Jump to content
Dogomania

Kinia

Members
  • Posts

    4159
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinia

  1. Kinia

    kliker

    [quote name='Bzikowa']Kinia, parasol :evil_lol: To może zamień go na jakiś kijek? Wtedy może się na niego nakręci, będzie aportował i skupiał się na Tobie zamiast węszyć? ;) [/QUOTE] Narazie wystarczy mi parasol. A kija Marley nieść nie chce:angryy: [quote name='yamayka'][B]Kinia[/B], chciałabym Was widzieć w letni upalny dzień z tym parasolem! :)[/QUOTE] Zrobie zdjecie dla Ciebie w lecie:diabloti:
  2. Kinia

    agentka 007! ;)

    Ale marudzisz...
  3. Kinia

    kliker

    [quote name='Lived']To był przykład;). My pracujemy na na różne sposoby, czasami to jest chodzenie przy nodze i inne elementy obedience, innym razem po prostu jakieś sztuczki typu cofanie,ukłony etc., czasami pies szuka danego przedmiotu w trawie, albo, kiedy mamy gorszy dzień, bawimy się w aportowanie (nie formalne :) ) piłeczki. Możliwości są naprawdę nieograniczone :) [b] wiesz pytam bo trudno jest mi go do pracy namówić. Zastanawiam się co będzie łatwego i chyba właśnie siad i czekanie na spojrzenie. Bo nic innego od niego nie wymusze. Ewentualnie bieganie za mną...[/b] To też przerabialiśmy, a jakże. :roll: W tym przypadku, jak i w innych potrzebujesz przede wszystkim żelaznej konsekwencji. Pies nie chce się skupić, spokojnie stoisz i czekasz aż na ciebie spojrzy, choćby to miało trwać i wieki (w naszym przypadku trwało :diabloti:). Nie ma mowy o tym, żeby iść dalej- dopóki Marley nie zrobi tego, czego od niego żądasz, stoicie w miejscu. I jeszcze jedno- nie pozwól mu samemu decydować, kiedy ma od ciebie odejść, żeby sobie pobiegać- on się sam nagradza tym bieganiem (zachowanie samonagradzające). Musisz mu pokazać, że masz kontrolę nad wszystkimi jego przyjemnościami. W tym celu staraj się w miarę często stosować nagrody środowiskowe. ;) [b] dzięki za rady zaczne się stosować[/b] [/QUOTE] Jak narazie pogoda nam nie dopisuje więc ćwicze tylko zwyczajne skupianie na spacerach. Za to wiem czym zająć psa zeby nie węszył tyle;) Każe mu trzymać parasol:) Idzie dumny jak paw i się cieszy:) Wariat:multi:
  4. Czyli nie musze pytać? A kiedy przyjeżdżacie? Może na spacerek jakiś?
  5. Jaki fajny temat;) Chyba zrobie coś temu mojemu kluskowi:) Zamiast kupować dużo pod choinke;)
  6. Tylko, że do Cieszyna żadko ktoś przyjeżdża. Ale zapytam koleżanke, jej tata prowadzi hotel to moze będzie wiedziała czy z psami przyjmują.
  7. Kinia

    kliker

    [quote name='Lived']Hm, ja linki w ręku nie trzymam, ona mi się za psem ciągnie. :) W razie potrzeby podbiegam i nadeptuję, sznurek jest długi. Wcześniej psa ostrzegam że to zrobię, i daję stanowczo hasło 'stop', czy odwracam jego uwagę w jakiś inny sposób- żadnego wołania, kiedy biegnie w przeciwną stronę. Masz linkę- masz 100% kontrolę, możesz też przecież zareagować wcześniej. :).[/QUOTE] Taaa tylko, że mi pies wieje dalekooooooo... ale ostatnio coraz częściej puszczam:p [quote name='Lived'] Ciągłe powtarzanie w miejscu, w którym pies przychodzi fajnie, faktycznie daje niewiele, tu się zgodzę. Jeśli pies słabo przychodzi na spacerach,trzeba ćwiczyć na spacerach, jeśli nie radzi sobie z jakimiś rozproszeniami, trzeba dużo ćwiczyć właśnie z nimi, i taka praca nad przywołaniem jest najbardziej efektowna.;) Możesz też spróbować wyrobić klikerowo odruch mięśniowy, podobno jest niezły, u nas się nie sprawdził.[/QUOTE] Musze pomyśleć nad stopniowaniem rozproszeń. Żeby jakoś w miare łatwo przejść z ćwiczenia w ogrodzie na ćwicznia na łące. Może jeszcze przed domem z nim poćwicze. [quote name='Lived'] Oj, to faktycznie spory problem :lol:, ale zawsze można przecież zmniejszyć dawki. Z tego właśnie powodu ja ze swoim nie mogę przejść na barfa, mimo że bardzo mi się ta dieta podoba. Niestety ten niewątpliwy minus, iż nie da się tego w miarę łatwo pokroić na małe kawałeczki, przekreśla nam go całkowicie. :roll: [/QUOTE] Ja właśnie się zastanawiam czy nie przejść na karme. Właśnie zeby spalić miske. [quote name='Lived'] Po prostu zajmuję psa pracą ;). Kiedyś tego nie robiłam i przyznaję- początki były potwornie trudne. Ale udało się, chodź nie mogę powiedzieć, że jest dobrze, ale na pewno o niebo lepiej- burek potrafi się w miarę ładnie skupić i im więcej ćwiczymy, tym lepiej mu idzie. Także śmiało próbuj, założę się, że wasza współpraca na spacerach wygląda o stokroć lepiej niż nasza wcześniejsza, bo to była wprost tragedia :shake:. Na początek trzeba wyposażyć się w ogromną cierpliwość :diabloti:. Nie ważne, ile czasu przyjdzie ci czekać na wykonanie komendy, musisz być konsekwentna. Maksymalnie dwa powtórzenia hasła, jeśli brak reakcji- ręczne naprowadzenie, po wykonaniu wielka radość, super nagrody. I tak, aż nie będzie trzeba naprowadzać. (Przypuśćmy dajesz hasło "siad", pies ignoruje, ty stanowczym ruchem naciskasz mu na zad powtarzając "siad", kiedy już siedzi, następuje wieelka radość i entuzjazm z twojej strony- super smaki etc.) Z upływem czasu będzie na pewno coraz lepiej, chodź z początku z pewnością trudno będzie pojąć, dlaczego zasady spaceru się zmieniły. I najważniejsze- trzeba to ćwiczyć z bardzo głodnym burkiem, wtedy są lepsze efekty. Zaczynasz w spokojnych miejscach, później przenosisz to w coraz większe rozproszenia, na koniec ćwiczysz przy sukach. :)[/QUOTE] Czyli zajęciem psa pracą nazywasz zwyczajne siad tak? U nas jest jeszcze tak, że ja mu powiem siad on usiądzie, siedzi, siedzi,siedzi ale za nic w świecie nie chce spojrzeć na mnie, cały czas szuka wzrokiem jakiegoś psa albo innego czegoś. Czasami nie chce nagrody za to siedzenie [quote name='Lived'] Heh, skądś to chyba znam...:stupid: Ale pocieszę cię, nawet z tak beznadziejnego przypadku, jakim byłam ja i mój pies, dało się coś wyciągnąć. Recepta jest prosta- praca, praca, praca... i praca;)[/QUOTE] Mam nadzieję;) Przygotowuje filmik, żeby Wam pokazać mniej więcej naszą współpracę na spacerach. Narazie zbieram materiały.
  8. O to trzymam kciuki żeby wszystko się udało!
  9. Czeeeść! Przyszłam sie przywitać!
  10. Wszystkiego najlepszego! Smacznych kości, pysznego jedzenia i spokojnej emerytury!
  11. Kinia

    Galeria eMosława!

    [quote name='Martunia']Hej. :) Ojj tu też mało czasu... Ale i tak będę wpadała do Was. ;) Co słychać? :eviltong:[/QUOTE] Cześć:multi: Co u nas? Mało czasu bardzo mam. A dzisiaj Mikołaj! :p Prenumerate MP dostałam. Nareszcie nie będe musiała latać do kiosku. :evil_lol: [quote name='Bzikowa']Fajowe legowisko! :loveu: a gdzie Marley?[/QUOTE] Pisałam, że galeria częściowo zawieszona i że zdjęć raczej nie będzie. [quote name='Iss']Dzień doberek :) jakieś plany na weekend? :)[/QUOTE] Nie wiem jeszcze, dzisiaj zapowiada się jakiś dłuższy spacer. Tym którzy jeszcze nie wiedzą oznajmiam że: [FONT="Arial Black"][SIZE="6"][COLOR="Magenta"]Galeria częściowo zawieszona. Czyli BRAK zdjęć[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  12. Kinia

    kliker

    [quote name='*Monia*']Ja miałam z Hexą też problem na spacerach z brakiem zainteresowania mną (teraz nie jest idealnie, ale dużo lepiej). Hexi na podwórku i w domu kocha zabawki. Na spacerze było ok jak miała konkurencję- drugiego psa czy człowieka- wtedy koncentracja na zabawce/kijku i mnie czy osobie rzucającej. Sama ja i zabawka fajne tylko na kilka rzutów, później zapachy. Mając porównanie Hexi z Aresem poprostu mnie coś trafiało- Ari zakręcony kompletnie, Hexi minimum zainteresowania. W końcu stwierdziłam, że zastosuję metodę albo zabawa ze mną albo smycz i do domu. Podziałało :multi:. Po kilku razach w końcu zaczaiła, że na pole chodzimy się razem bawić, a nie oddzielnie :) (jak było przez dłuższy czas). Jak widzę zmniejszone zainteresowanie mną to kończę spacer. Doszło do tego, że cały spacer rzucam piłki i kończymy jak się zmęczę. Czasem zdarzy się zawąchanie, ale już sporadycznie ;)[/QUOTE] Ale skąd pies wie, że to dlatego że się nie interesuje Tobą? Chyba spróbuje.
  13. [quote name='Marta & Figa']a jaka groźna mina 8)[/QUOTE] To też:diabloti:
  14. [quote name='Sweetaśna']:) hehe:D a to fajnie:) w podstawówce w ogóle bylo prosto... :[/QUOTE] No właśnie:evil_lol: A ja dostałam 5 z niemieckiego:)
  15. Kinia

    kliker

    [quote name='Berek']Czyli, powiedzmy szczerze, nie jest nakręcony... :lol: [/QUOTE] No czyli nie jest:roll: ale problemem nie jest to, że nie jest nakręcony całkowicie, a to, że wszystko dookoła za bardzo go rozprasza. [quote name='Berek'] Generalnie uporczywa wiara że jak się pieska pociągnie to on już w ogole nie będzie działał doprowadza do tego że pies coraz bardziej wpada w jakiś swój własny świat. On po prostu potrzebuje odrobiny stanowczości - obok całej uwagi, smakołykow i zabawy jakie usiłujesz mu dać. Na razie jest przekonany że posłuszeństwo to jedna z opcji - kiedy nei ma czegoś ciekawszego akurat do roboty. :shake:[/QUOTE] Tak uważasz? To co zrobić jak mi się pies wyłączy po jakimś tam krzyku czy szarpnięciu? ? hmmm... ? Nie da się Marleya włączyć spowrotem do tego samego stanu. [quote name='Bzikowa'] Kinia , jeśli jest nakręcony tylko w domu ogrodzie to masz dobre podstawy żeby był też nakręcony na spacerze. Ale do tego niestety potrzeba bardzo dużo pracy, ja miałam podobny problem z Bzem więc wiem o czym mówię.[/QUOTE] Taaa tylko ta praca jest coraz bardziej dołująca... [quote name='Bzikowa'] Jeśli odciąganie działa źle (chociaż ja nie mówiłam o jakimś brutalnym rzuceniu psem tylko delikatnym oderwaniu go nosem od podłoża i 'przestawieniu' w inne miejsce - no ale ze względu na masę Marleya możesz mieć tu gorzej niż ja :lol:) to może cyrk na kółkach? Typu nagle zaczynasz krzyczeć piskliwym głosem rzeczy typu 'Marley Marley, chodź chodź szybko pooopaaaatrz' ruszając się przy tym dynamiczne i uciekając mu w przeciwnym kierunku? Chociaż to też nie zawsze musi skutkować, u mnie było różnie, czasem działało idealnie (pies zainteresowany przybiegał) a czasem zaczynał CSować etc, pewnie jak byłam za bardzo zła. (na niego już lepiej działa krzyk i dobitne pokazanie ,żeby zaprzestał czynności zabronionej) Poza tym napewno musisz zacząć nosić żarcie na spacery! Jak najwięcej małych kawałeczków rzeczy które Marley uwielbia i nagradzać naprawdę za każde minimalne zwrócenie na Ciebie uwagi. Może to oczywiste, ale...[/QUOTE] Akurat z przestawianiem go nie mam problemów;) Tylko raczej on potem się wyłącza o czym już wcześniej wspomniałam. Cyrk już dużo razy wypróbowywałam, z marnym skutkiem. :shake: Czyli dokładniej reakcja żadna. Stał przy tym kawałku trawy i stał... Najgorsze jest to, że ja moge sobie wołać, a on i tak zawsze sie rozgląda czy w okolicy nie ma czegoś ciekawszego niż ja. Jak coś dostrzeże to o mnie zapomina. [quote name='Bzikowa'] o i może zmień miejsce spacerów? Masz jakieś w miarę ustronne miejsce gdzie nie łazi kupa ludzi z psami (czyt. sukami ;)) i będzie Ci łatwiej skupić psa na sobie? Wtedy możesz tam go skupiać, nagradzać, wracając przejść przez miejsce dla psa 'gorsze', postarać się, żeby RAZ się ładnie skupił i wykonał polecenie nagrodzić baaaardzo i wrócić do domu.[/QUOTE] Właśnie niedawno znalazłam to miejsce, fajna łąka niebezpieczna dla ludzi bo schodzi się w dół, a potem do góry przez co można zjechać na tyłku... :evil_lol: Tam pojawiają się głównie problemy. Bo jakoś na ulicy jest fajnie, no chyba że jakiś pis sie pojawi. Ale z reakcja na imię, do mnie itd. na ulicy nie mamy problemów. Dopiero na lince sie zaczyna. Może jak poczuje większą wolność? Sama nie wiem.
  16. [quote name='Sweetaśna'] a kto wie... w sumie bym sie nie zdziwiła jakby byli razem.. najwyzszą czy teraz??:eviltong: [/QUOTE] Ja też:) Teraz:) Najwyższą miałam chyba w 4 klasie:diabloti:
  17. Fajny banerek:) z jęzorkiem:)
  18. Kinia

    Galeria eMosława!

    [quote name='deer_1987']Witam sie!!!![/QUOTE] Cześć!!! [quote name='Dynamique']Świetnie pasują do siebie :loveu::lol::crazyeye:[/QUOTE] Ale kto? [quote name='Paulina_mickey'][url]http://images41.fotosik.pl/36/43e381a98eac0df7.jpg[/url] Chyba sie spodobało:loveu:[/QUOTE] No jasne:multi: [quote name='Justys95']Świetne legowisko zafundowałaś Marleyowi :) :D Pasuje do niego ;) :lol:[/QUOTE] Nom ja też tak myśle. [quote name='Anka_ZG']hej:) Ale Marley ma ładne nowe legowisko:lol: My tez własnie bylismy zmuszeni zamówić nowe, mam nadzieje, że do świąt dojdzie do mnie:mad:[/QUOTE] dzięki, myśle, że dojdzie a pocztą czy kurierem? [quote name='deer_1987']Duze i wygodne!![/QUOTE] W końcu dla laba;) [quote name='anitaaa i bartis']chyba mu się spodobało :loveu::loveu:[/QUOTE] No jasne:evil_lol: [quote name='Martunia']O, jakie ładne legowisko! Marleyowi widać, że się podoba. :)[/QUOTE] A jak lubi w nim spać [quote name='martitaa']wlasnie wrocilam z waszego bloga:)fajnie tam:multi:a legowisko swietne:)ladnie ci Marley na niam:)pozdrawiamy!!![/QUOTE] Dziękuje;) Pewnie Ci którzy tu zaglądają zauważyli zmianę tytułu. :) Dlaczego częściowo zawieszona? A no dlatego, że mam mało czasu i mało fotek robie. Ale oczywiście rozmowy mile widziane;)
  19. Kinia

    kliker

    [quote name='WŁADCZYNI']Nie ryż, piecz domowe ciacha i będzie grało jak karmisz tylko domowym:) Tylko że wtedy zwiększenie ruchu/ograniczenie porcji jedzenia z michy żeby psa nie utuczyć (zależy od skłonności psa do tycia). [b]Nienawidze piec:diabloti: Ale czego sie dla psa nierobi.[/b] Ograniczasz wąchanie przez zajęcia psa czymś co wyklucza trzymanie nosa przy ziemi. Su też lubi się zawąchać, ma na to czas jak dostanie zwolnienie jak nie to ma pracować:diabloti: U nas to głównie aportowanie, frisbee, sztuczki, polowanie na piłkę i tak dalej. Ale nakręcona jest mocno na zabawki/talerzyki - kot może jej kankana przed nosem tańczyć i oleje:evil_lol: Wiem jestem złą pańcią która nie pozwala psu się spełniać:diabloti: Mimo że wygląda to koszmarnie, a ja stawiam się w roli żandarma to tak jest łatwiej - nie szuka okazji żeby za czymś pobiec i coś upolować tylko zajmuje się mną. Próbowałaś go nakręcić na zabawkę? A właściwie uzależnić go od zabawki?:diabloti: [b]Na zabawke? Jeszcze pytasz? No jasne, on jest nakręcony na frisbee, dużą, piszczącą piłke na sznurku, piłeczki na sznurku. Tylko, że na spacerze w ogóle ich nie zauważa. W ogrodzie i w domu co innego. [/b] edit ja dziś klikałam siebie - słowne nagrody po każdym przetłumaczonym zdaniu z łaciny (czytanka była zadana) i na koniec jackpot - dogomania. Zmotywowałam się na tyle skutecznie że przetłumaczyłam całą:multi: jest nadzieja że nie uwale semestru;) [b]Gratuluję! Ja to bym na jedzenie ćwiczyła;) Po każdym słowie np. jeden chips;) [/b] [/QUOTE] Pogrubionym;)
  20. [url]http://img136.imageshack.us/img136/2444/16904627li4.jpg[/url] Ślinka:loveu: [url]http://img136.imageshack.us/img136/2641/14629059uv6.jpg[/url] Jakie oczy:)
  21. To było do Gordonowej, tylko posty przeskakują...
  22. A jaką masz teraz?
  23. Kinia

    kliker

    [quote name='Lived']Acha, w takim razie zwracam honor. :razz: Aczkolwiek uważam, iż używanie zepsutego hasła pt."przyjdziesz, albo nie" może osłabić ogólne przywołanie i tę komendę, na którą pies ma bezwzględnie przyjść. Nie prościej było by porządnie wypracować sobie jedno ? ;) Takie moje zdanie- ja wołam, albo psa po prostu zabieram, bo mam go na lince. [/QUOTE] :p Ale co jak pies mi się rozpędzi i ja dla własnego bezpieczeństwa puszcze linke? Psa jakoś zawołać potem musze i tu sie przydaje chodź. Nas do mnie pracuje też poza spacerami. Problem jest to, że ja i w ogrodzie, i wdomu mam 100% przywołanie więc ciągłe powtarzanie tego nie wiele daje. [quote name='Lived'] Dlaczego nie? Dla psów jedzenie pełni baardzo ważną rolę. Jeśli będzie je dostawał tylko i wyłącznie podczas pracy, uważam, że jest duże prawdopodobieństwo, iż wybierze żarcie. Niemniej jednak nie znam twojego psa i nie potrafię ocenić, to już tylko i wyłącznie twoja decyzja. :smile: [/QUOTE] Wbrew pozorom Marley wcale taki nie jest, kiedy jest suczka, on jedzenie ma głęboko. Aczkolwiek są prasowane kości, które w jakiś tam sposób go od suki odciagają. Ale gdybym mu na każdym spacerze dawała kawałek takiej kosci ( pod warunkiem, że uda mi się ją pokroić:lol:) to po czasie by mu się znudziła. Druga sprawa to to, że eM je gotowane:D i ciężko mi by było zabrać ryż na spacer. Ale spróbować niezaszkodzi. [quote name='Lived'] Ta chęć do zabawy na spacerze jest do wypracowania, jeśli ogólnie pies lubi zabawę. ;) No ale nie o tym. Może warto też określić, czego żądasz od niego, kiedy już przybiegnie? W naszym przypadku okazało się przydatne. Burek ma usiąść przede mną, i czekać na polecenia (sztuczki etc.), czy co tam sobie innego wymyślę- staram się urozmaicać, żeby nie było monotonnie. Czasami też zwalniam go od razu (ale na krótko) hasłem 'biegaj'. Poza tym staram się jednak ograniczać mu do minimum to wąchanie, mając takiego psa, nie mogę mu pozwolić na zbytnią samowolkę, bo różnie się to kończy, niestety. Na spacerze głównie pracujemy, a wybiegać to go mogę, proszę bardzo, za piłeczką, czy biegając z nim sama i skupiając go na sobie. ;)[/QUOTE] W jaki sposób ograniczasz wąchanie? Wymagam od niego po przyjściu różnych rzeczy. Wykonanie tego jest tak powolne, że można zasnąć ale trudno:oops:.
  24. Kinia

    agentka 007! ;)

    Oooo jakie zamówienie;) Nie przejmuj się, raz jest lepiej a raz gorzej.
  25. [url]http://i33.tinypic.com/2vl42sz.png[/url] Ile sniegu:) Fajne zdjęcia:loveu:
×
×
  • Create New...