Kacperku dopiero dziś weszłam na wątek........ kochany trzymaj sie, jakie te psy mają ciężkie życie. Człowiek to chociaż powie, czy krzyknie a pies? Tym bardziej w schronisku, nie ma żadnych nadziei, umiera po cichu, nie kochany............i nikt go nie pogłaszcze, nie przytuli ten choć jeden raz przed śmiercią! Dobrze Kacperku, że chociaż Ty masz trochę szczęścia.