Jump to content
Dogomania

Mikea

Members
  • Posts

    78
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mikea

  1. Tym czasem sunia nadal potrzebuje tymczasu, lub stałego domu. Proszę pomóżmy dodzie, ja zaadoptowałam Bastera i nie bardzo mogę wziąść kolejnego psa..
  2. Rozmawiam z Doda poprzez gg. Słuchajcie, ostatnio sunia podobno na spacerze wytropiła drogę do domu.. Doda wraz z babcią wypytywały w okolicy i ludzie nei chętnie chcieli wypowiadać się odnośnie suni, a jedna babeczka wskazała dom z którego sunia może pochodzić. Dody była tam, otworzył chłopak a wraz z nim wybiegła amstaff,i bawiła się z owczarkiem a tez i ona zareagowała na chłopaka jakby go znała i nawet się cieszyła. Wspomniałam Dodzie że należy to sprawdzić, bo to że chłopak się wypiera że nie zna suni jeszcze o niczym nie świadczy-pies go poznał jakby znał, więc coś w tym może być-prawda? Mam znajomego policjanta z dochodzeniówki, sprawdzę wiarygodność tego Pana, jeśli pozbył się psa wyciągniemy odpowiednie konsekwencje.
  3. Dziękuję za podpowiedzi, w końcu Ty Kasiu miałaś jego przez dłuższy czas od roztania z właścicielami. Baster wymiotował tylko w pierwsza noc i to raz, obecnie jest ok. Karmię go z ręki,nic nie daję mu w misce- chcę przełamać jego do siebie. Dziś kiedy jechałam z nim na szkolenie strasznie skomlał, położyl głowę na kolanach i kiedy byliśmy na miejscu chował się za mnie przed jednym ze szkoleniowców.. Szkolenia zalecono zacząć dopiero po tygodniu, nikt nie podejmie mi się wcześniej kiedy pies nie ma w pełni do mnie zaufania... Mogę wywołać w nim niepotrzebny stres...
  4. Nie chodziło mi o pomoc w szkoleniu wirtualnym, lecz na podpowiedzi pytań które pisałam.. Byłam dziś u szkoleniowca i on naprowadził mnie na kilka ważnych dla mnie i dla Bastera nawiążania kontaktu i metod jakie pies powinien załapać. Nie skreślam Bastera za to że nie jest wychowany, i wiem że dużo pracy będę musiała z nim poświecić. jest to pies inteligentny, ale leniwy. Moje pytanie do Was było-czy macie jakiś pomysł by Bastera naprowadzić na to że "potrzeby naturalne" załatwiamy na spacerze.. Dziś Bastuś będzie miał kolejny kontakt z dziećmi.. Te próby kontaktu będą stopniowe, że smakołykami.. Czas pokaże. Szkolenie możemy zacząć po tygodniu,dwóch kiedy Bastek poczuje się pewniej i będzie wiedział ze może mi ufać
  5. Widzę że już nie ma takich chętnych do rozpisywania się i pomocy przy problemie z Basterem...:shake: Gdzie się podziały Wasze opinie, a może po prostu kiedy szkoleniowcy odradzali mi adopcję Bastera mieli rację bo to oni mają większe doświadczenie a Wam wydawało sie że się mylą, bo pies cierpi z powodu tęsknoty, i jest idealnym psem??? Jest tylko idealny bo to zwierzęcie,którego kochamy, ale zaczyna pokazywać swoje "r[I]óżki".. Nie skreślę Bastera tylko z powodu że"nieodpowiedzialni" ludzie byli tak mocno zainteresowani by załatwić adopcję a teraz zapomnieli i schowali głowę w pisek:angryy:[/I]
  6. Przepraszam-przegapiłam że to "ona":oops:
  7. Bastuś pije strasznie dużo wody, zjadł smacznie obiadek, i wali łbem po podłodze w przedpokoju i słychać tylko jak chrapie:lol: Naprawdę sie cieszę że jest ze mną, nawiązałam kontakt z właścielami- są nadal zainteresowani losami psiaka, i być może łatwiej nam będzie o dalsze losy-trzymamy kciuki;)
  8. Nawiązałam kontakt z właścicielami Bastera. Ci ludzie wciąż są zainteresowani losami ich psa. To bardzo ważne i dla mnie i dla Bastka. Sądzę że ludzie są bardzo okey, bo interesują sie, podpowiadają na moje pytania, i z nimi będzie mi łatwiej zapewne w trosce o siebie, Bastera i dalsze losy... Nie skreślajmy ludzi za czyny które popełnili, bo jednak nadal kochają, mimo że swojego pupila oddali.. Inni wyrzucają bez skrupułów i losy zwierzaków są jakie są..
  9. Nie przekreślam Bastka, i nie wyobrażam sobie aby się z nim roztać. Jestem dobrej myśli, i nawet wpadłam na pomysł aby jutro kiedy dzieciaki przyjadą wyjść z Bastkiem na spacer i dzieciakom dać smakołyki dla niego:lol: On jest taki kochany, został sam na 40min w domu i czekał aż wrócę, bez żadnych szkód. Jutro wkleję pierwsze fotki;)
  10. Kochani muszę Was zmartwić:placz: Dziś Baster żle zareagował na moje dzieci. Męża zupełnie olał a na widok dzieci zawarczał i najeżył się. Nie próbowałam po czymś takim kontaktu bliższego z nim i dzieciakami, po prostu wycofałam go kuchni. W takiej sytuacji obawiam się że będę musiała poważnie się zastanowić. Skontaktowałam sie ze szkoleniowcem w Katowicach i jutro mam przyjechać z Bastkiem na 12. Spróbuję porozmawiać co mogę zrobić w tej sytuacji. Serce mi się kraja. Pomóżcie jeśli macie jakieś pomysły!!!! A jeszcze jedną rzecz. Wychodzę z Basterem na podwórko, spędzam z nim ok40min na , spacerach,załatwia swoje potrzeby, wraca i potrafi sikać też w domu. Co z tym też mogę zrobic???
  11. Macie już imie??? Może Aslan, to imię z filmu "opowieści z narnii" a imię takie miał lew:lol:
  12. Nie róbmy awantur, były owszem nieporozumienia Baster ma sie dobrze i ja jestem nadziei że zaklimatyzuje się w nowym otoczeniu, bez żadnych problemów i będę miała ogromny powód do radości. Czasami trzeba powiedzieć sobie prawdę o wielu ważnych rzeczach, bo pies nie jest zabawką i każda rozsądna osoba musi być świadoma tego co robi, mówi czy wykonuje. Na dziś jestem zmęczona by rozczygać dla mnie rzeczy na które bardzo zwróciłam uwagę i moje odczucia które wystąpiły podczas adopcji czy błedy..Pozdrawiam
  13. Dziękuję:lol: Baster powitał nowy domek z ogromną ciekawością, na moją prośbę wskoczył do wanny po czym zdarzyłam go wykąpać , nie stawiał przy tym oporów:lol: Z moją sunia również się grzecznie przywitał i inteligentnie olał:lol: Jestem z niego dumna, leży na moim łóżku i niebawem ja będę obok już z nim spała;)
  14. Wiadomo;) Ja również nie oddałabym psa aby się go po prostu pozbyć. Jestem miłośniczką psów róznej rasy, ale amstafa nigdy nie miałam więc z tąd moja dociekliwość.. Dlatego piszę uczciwie, dopytuje..
  15. oki. Więc będę jutro. Zobaczymy zachowanie Bastka, jeśli będzie wszystko ok, zabieram go do siebie. Napisała tu Gosia ze Bastek jest do oddania osobie która ma doświadczenie, co za tym się kryje???
  16. Z faktu ze nikt nie podejmie się szkolenia, a po 6tygodniach może się okazać że będzie to konieczne. Odradzono tylko z powodu wieku, i nieznanego usposobienia, typu agresi itd..
  17. Rozmawiałam przed chwila z trenerem w sprawie szkolenia ewentualnego Bastera, jak również z osobą znającą dobrze tą rasę psów, odradzono mi adopcji.. Wiec proszę napiszcie jakie widzicie rozwiazanie tego problemu.
  18. Piękny. Jutro jadę po mojego Bastusia- jestem dobrej myśli że wszystko ułoży się super:lol: Pozdrawiam;)
  19. Właśnie kochani napiszcie coś więcej o tym ślicznym psiaku. Jego wiek, usposobienie, charakterek i ważna rzecz czy miał kontakt z dziećmi. Nie wiem,być może pominęłam, ale gdzie obecnie się znajduje???
  20. Prawie jak moja maltanka, lecz po farbowaniu:lol: Hopa do Góry!!! Napewno znajdzie się i dla Ciebie domek.
  21. Dla mnie najważniejsze jest to aby ludzie mieli jednak serce i adoptowali każdego czworonoga;) Ja sama bardzo chętnie zaadoptowałabym nawet na tymczasowo najbardziej potrzebujące psy, ale jest ich tu tak wiele... Bastuś tak naprawdę jest przypadkowy- przyjaciółka zaadoptowała ztąd Mokke- sunie, i bardzo ale to bardzo ja polubiłam mimo iż bałam się tej rasy-nieukrywam :lol:
  22. Wysłałam smsa do znajomego który niedawno pożegnał się ze swoim pupilem-bernardynem, i miał zamiar kupić kolejnego.. On tak jak ja jest miłośnikiem psiaków, więc jeśli się uda, będę go przekonywała;) Napiszcie więcej info, czy sunia jest rasowym benkiem???
  23. Dodam- dziewi mnie fakt że tak piękny pies nie znalazł jeszcze domu. Ogladam jego fotki, i jest naprawdę piękny...:lol:
  24. Po rozmowie z P.Doddy ustaliłam iż pojadę do Wawki w sobotę lub nawet w piątek, gdyż opiekunki nie ma w dniu jutrzejszym. Tak więc Bastuś czekaj na mnie- jestem dobrej myśli że wspólnie się zaakceptujemy...:lol:
  25. Jeśli Bastuś będzie psiakiem "łagodnym" i zaakceptuje się do moich obecnych warunków, jutro pojadę po niego;)
×
×
  • Create New...