No właśnie cieszę się, że jest taki jaki jest, a nie gorszy:)
Najgorsze, że jutro jest chemia, a po zeszłorocznych przeżyciach z poprzednią nauczycielką wszyscy się boją. A teraz jakaś nowa podobno bardzo wymagająca i w ogóle. żeby tylko dożyć przerwy świątecznej potem to już z górki.