Jump to content
Dogomania

Doda_

Members
  • Posts

    11293
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    7

Everything posted by Doda_

  1. jenny ok - piszę do ciebie pw.. co do suni to trzymam b. mocno kciuki.
  2. też spię z 50 kg wilczurem i kotką w jednoosobowym łóżku + czasem moj chlopak:evil_lol: jakoś się mieścimy :diabloti: moje nogi poza łóżkiem :P wilczur nie jest psem delikatnym . . kiedyś niechcący mnie pogniecie :) miałam jeszcze sunię średnią, też spała w łóżku , dwa lata temu odeszła w wieku 14,5 lat - chorowała na cukrzycę . . :(
  3. Jenny, ty jestes wolontariuszka w tym schronie w sosnowcu? szukam takiej osoby. jesli o amstaffke chodzi, mamy maly domek na dzialce w dabrowie gorniczej, jakby zadnego innego wyjscia nie bylo - mozemy sunie tam przetrzymac pare tygodni - tylko ze jestem w stanie tam jezdzic tylko raz dziennie. .
  4. [quote name=':: FiGa ::']Bede bez serca, ale napisze to... SZKODA ZE ZDĄŻYŁ! ZERO tolerancji.[/QUOTE] też będę bez serca, cholernie szkoda że bestia zdążyła !
  5. ja pier***** . przestanę karmić wilczura royalem!!!!
  6. Jeśli nie uzyskacie info co z sunią, nie uda się skontaktować ze schronem to ja mogę pomóc-podjadę do schronu i się dowiem, kilkadziesiąt km mam .. . aha, Aga- jeśli sunia napewno do Ciebie pojedzie to czy nie warto poszukać czegoś tutaj na 2 tygodnie? Ja zapytałabym ciocię, ale muszę mieć pewnosc, ze sunia pojedzie, bo ciocia nie może mieć zwierzaka na stałe (na dłużej).
  7. eh, brak mi słów. biedna psinka.
  8. kiyoshi nie przejmuj się, jak pani tak się zachowała to dom nie jest pieskowi wart. cieszę się że jest kolejne zainteresowanie i trzymam b. mocno kciuki. Jakby transport był potrzebny pisz do mnie :) i przestań tak przepraszać za całą sytuację, za to ze tak się umawiałyśmy itd itp, przecież cała wina leży po stronie tej pani i do niej mam pretensje, niepotrzebnie tak zapewniała, rozmawiała dzwoniła itd . . . głowa do góry będzie OK :)
  9. ciesze sie ze juz po wszystkim :) a ze ta pani po 48h podjela taka decyzje-to ja lepiej nic nie powiem. brak mi slow poprostu.najwazniejsze ze juz ok. moglo sie skonczyc inaczej . . gabi - jestem blisko,jakbys czegos potrzebowala maasz moj numer . . . na dogo rzadko bywam.pozdrawiam
  10. Jestem, Gabi - wysłałam ci smsa z netu ale nie wiem czy doszedł ? Też nic na koncie nie mam dopiero jutro będę miała doładowane , a wcześniej pojechać po sunię niestety nie mogę. . . dziś jutro i w niedzielę mam nockę. W sobotę wyjeżdzam na pielgrzymkę . . w poniedziałek mam wolne i mogę jechać zaraz po pracy, czyli o 5 rano z Katowic. Gabi, możemy też razem jechać, nie dasz rady wcześniej niż o 14? Jedzie się przez Olkusz, Kraków, nie wiem czy nie będą korki, dlatego lepiej jak najwcześniej jechać. Biedna sunia, brak mi słów ,żeby dać tylko 2 dni na adaptacje ;( Gabi, spróbuj poprosić ludzi, zeby się do transportu dorzucili, powiedz, że łatwo nie mamy. Nie rozumiem tylko czemu wzięli dorosłego psa, a nie szczeniaka. wiedzieli chyba że dorosły pies = nie wiadomo czy zaakceptuje dzieci, czy nie, ile czasu będzie potrzebował itd itp . . . mogli wcześniej poprosić o sprawdzenie jaka Cindy jest w stosunku do dzieci. . . szczekanie to nic. . ona sie poprostu boi. stresuje. nowe miejsce,nowi ludzie,dzieci . . .eh szkoda . nic, Gabi, napisz mi później smsa co i jak. adres też poproszę. tych ludzi.
  11. nie wiem co robić. mam zdjęcie pieska. znam strzemieszyce-rodzina tam mieszka. chyba pojadę popytać ludzi po domach. może ktoś będzie wiedział gdzie psiak mieszkał ? chyba że ta kobieta poprostu zmyśliła z tym strzemieszycem, . . . a wiec odnaleźć psa to jak kamienia w morzu . . psiak mógł od lat mieszkać w tym domu, do którego sie dobijaliśmy . . . znudził? problemy sprawiał? pozbyli sie i tyle. bo gdyby był ze Strzemieszyc, to Sosnowca chyba nie znałby tak dobrze . . . poszedł za mną pod mój blok i wcale zagubiony nie był jak wracał na swoje miejsce. Szedł bardzo pewnie . . . i to mnie zdziwiło. wyrzucony w niedzielę wieczorem a w poniedziałek o 6 rano zna świetnie okolicę . . . najlepszym pomysłem jest chyba rozwieszenie plakatów w strzemieszycach, sosnowcu i dąbrowie górniczej (i tu problem-ja nie mam drukarki). . . . może jednak ktoś bedzie coś wiedział, ktoś coś widział . . odpuszczać jeszcze nie mam zamiaru. tylko ze teraz brak samochodu wszystko krzyżuje . . auto jest w serwsie, czeka na swoją kolejkę- ma być założona instalcja lpg . . nie wiadomo też czy pies żyje ? mogli coś mu zrobić, pozbyć sie i po problemie eh . . .a ja jeżdze tu tam i szukam . . to patologiczna rodzina, więc mogą być do wszystkiego zdolni, moze nie ta kobieta ale np jej facet. . . . :( poniedziałek wieczorem był, we wtorek rano już nie . .więc w nocy zniknął . . . .
  12. Niestety chyba psa nie odnajdziemy . i nie dowiemy co się stało .. . była agusiaP z myszą, ci ludzie nie chcieli wyjść i porozmawiać z nami,słychać było, ze są w domu . ukrywali sie. . napewno psu coś złego się stało . . inaczej ta kobieta która ze mną rozmawiała by wyszła i pogadała tak jak za pierwszym razem . . rozpaczliwie drapał w furtke, może hałasował w nocy, to się go pozbyli . . :( agusiaP i mysza- bardzo bardzo wam dziękuję za pomoc !!
  13. nie jestem zarejestrowana na facebooku . . . .do sprzedania hm a za ile ?
  14. o to daleko, bo chciałam karmę osobiście zanieść.. po wypłacie przeleję kasę na karmę. komu i po ile jest u was dobra tania karma - duże opakowanie? 10-15 kg. mam tyle na głowie-jakbym zapomniała to uderzajcie PW po 9 maja . . :)
  15. zapisuję wątek . . jak będzie wiadomo ile wynosi dług, to proszę napisać. . . .
  16. Byłam w schronisku, niestety nie ma tam Rokiego . . :( pójdę jeszcze do tych ludzi może uda się coś dowiedzieć . . potrzebuję kogoś kto mi w tym pomoże,bo jestem osobą niesłysząca i niestety nie dogaduję się tak dobrze jak wy . . napewno gdzieś wywieźli czy cos zrobili, bo gdyby gdzieś sobie poszedł to miseczkę by nie wzięli z powrotem tak odrazu . .. no i Roki tak się kleił do tej bramy, że jestem na 100% pewna że by miejsca nie opuścił. Tylko za mną poszedł, bo był bardzo głodny . . . i po 5 min wrócił na miejsce. ja mieszkam w Sosnowcu-Zagórze centrum.jak coś.
  17. macie rację, dzisiaj coś nie da się dodzwonic do schroniska, jutro z samego rana tam pojadę ze zdjęciem tego pieska i się dowiem czy jest. Jeśli nie, to wrócę do tej kobiety, jeśli w ogóle z domu wyjdzie to postaram się dowiedzieć gdzie trafił psiak i co się z nim stało . . Aha, jak ona mi mówiła że po straż i policję zadzwoni, to ja jej nawet odradzałam. Poprosiłam by zaczekała, mówiłam że ja zabiorę psa i znajdę mu nowy dom . . . nie mówiłam nic zeby tego sprawcę ukarać, złapać czy coś tam . . bo już na samym początku się domyśliłam że to jej były partner . . .
  18. Też mam nadzieję ze gdzieś polazł i wróci - ale wątpie. Prosiłam kobietę żeby dała mu wodę, powiedziała że tak zrobi, do wieczora miska była na zewnątrz posesji, a dzisiaj już na posesji, odłożona i to pusta. na bank pozbyli się psa bo kleił się do ich furtki przez co przyciągał zainteresowania ludzi . . podchodzili karmili, tylko ja się zgadałam z kobietą.. mówiła że zadzwoni po straż miejską, zeby tego sprawcę ukarać , wiec może jednak to zrobiła i psa zabrali . . . ale jeśliw schronie go nie będzie to ja chyba zwariuję i bedę ich nękać może się przyznają gdzie psa wywieźli . . .
  19. psa nie ma już, miski itd też. dzwoniłam do bramy , widziałam kobietę w domu ale nie wyszła ani przez okno nie wyjrzała, ukryła się . . stałam trochę, ale nic z tego. jestem załamana, mogłam wczoraj od razu zabrać, co prawda nie miałabym gdzie ale . . chociażby na korytarzu go przywiązać.. byłby bezpieczny, a teraz nie wiadomo czy go gdzieś nie wywieźli czy zrobili krzywdę . . kobieta musiała się wystraszyć . . to napewno był jej pies . . wszystko by się zgadzało: mieszkali w Strzemieszycach, rozstali się, ona do matki wróciła, były partner przyjechał i wyrzucił jej psa z auta, a ona przyjąć nie może bo mama się nie zgadza. Patologiczna rodzina . . jezu, nie wiem już co zrobić .. jak psa odnaleźć . . . dzisiaj jestem bez samochodu ale jutro pojadę do schroniska w Sosnowcu, miejmy nadzieję że pies tam jest . . . ludzie, pomóżcie proszę, co ja mogę zrobić? wiem gdzie kobieta mieszka, mam nazwisko faceta ze Strzemieszyc, czy jest jakaś szansa ze ktoś z policji/fundacji pomoże psa odnaleźć? postraszyć czymś . . .nie wiem już . . aha i samochód biały . . tyle wiem . .
  20. podniosę . . .. zaraz idę do pieska . . .
×
×
  • Create New...