-
Posts
78 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Mikea
-
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Dla zakonczenia tematu i pamięci, dobra Basterka, pragne przeprosic grono fundacji,i zyczyc samych "szczerych" i wzruszajacych adopcji.. Nie chce mi się rozpisywać, więc dla spokoju- serdecznie proszę...;) -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Kobieto daruj sobie!!! Wszystkie wyniki badań każda wizytę u Weta mam skopiowana,I DO MOJEJ DYZPOZYCJI. a jeśli tak bardzo chcesz to proszę NAMALUJ!!!! CZEKAM Z NIECIERPLIWOśCIą:evil_lol: -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
[LEFT][COLOR=Red]Szkoda szczępić języka- a dla wiedzy Pani Kasi, za póżno interweniowałaś. Każdy rozsądny człowiek który mnie zna i wie jak kocham zwierzęta ma własne zdanie, nawet właściciele pierwsi Basterka. I stać mnie na wydanie każdej kasy, nie popełnie tego samego błedu ufając fundacją i adoptując psa, by mu pomóc a w końcowym finale zostać oskarżona o "zaniedbanie". :roll:[/COLOR] [/LEFT] -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Droga Andziu, będę sobie pisać gdzie chce:evil_lol: Nie zabronisz mi, ani tu ani na innych postach!! Tak więc proszę zachowaj swoje "opinie" dla siebie, bo przykro mi sie robi widząc jacy tu "puści ludzie" się wypowiadają.. A w temacie Basterka jeśli ktoś ma ochotę poznać więcej szczegółów tej "wiarygodności" Pani Doddy proszę pisać na pv.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
[COLOR=Red]Witam szanowne grono, dla którego szkoda mi szargać języka-więc powiem krótko. Jeśli Kasiu uważasz iż oddanie Bastera z powodów jakich tu piszesz, proszę o wyjaśnienia tego poprzez sąd,i złamanie "umowy". Ani ja ani fundacja for animals nie mamy nic do ukrycia z jakiego powodu ani z czyjej dobrej woli pies został poddany diagnozie we Wrocławskiej akademii, i dowody mamy spore. Skoro uważasz iż powód było"załatwianie potrzeb" oklaski dla fundacji AST która właśnie udowodniła honorem zabrania psa!!! To na tyle dla "pustego towarzystwa". [/COLOR] -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam Andzia, a uwarzasz że Baster z ogromnymi problemami stawów był pod odpowiednią opieka zamknięty w kojcu na mrozie??Rozumie fundacja, hotel, brak miejsca ale w momencie kiedy widzi stan zdrowia??? Jak napomniałam bardzo wiele znaczy dla mnie iż P>Kasia zabiera psy do siebie, ale skoro przestrzega tak sćiśle adopcji, dobro psa, powinna sama wyciągnąć wnioski.. żegnam. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Ja też się poddaję Blue i kończę temat pożegnaniem wraz z Basterkiem.. Na przyszłość P.Kasiu skoro tak uważnie sprawdza Pani adoptujących, proszę się tego trzymać a nie jak w moim przypadku- zaufanie od pierwszego postu... Tych których uraziłam swoim uporem o rację-przepraszam, idzie w spokoju- zebranie dobroci nad zwierzęciem spełnione. Baster zostaję na pod opieką moją mimo wielu możliwych zaskoczeń stanem zdrowia.. Pomocy poszukam w inspektoracie weterynarii, tu nie mam czego szukać. Żegnam. Gosia i skrzywdzony pupil Baster.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
A wracając do Twojego wątku blue proszę poczytaj sama uważnie i się zastanów czy nie widzisz tu cienia wątpliwości co do fundacji P.Kasi, w jaki sposób potraktowała mnie kiedy zadzwoniłam z informacją o atakach padaczki.. Szukałam porad, ale bez skutecznie-a teraz wychodzi ze jestem winna-ok. I poczytaj czy ktoś z Was zastanowił się nad rozwiązaniem problemu by ulżyć psu, czy dogryść, udowodnić że szukam sensacji -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Jutro zamierzam pójść do inspekcji weterynarii i przedstawić sprawę. Weterynarze są również zdania iż pies nie był odpowiednio zadbany, i ataki padaczki występowały wcześniej. Do tego pies w kojcu który ma ogromne problemy ze stawami, i czasem nie potrafi sam wstać?? Nie napewno nie,szukam w P>Kasi zemsty- chciałam tylko pokazać jaką prowadzi fundację .. będę szukała ratunku wszędzie dla dobra psa.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Blue daruj sobie kobieto te głupie docinki, bo nie chodzi tu o przepychankę lecz o psa który ma za sobą tyle niejasności i chorobę poważną której nie można lekcewarzyć!! Jeśli jesteś taka mądra dlaczego milczałaś kiedy pojawiły sie linki z atakami, a P.Kasia nie wierzyła w moje słowa, i groziła odebraniem psa a nie jego dobrem??:angryy: -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
[B][COLOR=green]XXXXXXXXXXXXXXX[/COLOR][/B] [B][/B] [B][COLOR=#008000]Przypominam że nie wolno umieszczać na forum cytatów z prywatnej korespondencji (dotyczy to wszystkich form wzajemnych-dwustronnych kontaktów a więc PW, maile i GG).[/COLOR][/B] -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam P.w recepcji kliniki powiedziała iż wet rozmawia z kimś z fundacji, pomyślałam że właśnie z Kasią-ale nie, przepraszam.. Proszę postawić się w mojej sytuacji,co Wy moglibyście myśleć w takich momentach??? -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Zdjęcie wkleję ale muszę odebrać aparat-dopiero wieczorem. Jeśli nie będzie wyrażne-jutro kolega zeskanuje mi w pracy i zapewniam że dołączę!! -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Beatko, nie wiem co się dzieje,ale jadę do kliniki ustalić czy pieczątka była podbita przez tą właśnie weterynarz. Ona stwierdziła że psa doskonale kojarzy ale że mną, i bez karty informacyjnej będzie ciężko ustalić cokolwiek, i jak wspomniała słowa"dobrze się zabezpieczyli"... Dlaczego aż takie słowa padły-co tu jest grane, P.Kasiu proszę mi tylko powiedzieć że prawdę- chcę tylko wiedzieć czego się jeszcze mogę spodziewać!! I odpuszczę bo mnie to przeraża.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Beatko-przepraszam pominęłam Twoje pytanie;) Pieczątka jest ze szczepień na wściekliznę z dnia-10.09.2007.. Właśnie rozmawiam z wetem,ale.. jadę pokazać tą pieczątkę, gdyż ona psa kojarzy tylko że mną.. Czyżbyśmy mieli do czynienia z przestępstwem???:shake: -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Oczywiście P.Kasiu wyśle dziś fotkę tu, aby sprawę wyjaśnić. A co do karmy, nie ja tylko widziałam logo TESKO tak więc pozostaje Pani sie tylko bronić lub palić ze wstydu:angryy:..Kto ją zajada, być może to "chrupki" które P.Kasia przegryza podczas swojego serialu:evil_lol: nie wnikam,ale pewność mam co do marki. .. Gosiu a faktury właściciele mieli prawo otrzymać od momentu płacenia za leczenie psa!!! Uważam i większe grono które na moją prośbę milczy jak na razie na forum,iż Baster najbardziej ucierpiał na kłamstwach i zaniedbaniach! A propozycja właścicieli o dowiedzeniu psa, będzie tylko moją decyzją czy wyrażę zgodę-Was o zdanie nie muszę pytać. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
P.Beatko. Przepraszam za słowo dogodne, to stwierdzenie mojego znajomego który był że mną po Bastera i widzi co jest i te tajemnice.. Po prostu dzisiaj nas to przerosło, i to że Bastuś cierpi.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Ok. Skoro tutejsze grono jest takie zaufane do P.Kasi fundacji, proszę mi wytłumaczyć z kąd w książeczce szczepień jest pieczątka weterynarza z kliniki w Katowicach [w której jest obecnie leczony]z września gdzie Baster był w fundacji i czekał na adopcję w Warszawie? Dlaczego nie było wypisu z leczenia w klinice w Warszawie po zabraniu go ze schronu.. Nie uwierzę że przyjechał tu aby zostać zaszczepiony,a skoro nie był nigdy adoptowany, tak twierdziła P.Kasia. :shake: Z kąd pewność że przez rok nie zauwarzyła padaczki,a wet stwierdził ze pies już miał ataki? Dlaczego takie zaniedbanie powstało przy adopocji, inni zostali rzekomo sprawdzeni a mnie po prostu oddano w zaufaniu psa. I przede wszystkim zlekceważenie w dniu adopcji "to cierpcie"takie padły słowa kiedy poprosiłam o wytłumaczenie dojazdu do fundacji.. Pozostaje wiele tajemnic i z tąd takie nieporozumienia. Czy tak według Was postępuje z "serca" fundacja? Do tego karma dla psa z tesko? I ja i znajomy który był w domu P.Kasi widzieliśmy na przedpokoju.. Owszem to ze zabiera psiaki ratuje je jest bardzo wielkie. Właścicielom nie przedstawiono żadnych faktur za leczenie a odpuścili bo podobno P.Kasia to utrudniła, a mam z nimi kontakt i chcą pomóc w leczeniu, mają na święta odwiedzić Basterka. Do końca też nie poznamy prawdy czy i kto jest winny cierpieniu psa.. Pozdrawiam. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Ponieważ chcę udowodnić P.Kasiu moje dopatrzenie, i pozwolić na "gorąco" się wytlumaczyć. Mam wrażenie że wiedziałaś o wszystkim co spotkało Bastera, i wykorzystałaś myśl-może się uda, a co najwyżej znowu wróci... I zapewniam że nie wróci bo nie jest zabawką,ani celem do ułatwienia sobie "dogodnego" życia!!! Po prostu nie potrafię zrozumieć, tak "wyrodniałej" fundacji. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Zapewniam Cię P.Kasiu że nie chodzi tu o "załatwianie potrzeb "w domu.:shake: To już wiedziałam od początku, i wzięłam odpowiedzialność za próby odzwyczajenia, cóż było już lepiej,choć znów problem wrócił i wyjaśnienia są częstego sikania z powodu padaczki.. A tu nieporozumienie powstaje z innego powodu, zupełnie nie zrozumiałego dla mnie, i również innych osób.. Jutro wyjaśnię to i opiszę,ale naprawdę nie chciałabym sie przekonać o tym ze fundacja świadomie skrzywdziła psa zatajaniem prawdy,bo jeśli tak wyciągnę odpowiednie konsekwencje.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Napiszę jutro oczywiście to co dziś mnie ogromnie zaskoczyło. Zastanawiam się dlaczego ten biedak musi tak cierpieć poprzez kłamstwa,zatajanie prawdy?? Wystarczyła odpowiedż na moje pytanie i dziś nie byłoby niejasności...:shake: -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
P.Kasiu dziś znalazłam coś co jutro chcę wyjaśnić. Zastanawiam sie co i dlaczego tyle tajemnic idzie za Basterem, o czym P. wiedziała a nie poinformowała. Milczałam dla dobra psa, ale może prawda o fundacji powinna wyjść na światło dzienne??? Tym razem nie obawiam sie pogróżek o odebraniu mi psa, bo to ja odpowiednio dopiero zajęłam sie jego stanem zdrowia,i jego dobra. Sumienie nie pozwala mi nawet poprzez jego "złe nawyki" oddać go widząc ile ten pies ma za sobą tajemnic poprzez które cierpi przez "zwyrodniałą" fundacje.. -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Bastuś mimo swoich złych "nawyków" potrafi przekupić swoimi gestami, czasami jestem już bezradna, ale coraz bardziej się przywiązuje mocniej kocham.. Nie potrafię biedaka zostawić, pozwolić mu wrócić do kojca.. Tłumaczę sobie jego wybryki, i pozostaje mi pisać i radzić się Was.. Jeśli macie jakieś pomysły na te załatwianie w domu mimo spacerów-proszę piszcie!!! Dziś wyprałam wykładzine w przedpokoju, w środę wymieniam ją na kafelki- tyle mogę jeszcze w między czasie zrobić by uniknąć nieprzyjemnego zapachu..:-( -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Częste sikanie to skutki "uboczne" padaczki. Niestety tak się dzieje..:-( Ale zrozumiałabym, Bastuś robi to po powrocie z podwórka świadomie,bo przy tym szuka miejsca na moich oczach.. Boję się zareagować gwałtownie bo wczoraj już ostro się rzucił kiedy próbowałam go odsunąć od kosza na śmieci:-( Ataki ustały ale dziś wieczorem ok 23.50 znowu coś dziwnego zaczęło się dziać.. Baster po raz kolejny upadł i pomagałam mu wstać ale bez skutecznie. Biedak skomlał, patrzał z taką litością, głaskałam go i bezradny położył głowę na mojej ręce i zasnął. Cały czas spi na łóżku obok mnie, i ciągle zastanawiam się co jeszcze go czeka po tych napadach:-( -
Baster- już nie szuka domu - ma dom u doddy :)
Mikea replied to Gosia>>>'s topic in Już w nowym domu
Wrzucam Wam link... Jeśli ktoś nie uwierzyłby w ataki Bastusia... [url]http://lexlevis.wrzuta.pl/film/57pf9OuGlk/atak_basterka[/url] [url]http://lexlevis.wrzuta.pl/film/7v7gPj07T7/atak_basterka_2[/url] Dziś jest troszkę lepiej, nie ma ataków ale znowu pojawił się ten sam problem- zbyt częste oddawanie moczu-spacery po podwórku i powroty które kończą się "załatwianiem potrzeb" w domu..:-(