wstydź się. Tyle z mojej strony.
-
Ayame, ale czy jak wykonuje sie aborcje to nie usypia najpierw szczeniaki ?
-
[quote name='Isabel'][B]Ayame, [/B]piszesz, że szczeniaczki powinny iść do adopcji dopiero po sterylce/kastracji. A przecież sterylkę u suk przeprowadza się albo tuż przed, albo - najlepiej! - około 3 miesiące po pierwszej cieczce. Kastracja u psa to wiek 7-12 miesięcy. Jak sobie to wyobrażasz? Tak długo miałyby zostać u Betkak? Trzeba będzie zaufać przyszłym opiekunom, ewentualnie dopilnować tego, czy sfinansować choć częściowo te zabiegi, ale już po adopcji. Sterylizacja/kastracja powinna być, jako warunek, zawarta w umowie adopcyjnej. Nie można czekać z adopcją tyle miesięcy, bo to nie tylko zwiększy koszty hotelowania, ale też zniechęci potencjalne DS i pozbawi szczeniaczki szansy szybkiej adopcji.[/QUOTE] racja, pozostaje nam zaufać.. i sprawdzać.. A czy u suk nie mozna wykonywac wczesnej sterylizacji tak jak u kotów? Kotkom mozna zrobic wczesna sterylke nawet przed pierwsza ruja w wieku 6-9 miesiecy.
-
[quote name='Ayame Nishijima']Doda, ależ Ty mnie nie znosisz, co? ;) Nie widziałas początku wątku? jak wszyscy trzymali za sterylka aborcyjną? (Jakby to była różnica... te same szczeniaki, w tym samym wieku, tak samo rozwinięte, tylko "zapakowane". Bo co? "Nie widzę, więc się nie liczy"?) Podobno jestes na Dogo tak długo... poszukaj innych wątków w ilu przypadkach sprawa zostawienia szczeniąt skończyła się źle dla ratującego. Nie widzisz, jak się sytuacja odwraca na innych wątkach? Chwila tak, a później bagno. Łatwo jest rzucać kolejnymi zarzutami, ale ja przynajmniej nie czekałam z ratowaniem psa, az będą deklaracje, tylko zadziałałam od razu. Wyciągnięcie Mili było moją decyzją. Kolejna róznica między nami jest taka, ze w imię "dlugu psa" ja nie umiałabym zostawic Beaty bez kasy, zwyczajnie być Jej winną, odbierac z tego, co Ona ma dla Siebie i swoich dzieci. Bo to łatwo klepać w klawiaturę kiedy nie ma się obowiązku względem osoby, od której kupuje się usługę. Naiwnością jest liczyć, że dług to taka wirtualna sprawa. Duża firma go uniesie. Ale ktos kto zaczyna? To jest kwestia odpowiedzialności i dojrzałości. A my przeciez mówimy o całkiem dzych pieniądzach. I dlatego musiałam Beacie powiedzieć ze w razie problemów sama nie utrzymam szczeniaków. Poza tym robisz ze mnie psiego mordercę nie znając faktów. Spytaj Beaty jak wyglądały nasze rozmowy i co dokładnie powiedziałam. Może zrozumiesz w czym rzecz... To, ze decyzja była Beaty nie znaczy, ze ja pojechałabym zabić szczeniaki gołymi rękami. Po prostu nie mam w zwyczaju przypisywać sobie cudzych pomysłów ani wyborów. I ostatnie: Nie odpowiedziałaś na moje pytanie, które zadałam po Twoim wczesniejszym zarzucie, że olałam, lub nie wiedziałam o zagrożeniu dla Mili, gdyby szczeniaki były za duże. Spytałam czy wiedząc to co ja, zaryzykowałabyś życie Mili sterylka aborcyjną, czy postąpiłabys tak jak zdecydowałam. Nie otrzymałam odpowiedzi. Dodane: Mila i Maluchy mają się dobrze :) Tymczasem ja puścilam przelew: 10 zł na bazarek km i 40 ode mnie i mojego TZ. Postanowiłysmy z Beatą zrobić tez wydarzenie i dodatkowy bazarek na FB, może będzie więcej potencjalnych kupujących.[/QUOTE] A jak myslisz czy zniose? ciezko zniesc kogos kto na kazdym kroku sie przemadrza. Ale postaram sie omijać takie posty. Dla dobra tych psiaków i spokoju an wątku. Nikt tu nie mowi, ze mamy zostawic Beate samą. Czytaj posty cioteczek - jeśli nie uśpi, to pomoga. Ja wypowiedzialam swoje zdanie - [U]że jestem przeciwna uśpieniu[/U] i będę pomagać jak tylko bede mogla,głównie bazarkami, na te szczeniaczki które betkak zdecydowała wziac na wlasna odpowiedzialnosc finansowa. Mysle, ze ty decydujac na uśpienie myslalas głównie o pieniedzach , o dlugach . sama napisalas ze nie dalabys rady utrzymać szczeniaczki. Dlaczego tu nie zadałaś pytanie co my myslimy i czy w razie czego mozna liczyc na nasza pomoc? Po to zalozylas watek, zebysmy wspolnie pomagali tym psiakom. Tak, ja jestem dlugo na dogo, ty tylko kilka miesiecy . Masz racje, ze pozniej jest afera. Ale powinnaś mieć SWOJE ZDANIE ! I twardo się tego trzymać ! gdybyscie zdecydowaly sie na uśpienie, raczej byśmy sie od was odwrócily - mówię tu o mnie i kilku cioteczek które napisały ze nie pomogą jeśli zostaną uśpione. Czy ratujemy szczeniaczki czy usypiamy - tak samo będzie afera,ile tu dogomaniaczek? Polowa bedzie przeciw, a połowa ZA. Trzeba mieć swoje zdanie, wiedzieć co swoje serce mówi- Tak dokladnie zrobila betkak. Gdyby ona kierowala sie myślami co bedzie pozniej jak sporo ludzi skrytykuje to chyba inaczej by zdecydowała. I to mi własnie najbardziej sie podoba-ze głosno powiedziala co jej serce mówi. A ja popieram tą decyzję dlatego bede pomagała jak tylko bede mogła i myślę ze niejedna cioteczka pomoże. jak zrobie bazarki na te pieski musimy liczyc sie z tym ze osoby z zaproszenia moga przyjść z krytyka, ale trzeba to przyjąć na klate i iść dalej ! Mozna podkreślić, że jeśli ktoś uważa że źle zrobiłysmy niech nie korzysta z zaproszenia i tyle. Na twoje wcześniejsze pytania mialam odpowiedzieć, ale wyleciało z glowy :lol: Otoz - jesli na sterylke aborcyjna bylo za pozno, to dobrze zrobilyscie ze nie zdecydowalyscie na to. ja mowilam tylko, ze jestem za aborcją (choc to naprawde boli) , a przeciwna uśpieniom. Bestialstwem jest decydować który psiak ma żyć, a które psiaki mają odejść. . . i odbierać im życia.. betkak ma rację - my ratujemy stare i bardzo schorowane psy, czasem nawet do końca ich dni wydajemy setki zł, tysiące, to dlaczego szczeniaczkom mamy pozbawić życia, bo nie damy rady 'finansowo' ? Dla mnie to niesprawiedliwe.. Wypowiedzialysmy swoje zdania, to moze teraz skupimy sie na pomocy tym psiakom ? :) Betkak jakby kontaktowala sie z wetem niech sie dowie jaki koszt bedzie szczepienia, odrobaczenia.Jak dostane taka informacje to zrobie bazarek. Zdjecia lepszej jakości tez by sie przydały.. Czy betkak ma kogoś w pobliżu kto zrobiłby lepszym aparatem ? I na bazarek przydałyby sie zdjecia każdego szczeniaczka, moze być jedno zdjęcie na którym beda wszsytkie szczeniaczki. Trzeba widzieć jak wygląda psiaczek zeby wybrać imie:evil_lol:
-
Yorkomanka, a czemu taka niepewność? Mi w lutym minął termin prawka.. 5 lat.. a ja do wczoraj jeździłam ... taka gapa ze mnie. Przedłużyli na 15 lat :loveu:
-
[quote name='betkak']Doda cieszę się, że chcesz pomóc, oczywiście będę wdzięczna. Tak jak pisałam wcześniej nie będę nikogo obciążać kosztami, ponieważ to, że szczeniaki zostają było moją wyłącznie decyzją. [B]Podejmując decyzję nie sugerowałam się niczym poza własnymi zasadami i ideą naszego hoteliku.[/B] Cieszę się, że wiele osób się ze mną zgadza. Dziękuję.[/QUOTE] I to mi się własnie podoba. Sama widzisz, ze wiele osób się zgadza :smile: [quote name='Ayame Nishijima'] Doda, bądź tak miła i... daruj sobie. Oczywiście, że była to druga rozważana rzecz. I tak się przypadkiem złożyło, ze to ja podjęłam ten temat. (skoro juz mnie wywołujesz do tablicy). Pierwszą rozważaną rzeczą była własnie sterylka aborcyjna, której sunia nie przeżyłaby ze znacznie większym prawdopodobieństwem. [B]Bardzo sine ukrwienie macicy tuz przed porodem stwarza gigantyczne ryzyko dla takiego zabiegu. I o ile nie jest przeprowadzony w bardzo dobrze wyposażonej klinice, nie powinien sie odbywać.[/B] Takie były niezależne opinie trzech różnych weterynarzy. (Z czego dwie opinie były zanim Mila dotarła do Beaty.) Jej weterynarz powiedział to samo. Powiedzial też, po zbadaniu Mili, że o ile pies nie była naprawdę bardzo duży, sunia nie powinna miec problemow z porodem. [B]Ciekawa jestem, czy w tych okolicznościach i z takim kompletem danych Ty naraziłabyś sunię na ryzyko sterylki, czy jednak czuwała by w razie komplikacji ratowac ją wymyuszoną już wtedy cesarką?[/B] Mila miała opieke przez cała noc. W tych warunkach było to najlepsze możliwe działanie. Wiele osób ostro skrytykowało decyzje Beaty. (Część skarg wysłuchałam przez telefon). Padły różne argumenty i jezcze wiele osób będzie miało Jej (i mnie) to za złe. Los szczeniąt omawiałyśy od wczoraj. Dziś dowiedziałam się jako pierwsza o pierwszych 4 szczeniakach i znów trwały narady. Jeszcze o 11 dyskutowałyśmy o tym wszystkim. Ostatecznie decyzję podjęła Beata. Ja wciąż mam mieszane uczucia, część mnie cieszy się jak dziecko, część martwi o to, co będzie dalej. Jedyne, na czym mi teraz naprawdę zależy, to na dopełnieniu jednego poważnego obowiązku: Uważam, ze decydując się na pozostawienie przy życiu tych szczeniąt musimy zapewnic im sterylizację. Nie wierzę, ze te 6 psiaków pogorszy znacząco los schroniskowców. Większość ludzi chce jednak szczeniaki i za nic ne weźmie dorosłego psa i nic na to nie poradzimy. Ale faktem jest to, że nie możemy dopuścic do tego, by te 6 szkrabów zostało mamami i ojcami. By ich psie dzieci były znów właśnie bezdomniakami. Dlatego musimy wysterylizowa je wszystkie przed adopcją. I tak naprawde to będzie ta najtrudniejsza i najbardziej kosztowna część tej operacji.[/QUOTE] Moja droga. Czy wiele osób skrytykowało decyzję betkak ? Ja tu nie widzę wiele, i tego się trzymajmy. Jakie skargi ? :roll: Ty się martwisz tym, że wiele osób będzie miało Ci za to złe ? wolisz uśpić a później słyszeć poza dogo 'brawo, jesteś wielka' ? Pomyśl, czy jesteś dla ludzi, czy dla zwierząt. O to co bedzie dalej zawsze sie martwimy, czy chodzi o 6 szczeniaczków, czy o jednego bardzo ciezko chorego psa. Owszem-prowadzisz wątek- ale nie pisz tu ciągle, że wiele osób będzie miało pretensje do betkak za taką decyzję, bo tylko zniechęcisz do pomocy. A gdyby betkak Cię posłuchała, to chyba 5x wiecej ludzi by mieli pretensje. Przeczytaj wcześniejsze posty cioteczek, niektóre napisały że jak zostaną uśpione to nie pomogą, ja tez choć tego nie napisalam. Ja biję wielkie brawa dla betkak, że posłuchała swego serca i podjęła taką decyzję, nawet nie myślała że tyle cioteczek będzie za nią, była przygotowana na ostre krytyki. [quote name='gluchypies']Beato, w takim razie skupiamy się teraz na pomocy dzielnej Mili oraz maluchom! :smile: Mam nadzieję, że uda nam się szybko zdobyć fundusze na ich utrzymanie. Myślę, że w miarę naszych możliwości będziemy pomagać wszystkim maluchom (mówię tu sama za siebie), ale napisz proszę, jak ostatecznie ma wyglądać sprawa utrzymania suni. Będziemy zbierać deklaracje stałe i jednorazowe. Na bazarku kilometrowym mamy już co najmniej 110 złotych zaoferowanych :smile: Wszystkim zaglądającym tutaj na wątek oraz na bazarek - dziękuję :loveu:[/QUOTE] Ja tak jak mówilam zrobie bazarek , zaraz napiszę Ci pw w tej sprawie. :) [quote name='betkak']Już odpowiadam:-) Za transport wczoraj zapłaciłam 100zł. Kwestia pobytu suni w hoteliku z 1 szczeniakiem to 200zł/miesięcznie w tym karma, na weterynarza musimy uzbierać. Natomiast pozostałą 5 istotek mogę wziąźć na swoje utrzymanie.[/QUOTE] To ze taką decyzje podjelas nie znaczy ze te bezbronne istotki masz wziac na siebie.. Juz duzo zrobilas podejmujac taka decyzje:) Postaram sie pomagać bazarkami na te szczeniaczki. Najwazniejsze to szczepienia, odrobaczenia, wszystko w odpowiednim wieku, a pozniej sterylizacje. Moze jakas fundacja by pomogła z sterylkami? Chodzi o 'zniżki'. Ja mam kotkę znajdkę, kocia fundacja załatwiła sterylkę o połowę tańszą.. Oczywiście, u ich weterynarza. Myślę, że warto popytać.
-
Ayame a Ty nie pomyślałaś że sunia mogła zostać pokryta przez sporego psa ? nie pomyślałaś że mogła nie przeżyć porodu ? Jestem za sterylizacją aborcyjną (bolesne jak dla wszystkich) ale uśpienie szczeniaczków-stanowczo mówię [B]NIE [/B]! Tylko osoba o lodowatym sercu mogłaby spokojnie wskazać palcem któremu pieskowi dac życie, a ktorym pieskom odebrać życie.. Nie mogłabym i nigdy bym tego nie zrobiła. Nie ich wina, że się urodziły. To nasza wina - ludzi. [quote name='betkak']Przepraszam wszystkich, że nie pisałam. Chciałam wszystko przemyśleć na spokojnie, bez emocji i sugestii osób trzecich. Ze względu na to, że hotelik Psia Przystań powstał żeby ratować psy i jest to naszym głównym celem postanowiliśmy nie usypiać szczeniąt. Jestem świadoma tego co robię, jestem gotowa wziąźć za te 5 szczeniaków odpowiedzialność finansową-choć wiem, że będzie mi ciężko. Wiem, że moja decyzja może być negowana przez wiele osób. Jednak odbierając życie tym maluchom musiałabym zaprzeczyć sama sobie i własnym zasadom. Skoro są ludzie, którzy ratują starsze, schorowane psy bestialstwem by było zabicie narodzonych szczeniąt. Teraz może trochę o Mili i jej maluchach. Szczeniaków jest 6. 3 chłopców i 3 dziewczynki. Psiaki mają ok. 15cm długości. Jeden z nich jest wyjątkowy-ma grafitowe umaszczenie, kolejny jest brązowy z czarnymi wstawkami, pozostała 4 jest czarna podpalana. Mila jest bardzo troskliwą mamą i cały czas pilnuje maleństw:lol:[/QUOTE] Po twojej decyzji w sprawie szczeniaczków zmieniam powoli zdanie o Tobie. Brawo! Nigdy nie rób czegoś , na co Twoje sumienie nie pozwala. Mogę zrobić bazarki dla tych szczeniaczków, może imienny ? Ale dopiero po świętach czyli w nastęnym tygodniu,jeśli ktoś mnie wyprzedzi to zrobię jakiś inny bazarek. I taka decyzja jak sama widzisz ucieszyła wiele cioteczek. Sama widzisz ile cioteczek tu napisały 'jesli uśpicie, nie pomogę, nie mogłabym' .
-
CEJLON - nic nie ma, psi staruszek ledwo chodzący...pomóż !!!
Doda_ replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Doszla stała deklaracja od Tofikowej 20 zł. dziekujemy :) Obecne saldo Cejlonka to 773 zł. -
Moja sunia dostawała insulinę po jedzeniu. Karmilam RC dla cukrzyków + mięsko drobiowe chude, bo inaczej nawet jedna kuleczkę karmy nie chciała zjeść..