-
Posts
820 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jagódka&Uzi
-
UZI i IROKEZ- rogaty aniołek i niewinny diabełek ;D
Jagódka&Uzi replied to Jagódka&Uzi's topic in Galeria
[quote name='Kasia']witamy i pozdrawiamy :loveu:[/quote] Witam:loveu: Padam z nóg! Wstałam wczoraj o 6 rano i poszłam spać po 4 dziś rano bo byłam na maratonie Halloween prawie cała doba i do tego dziś z rana o 8 wstałam na groby. :diabloti: i czeka mnie jeszcze obiad rodzinny który muszę zacząć przygotowywać:evil_lol: -
Zgadzam się:razz: Ja już mam wszędzie gdzie lubie jeżdzić, stałe miejscówki gdzie mogę wziąć psiaka i nie ma problemów. Sama przyjemność:loveu:
-
[quote name='Vectra']3/4 to nie jest uogólnianie :lol:[/quote] Tyle, że ja miałam na myśli drugą część zdania bo tak nie można stwierdzić :lol:
-
[quote name='an1a']Dziwne, że te małe pieseczki to w 3/4 dominujące potworki, a ludzie mający duże psy problemu z dominacją nie mają.[/quote] Nie uogólniajmy.
-
Vectra akurat moje posokowce to jest przykład dominacji. Jedna sunia była od początku. Pojawił się samczyk i ona mimo, że już długo się znają bardzo wyraźnie pokazuje mu właśnie typowymi gestami, że ona wciąż tu rządzi. Ja wiem, że psy mają bardzo złożone relacje i ich nie bagatelizuje. Natomiast teorii dominacji nie można tak sobie wykreślić. Chęć dominacji istnieje i będzie istnieć i żadnemu nawet człowiekowi na codzień nie jest obca. Zawsze w stadzie musi być przewodnik. Suka właśnie tu jest przewodnikiem. I nie stereotypowym zimnym agresywnym przywódcą. Ona dyktuje, ma pierwszeństwo, decyduje ale zarazem czuwa nad samczykiem i płacze za nim gdy się muszą na chwilę rozstać. I to jest dominacja. Bo dominator to określenie lidera. A lider nie musi być zły. Ma tylko więcej do powiedzenia. W słowniku [B]dominacja[/B] to: «przewaga nad osobą, grupą ludzi lub państwem, umożliwiająca decydowanie o nich według swej woli» Nic tu nie ma o agresji. A jak pies czasem przygryzie w ucho to to jest naturalne bo to jest ich "mowa", tak jak szczerzenie zębów na siebie gdy są niezadowolone. Nie zgodzę się, że w stadzie wszyscy są równi. Już sam fakt, że każde stado ma lidera temu zaprzecza. I fakt, że jedni są słabsi a drudzy silniejsii mają mniejsze lub większe przywileje. I dlaczego Lwy wyrzucają ze stada najsłabsze lub ranne osobniki? Bo wszyscy w stadzie są równi? Myślisz, że karmią go i liżą? NIE. To jest życie i natura.
-
[quote name='tigrunia']Się nie udzielałam bo to bez sensu ale Jagódko w Twoim przypadku nie mogłam się powstrzymać :shake: Czy nie zauważasz, ze skoro Uzi robi "po raz setny coś o co go upominasz" to coś jest nie tak z Twoimi metodami wychowawczymi?? Wyraźnie napisałaś, że nie skutkują skoro wciąż robi coś czego nie wolno. [/quote] Jedna powtarzająca się sytuacja to jeszcze nie dramat wychowawczy. Myslę, że z moimi metodami jest ok. Nie mam z Uzim żadnych problemów wszystko zawsze rozumiał z miejsca. Był tylko jeden powtarzający się problem. A była taka sytuacja, że Uzi brał ciągle nasze klapki. Raz go złapałam na moich klapkach-przestał je brać z miejsca. Złapałam go na braniu klapek mojego faceta-nic. Drugi raz nic. Trzeci nic. Mówię, pouczam, nawet podnoszę głos. NIC. Przychodzę raz do domu klapek z strzępach. Cisza. Poczekałam chwilę aż go przy mnie wziął i mówiąc stanowczo nie wolno klepnęłam go w nos. I problem się skończył. Nie widzę w tym nic złego. Czasem dostaje po tyłku, nie ukrywam. Może i nie powinnam. Ale nigdy w zyciu nie uderzyłabym go mocno czy nie zrobiła krzywdy. Chyba bym się zabiła.
-
[quote name='Vectra']Jagódko , ale psy żyjące ze sobą w grupie .. nie uciekają przed sobą w popłochu .. nie wydzierają się na siebie i nie szukają podstępu ;) Berek się odnosiła do pierwszego postu ... Ja akurat mam grupę psów i na co dzień ani razu nie zaobserwowałam aby waliły się po nosie , gryzły .. szczeniaka co najwyżej odsuwają łapą - dosłownie tak to robią ... nigdy nie było sytuacji by moje psy przycisnęły szczeniaka do ziemi , czy ugryzły , delikatne warknięcie , piśnięcie gdy za mocno ugryzie ... nigdy go nie odrzucają nie ignorują [/quote] Ja mam w rodzinie posokowce. Tak właśnie ustalaja różne sprawy poprzez takie zachowania. Ale nie robią sobie krzywdy. Jak jeden próbuje rządzić, drugi go podgryza ale nie atakuje i tamten ustepuje. Jak się coś nie podoba to jest odrazu sygnał. Nie raz właśnie pokazują dominację w sytuacjach gdy siadają przy Pani np.wchodzą na siebie przygniatają się przygryzają czasem nawet za mocno. Ale na codzień są sobie bardzo bliskie.:loveu: To jest jednak ciągła "podświadoma" rywaliacja w stadzie.
-
[quote name='an1a']Z opowiadań można wywnioskować, że 3/4 populacji yorków to psy dominujące :roll: [B]To za co dostaje, jeśli nigdy nie warczał ani nie gryzł?[/B] Jak duży ból może sprawić gryzący york, żeby dostał? To jak trzeba [B]strzelić[/B] psa większego jak za bardzo się nakręci?[/quote] To mnie powalilas.:lol: Przeczytaj mój post jeszcze raz. Według Ciebie psa sie bije jak już gryzie i to jest dobry sposób, żeby nadal bić..no proszę.. MÓJ PIES NIE GRYZIE! Dostaje po nosie jak po raz setny zrobi coś o co go upominałam. Nie zawsze tak muszę ale niekiedy ostatecznie pomaga. Jeden pies ulega słowom inny nie. Mój rozumie moje słowa, ton głosu a nawet po minie poznaje. A potem i tak zrobi swoje:evil_lol: A tu pozwolę sobię na lekką ironię- Słuchaj jak chcesz lać czy strzelać to Ci ręka uschnie przy dużym psie ale jak klepniesz lekko, ostrzegawczo to nie ma znaczenia czy duży pies czy mały. Nie chodzi o sprawianie bólu psu! Chodzi o sygnał, że ja tu rządzę. Tak jak robią to psy między sobą.
-
[quote name='Berek']Tak tak, jasne. :lol: P.S. 1. Problem w tym, że - jak to ładnie a niecenzuralnie ujął jeden ze znanych trenerów z USA - przyp...* to trzeba umieć. P.S.2 Trudno mi sobie wyobrazić ilość błedów jakie trzeba w ogóle popełnić żeby doprowadzić psa do tego że w ogóle zaczyna warczeć przy kości / misce / wędzonym uszku - i innych takich. :evil_lol: :mad:[/quote] TO O CZYM MI PISZEMY PRZEPRASZAM? Wypraszam sobie, ale jak danie psu po nosie porównuje się do skrajnej przemocy to ta dyskusja nie ma sensu. Mój pies NIGDY na mnie nie warczał i nie gryzł. Jak w końcu przegina to dostaje po nosie lub tyłku i tylko w takim momencie, żeby wiedział za co ( a nie 20 minut po). Psy które żyją ze sobą latami na dobre i na złe ustalają wiele rzeczy między sobą przygryzając sie, przygniatając, albo nawet mocno gryząc. Żadnemu się krzywda nie dzieje. To jest ich mowa. Jak człowiek zamiast bez końca gadać da psu czasem po nochalu nic mu nie robi tylko powinien zrobić to w odpowiednim momencie, żeby pies wiedział za co. Mój pies nie zdycha ze strachu bo ja ustalam reguły. Jak nie ja to inny pies. Taki jest ich świat. Uzi jest do mnie najbardziej przywiązany i trzyma się mnie blisko każdego dnia.
-
Ja robiłam dokładnie tak samo i mój pies jest ułożony i szczęśliwy.
-
UZI i IROKEZ- rogaty aniołek i niewinny diabełek ;D
Jagódka&Uzi replied to Jagódka&Uzi's topic in Galeria
[quote name='Kasia']cze Jagoda :loveu: co tam u chłopaków?[/quote] Uzi zaraz wskoczy do wanny bo brudas z niego już:evil_lol: Narazie grzeje tyłek u mnie na kolanach a Irokez zapewne grzeje tyłek przy mamusi:lol: Jeszcze 3-4 tygodnie i będą razem. -
[quote name='Berek']Popelniasz dość standardowy błąd wielu właścicieli, interpretując w ten sposob zachowanie psa. Oto opowiastka na ten temat: Pewnie państwo uczyli swojego psa zachowywania czystości - byli nazbyt kulturalni i humanitarni żeby używać jakiejś strasznej przemocy (w ich mniemaniu), ale jak pies narobił na podlogę, pokazywali mu "dowód winy" i łajali go, jaki jest niedobry, jaki niegrzeczny.... itd. Po jakimś czasie zaczęli się żalić, że pies jest zlośliwy i niedobry - bo wie, że nie wolno sikac na podloge a jednak dalej to robi. Na pytanie czy są pewni że pies wie że źle robi, przysiegali, że tak, bo przecież - UWAGA! STANDARD! - ucieka jak tylko znajdą kalużę, jeszcze mu nic nie powiedzą a on już przeprasza, kuli się... :cool1: Kiedy dotarło do łebków tych państwa że to była błędna interpretacja tej sytuacji? Ano, kiedyś pani się woda w kuchni rozlała. Kobieta wybałuszyła gały na psa ktory... uciekał, kulił się, przepraszał... Na szczęscie państwo mieli na tyle szarych komoreczek że to im dalo co nieco do myślenia. :lol: Pies nie kojarzy faktu istnienia kaluży na podlodze z czynnością robienia jej! Warto zdawać sobie z tego sprawę. Co do opisu zachowania yoreczki, nie da się na 100% wnioskować, jak ta sytuacja naprawdę wygląda. Jednak zakladanie że pies ktory się tak zachowuje jest rozpuszczonym dominantem bardzo często jest nadużyciem. :mad: Zwłaszcza fakt ze mówimy o malym zwierzątku z ras "toy" trochę by mnie wstrzymywał z tak kategorycznymi sądami. Małe psy, przez niedelikatne traktowanie ze strony właścicieli (ktorzy na samą sugestię że zachowują się wobec psa nie fair gotowi są oczy wydrapać... są przekonani na ogół że są najcudowniejszymi włascicielami i w ogóle wszystko jest O.K.) miewają tendencje do zachowań agresywnych czy to w samoobronie, czy to przez narastającą niepewność. Jagódko, piszesz że przecież pies wie, że sięrobi na dworze więc... i dalej snujesz wywód ktory na tej podstawie udowadnia niejaką "złośliwość" czy "chęc robienia na przekor" omawianej yorki. A ja Ci na to powiem ze dobrze byłoby przyjąć do wiadomości prostą rzecz: pies może sądzić, że siku robi się i w mieszkaniu, i na dworze. To tylko kwestia niedokładnego wytlumaczenia mu że sika się tylko na dworze, nigdy w mieszkaniu... Zaryzykuję twierdzenie że ogromna większość małych piesków nigdy nie ma dobrze wytłumaczonych zasad zachowania czystości w domu.[/quote] To trochę sugeruje ze pies jest durny. Nie wie, że nasikał..oczywiście, że wie. Problem jest tylko taki, żeby wiedział, czy źle, że chce ulżyć sobie w domu czy, źle że po tym co robi zostaje kałuża. Jak zrozumie, że w ogóle nie może sobie ulżyć to i problem pozostawiania kołuzy znika. To tak jak z zabieraniem klapka przez mojego psa. Zabierał klapek do póki nie zrozumiał, że nie jestem zła dopiero gdy klapek bedzie w innym miejscu niż powinien tylko jestem zła gdy w ogóle on go próbuje ruszyć. Więc teraz mój pies nie rusza klapka w ogóle. Mojego uczyłam "starą szkoła". Nawet raz nie załatwił się w domu i robi wszystko tak jak był uczony.
-
Nie zapomnę jak ja pierwszy raz zmoczyłam Uziego. Prawie zawału nie dostałam ze śmiechu jak zobaczyłam jak wygląda.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A podkreślam, że wtedy jeszcze niewiele wiedziałam o yorkach z praktycznego punktu widzenia.
-
[quote name='madziasto4']To sobie możemy ręce podać :evil_lol: Nigdy nie byłam systematyczna, no i nie będę, mimo szczerych chęci... No i dodatkowo muszę projekt zrobić, z kilkoma szkicami różnych elewacji, uzupełnieniem mapki geodezyjnej i takie tam. Dużo czasu przy tym schodzi.[/quote] No ale takie twórcze sprawy to ja moge godzinami, tyle, że prywatnie:evil_lol:
-
[quote name='Kasia']nie lubi. tak samo jak nie lubi Łukaszek i ja. do wszystkiego trzeba "zmuszać"...:cool1:[/quote] No, w końcu jaki Pan(i) taki Pies:evil_lol:
-
[quote name='madziasto4']Oj wy kobity goopie, ja sie muszę uczyć w weekend, bo mam w poniedziałek zaliczeniowe ćwiczenia. :cool1: Taka pilna, żeby się systematycznie uczyć, to ja niestety nie jestem :cool1:[/quote] dla mnie słowo [B]systematycznie [/B]brzmi jak archaizm :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
UZI i IROKEZ- rogaty aniołek i niewinny diabełek ;D
Jagódka&Uzi replied to Jagódka&Uzi's topic in Galeria
Dzięki,tyle komplementów, że mi rozpuścicie malucha zanim jeszcze trafi do mnie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [B]Kasia[/B] to słodziak czy okropny hehehe?:eviltong: [B]Juszesz[/B], to strasznie fajnie, że będziesz miała takiego malucha:p [B]Kasia_zg[/B] maluchów nigdy za mało..w koncu są małe, niee? :evil_lol: -
Niedociągnięcia w wychowaniu zapewne. Całe szczęście ja postawiłam duży nacisk na wychowanie od początku życia mojego psiaka i bardzo szybko nauczył się bez sprzeciwów. Zresztą kilkakrotnie obiło mi się o uszy, że yorki potrafią być bardzo oporne w nauce czystości w porównaniu z innymi rasami i zdarza im się nawet całe zycie podsikiwać w domu bo tak im się chce. Do każdego psa trzeba mieć podejście.
-
[quote name='an1a']Zależy jakie jest to zdanie, a o dominacji napisałaś bardzo bezpośrednio.. Pies kojarzy wszystko co złe z człowiekiem, bo bierze, zanosi, coś rozkazuje, karci PO czymś. Traci zaufanie do człowieka, boi się, używa zębów w obronie, w swojej budce czuje się bezpiecznie. Jeśli karcić, to w trakcie i nie kojarzyć psu tej kary ze sobą. Jak już jest kałuża - wyprowadzić na spacer i nagradzać, nagradzać, nagradzać... Po spacerze kałużę wytrzeć.[/quote] Ze wszystkim się zgadzam. Tylko pytanie dlaczego sika, skoro wie, że źle robi i bedzie miał karę ( a wie bo ucieka odrazu zanim właściciel zareaguje)? I wie przecież, że robi się też na dworzu bo chodzi aż 6 razy dziennie.
-
No ja chodzę tylko na zajęcia na których liczy sie obecność ( ćwiczenia, języki) :loveu: Na wykłady nie chodzę, bo i tak po pół roku nie pamietam co skrótami bazgroliłam! Przed sesją biorę materiały kujonów co krążą wszędzie latami, książkę-czytam i idę, bez problemu zaliczam wszystko:evil_lol: Cały rok poza dwoma sesjami się obijam:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Szkoda, że to ostatni rok:shake:
-
A Fidlasty to chyba za bardzo nie lubi sesji zdjęciowych, hmmm???:evil_lol:
-
[quote name='Mała Rita']Cze Madziaki :loveu: uczyc to sie trza w sesji, w czasie roku sie imprezuje :evil_lol:[/quote] Zgadzam sie:diabloti: JA TAK ROBIĘ:evil_lol:
-
[quote name='Vectra']ad.1 jakich pouczeń ? ad.2 skąd wie że zrobił źle ? wydzieranie się , nie oznacza zrozumienia przez psa ad.3Jakich zasad ? ad4.a Ty byś się nie broniła, gdyby ktoś za NIC w Twoim mniemaniu cię bił czy krzyczał na Ciebie ? podlece do Ciebie co i raz i dam ci w ucho - będziesz się bronić czy nie ? ad5.nie może , a na pewno ad6.jak wykorzystuje ? ad7.oooo widzę światełko w tunelu :lol: wiec jak się to ma do dominacji ?[/quote] Jak bierzesz udział w dyskusji spodziewaj się, że ludzie mają różne zdanie i uzywaj argumentów a nie na siłę probujesz zrazić do siebie. Po pierwsze w drugim poście właściciel napisał wyraźnie, że poucza. Po drugie pies ucieka, więc wie, że źle zrobił. Po trzecie broni się bo to chyba oczywiste. Nie ma jasnych zasad, więc się broni bo nie rozumie za co jest pouczany. A jak nie ma jasnych zasad to sika. A o dominacji bezpośrednio w tym poście nie pisałam tylko o zachowaniu psa, który nie jest martwą lalką i jak nie ma jasnych zasad człowieka to są domyślne zasady psa. Wtedy może walczyć o pozycję w stadzie, która jest niejasna.