-
Posts
11293 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
7
Everything posted by Doda_
-
Roki wyrzucony z samochodu !! Podejrzana sprawa. ZNIKNĄŁ-POMOCY
Doda_ replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
pies jest dośc wychudzony, zaniedbany, napewno do nich wrócić nie może. Ty tez mozesz mieć racje. Podejrzana sprawa, nie znamy jeszcze prawdy... kobieta moze kłamie, ale niekoniecznie . .i no może się okazać np ze ten wlasciciel to jej partner? bo obecnie kobieta mieszka u swojej mamy wlasnie tutaj. wczesniej w strzemieszycach mieszkala, niedaleko, pare km od sosnowca. patologiczna rodzina jak dla mnie, ale kobieta wydawala sie być miła. chciała na policje zadzwonić , zeby tego właściciela ukarali za wyrzucenie psa. Ja myśle ze pies dość dobrze ją zna. tak sie zachowywał. potrzebujemy inspektora z fundacji, oraz policje.. to sprawe się wyjaśni, ja sama co moge zrobić ? do tego jstem osobą niesłysząca wiec nigdzie nie zadzwonie jak bedzie taka potrzeba. sprawa jest pilna. . . zaraz tam ide sprawdzic co u psa,mam nadzieje ze nic mu nie zrobi. ona może chce się go pozbyć ale nie wie jak, bo pies klei sie do tych bram jak klej. śpi tam... . .. . trzeba sprawe wyjasnic i psa zabrać. . . :( -
Roki wyrzucony z samochodu !! Podejrzana sprawa. ZNIKNĄŁ-POMOCY
Doda_ replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
cisza :( podniosę . . . -
Cześć, dziewczyny. Sprawa jest pilna i [B]podejrzana... [/B] Dzisiaj rano wracałam z przystanku do domu, zauważyłam pieska,dość wychudzony, spał na trawie, koło niewielkiego domu. Nakarmiłam trochę, bardzo wystraszony był ale tak głodny ze zjadł z ręki i poszedł za mną aż pod mój blok . . . wzięłam z domu jedzenie. Zniknął. Biegł z powrotem tam. Dogoniłam, zauważył moją smycz - klucz miałam w kieszeni ale smycz latała - tego się okropnie wystraszył i z podkulonym ogonem uciekł . . musiał być bity. w południe znalazłam go w tym samym miejscu, przyniosłam jedzenie, nakarmiłam, nabrał zaufani do mnie i mogłam go już pogłaskać. a z tego domu w pobliżu wyszła kobieta z 2 letnią córeczką. Powiedziała tak: Pies został wyrzucony z białego samochodu wczoraj, w te miejsce i dlatego tu siedzi czeka na powrót właściciela. Ta kobieta zna właściciela i wie gdzie mieszka, podała jego imie nazwisko, ale bez dokładnego adresu.. tylko Strzemieszyce. zapytałam skąd go zna , powiedziała że kiedyś tam mieszkała i dlatego zna tego psa. Pies ma na imię [B]Roki[/B], wiek nie wie. ząbki białe. Właściciel ok 25 lat. a dla mnie to trochę podejrzane bo.. ten pies bardzo się ucieszył na widok tej kobiety. Merdał ogonkiem, szczekał, poprostu bardzo się cieszył i czekał aż mu otworzy. Jak poszła to drapał w furtkę. . . Tu potrzebny jest inspektor fundacji z policją, tak myślę . . sprawa jest pilna, nie wiadomo co mu zrobią, ta kobieta wie że ja zacznę działać , może cos mu zrobić jeśli to jest jej pies . . . nie wiem co zrobić. zabrac psa do siebie? mam wilczura, nie mogę. . na jeden dzień, dwa dni może miałabym gdzie przetrzymać, ale nie więcej . . . sprawę trzeba wyjaśnić . . skoro ona tego psa zna i właściciela, to myśle ze znajdziemy go . . . pomozcie , prosze . jesli ktos zdecyduje sie tego psa wziac na dt, zadeklaruje miesiecznie na utrzymanie i leczenie. najpierw trzeba ta podejrzaną sprawe wyjasnic. . . i zlapac wlasicciela... zdjecie: [IMG]http://images49.fotosik.pl/1876/0f4e18587e1b6f6bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/845/1b1e9a1a7521cc98med.jpg[/IMG]
-
Adama znam ze szkoly. z tego co wiem to moze placic za hotelik 200zl miesiecznie moze deklaracje i psinka do hoteliku by pojechala? gdyby DT sie nie znalazl oczywiscie. . . bo tak prosto z ulicy to szansa na ds jest mala . . ale jednak jest . . . niestety nie znam nikogo kto chcialby przygarnac tak duzego psa . . .ale bede pytala . .
-
Socurek, dziekuje bardzo, odwiedzimy Was napewno jak tylko bedziemy w Krakowie :) poprosze o nr tel na pw, bo zmienilam telefon i czesc numerow stracilam. Dziewczyny, mam urlop od poczatku grudnia, poltora tyg. Bede mogla pomoc w transporcie. . . napiszcie do mnie . . .jesli bedzie ptrzebny transport . . .
-
Piekny dobek ;) a Ty, Karolinko, jestes osoba o wielkim sercu ;) lzy mi poplynely jak przeczytalam historie tego psa . . . gratulacje! jestes kochana !
-
[quote name='DORA1020']Doda,skoncz juz z tym..ona to..ona tamto... dziewczyna adoptuje psa,koszty transoprtu sama oplaca,a to naprawde niemala kwota,zalogowala sie tutaj,zeby pomagac po wielu latach pomagania zwierzakom,wiem ,ze czyny swiadcza o tym kto kim jest,a nie to co sie wypisuje.....[/QUOTE] ale dlaczego to ja mam z tym skonczyc? umawialam sie z ta dziewczyna, ze po psa pojade, to dlaczego tutaj pisala ze nadal szuka i ze nic nie ma? wiedziala od poczatku ze to transport platny. i powtarzam, ze placic nie trzeba od razu z gory ! ale tak mowilam bo nie wiedzialam nawet kim jest, jaki to psiak . . . nie zawsze mozn ludziom ufac . . ja tez jestem tutaj zalogowana i tez pomagam zwierzakom . . napisalam tylko co o niej mysle. umawiamy sie, mysle ze na 100% jade, wchdoze na watek a tu nic ! chyba nic bardziej mnie nie denerwuje . . aha i skad mialam wiedziec ze sama oplaca transport? myslalam ze tak jak wiekszosc robi - zbiorki, bazarki. wystarczylo tylko wiecej napisac. . . puszek- wszyscy tutaj pomagamy zwierzakom. nie ma co sie klocic ;) przepraszam Cie i wszystkich, za 'moje' zachowanie. ale bardzo sie zdenerwowalam, jak przeczytalam , ze transport nadal poszukiwany, a od kilku dni sie umawialysmy . . . jesli chodzilo o kase, , trzeba bylo napisac . . jak cala ta sytuacja wyglada.. itd, cos bysmy wymyslily ;) puszkowi zycze szerokiej drogi do nowego domu . . a Tobie, Moniko, dziekujemy ze mu pomoglas;) i czekam na nowe zdjecia z nowego domku )
-
a co kochana, Tobie na smsy nie odpowiadalam? zero kontaktu ze mna? oj z kontaktem problemu nie bylo ;) Nie kazdy ma tyle czasu zeby wozic wszystkie zwierzaki z dogo. i czytaj kochana dalsze posty. bylo to zaraz po smierci mojego dziadka. nie mialam do wszystkiego glowy ale dalej wozilam i pomagalam jak tylko moglam. wszystko by sie wyjasnilo gdyby tylko tego chciala;) gdzie tu 'opinie innych ludzi' ? czekam dalej. a ty pomysl, czy na moim miejscu nie wiedzac nawet jak pies wyglada ani jaki nick ma osoba na dogo z ktora piszesz pojechalabys 700 km za wlasne pieniadze, bo ja nie. musze wszystko dokladnie wiedziec. kasa wcale nie musi byc przed wyjazdem. Z gory. Ale nie chcialam jechac w ciemno nikogo nie znajac, i tyle. teraz wiecej wiem, ale widze ze psiak ma juz transport. to zaoferuje innemu szczeniaczkowi . . .
-
Jakie szczurki ? dzieki mnie do dzisiaj nie trafily do adopcji? oj no pierwszy raz slysze :) moglabys jasniej ? mowisz, nie bedziesz zawracac glowe, okej, to trzeba bylo od razu ! tak, podalam taki termin bo tylko taki mialam wolny, dla mnie zwierzaki wazniejsze sa. Nie moge[I] sie na to zgodzic, zeby z wlasnej kies[/I]zeni jechac, w taka daleka podroz, nie znalam wczesniej ani twojego nicka ani watki tych zwierzat ! w ciemno ejchac nie bede, ktos mnie zawiedzie i bede musiala z wlasnej kieszeni pokryc a to niemozliwe, mam swoje wydatki. a teraz napisz prosze o tych szcz[U]urkach :) aha, 30 lat a to prze[/U]praszam bo myslalam ze niepelnoletnia skoro mama tez musi jechac....
-
czyli 'moj' transport juz niepotrzebny ? chce wiedziec, bo inny psiak tez potrzebuje na sobote . . .
-
Dla mnie jest. Nie lubie takiego zamieszania i zero informacji... ale teraz skupmy sie na piesk. jest jakis transport do katowic? na sobote?
-
[quote name='Becia Lublin']nie dziwcie się ze rozmawiała z wieloma osoba, ponieważ szukała pomocy i czuła się bezradna bardzo jej zależy,żeby jak najszybciej zabrać Puszka do siebie[/QUOTE] NIE DZIWIE SIE ze rozmawiala z wieloma osobami! BYL TRANSPORT, ja sie zgodzilam! a ona tu dalej pisala ze szuka ! ciekawe kiedy chciala wam napisac ze transport sie znalazl. Ja juz 2 tygodnie temu jej mowilam ze 23.06 prawdopodobnie bede mogla. Juz dawno sie mnie pytala. Minal ponad tydzien i znow sie odezwala. Jesli cos nie tak, za duzy koszt,czy cos tam, mogla napisac o tym !
-
Jejku, to ja juz nie wiem jak z tym wszystkim jest. Najpierw Puszek-okruszek umawia sie ze mna. na transport. Mialam w sobote jechac do szczebrzeszyn, zabrac psa i koty do swietochlowic, a tutaj prosze, caly czas szuka transportu. o co w ogole chodzi ? Mowilam jej, ze transport ze zwrotem kosztow paliwa, podalam koszt. Wszystko okej, a jak mowilam zeby przed wyjazdem byly pieniazki, mam troche swoich wydatkow i nie moge jechac w ciemno do Szczebrzeszyna - nie znajac ani Puszek-okruszek, ani tych watkow psow, czy kotow. dopiero teraz tutaj weszlam. To mowila ze pojedzie ze mna (wczesniej sie pytala o wielkosc auta, czy jeszcze jeden psiak sie zmiesci , jesli sie nie myle bo juz sie pogubilam). Zgodzilam sie. Chwile pozniej, ze jej mama tez z nami pojedzie. Puszek-okruszek, przepraszam Cie, ale ja mam osobowe auto, nie autobus ! Nie jedziemy na wycieczke, a zabrac ciezko chorego psa i koty do Ciebie, prawda? Moj chlopak MUSI ze mna jechac, ja BEDE PO NOCNEJ ZMIANIE. Zero spania, od razu w droge. Chlopak mnie samej nie pusci, bo bede zmeczona po nocnej zmianie i za kierownica jakies 750km. I no puszek napisala, ze jesli jej nie ufam to mozemy sie spotkac przed wyjazdem. Ja sie w spotkania bawic nie bede, jesli mialas na mysli np w piatek spotkanie a sobota- wyjazd. Tak wiec, puszek-okruszek, mamy jechac ja , moj facet, Ty z mama, zostanie tylko jedno miejsce. dwa psy? i koty w transporterkach? Przepraszam ale to lekka przesada. Transpoort ze zwrotem kosztow paliwa, boisz sie wplacic przed wyjazdem - rozumiem Cie- wiec albo jedziesz Ty sama , bez mamy, bo sie nie pomieścimy, albo polowa kwoty przed wyjazdem, druga polowa po. ja i tak biore mniej , troche z wlasnej kieszeni dokladam. wczoraj rano Cie prosilam, zebys podala mi watek , i swoj nick . Dopiero wieczorem dostalam smsa, ze wyslalas pw. Bylam w pracy, wrocilam niedawno, dopiero odczytalam pw. Mowilam Ci juz ze nie mam samochodu tutaj, stoi na wsi i nie weim jak ja go odbiore, bo troche za pozno napisalas. Widze ze tutaj ani slowa o mnie i 'moim' wyjeździe po psy,koty. Nienawidze takiego zamieszania, zero informacji . . .. . zwierzak potrzebuje transportu, znajduje czas i jade ale wszystko ma byc zorganizowane! teraz juz nie wiem jak to bedzie, tylko ta najblizsza sobote mialam wolna w tym miesiacu. za tydzien jade nad morze.
-
O ktorej uciekla ? ja jestem po pracy, ide spac, rano mam sprawy do zalatwienia w centrum sosnowca, rozejrze sie. Musze tylko wiedziec o ktorej uciekla. . . teraz ona moze byc w dabrowie gorniczej, bedzinie, czy gdzie indziej . . ;( dziewczyny,w moim podpisie macie do mnie numer tel kom. piszcie sms-y w razie czego. o kazdej porze dnia i nocy.