-
Posts
5761 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by katik
-
[quote name='Korenia']Trzeba zaakceptować i pilnować ;) [/QUOTE] Mam zamiar zainwestować w kaganiec dla Nerka :) Najgorsze jest to, że on sie rzuca na każdego psa, bez względu czy to pies czy suka. Nawet na widok psa którego zna tak samo reaguje. Dopiero po bliższym poznaniu reakcje są różne. Suki uwielbia :loveu: z psami jest rywalizacja, pokaz sił (czyli przewracanie słabszego). Ale co z tego, jak każdy widząc takiego wariata omija nas wielkim łukiem. :evil_lol: Za to rotweilera znajomych traktuje jak jakieś bóstwo, przy nim robi się taki "malutki" i na krok go nie odstępuje. :lol: [quote name='Korenia']Ogrodzieniec ładny :smile: Byłam kiedyś ;-)[/quote] Ja do Ogrodzieńca mam niedaleko, a jak jestem u rodziców to nawet na rowerze tam zajadę. :)
-
Wczoraj korzystając z pięknej pogody wybraliśmy się na wycieczkę do Ogrodzieńca. :) Psy były bardzo grzeczne, dopóki w pobliżu nie pojawił się jakiś pies. Wtedy Nero rzucał się wściekle, a ja najchętniej zapadłabym się pod ziemię ze wstydu. On już chyba nigdy nie nauczy się ignorować obce psy. [URL=http://s229.photobucket.com/user/kasiako/media/d45aa770-5aae-4f5a-b937-d574d7782ee8.jpg.html][img]http://i229.photobucket.com/albums/ee239/kasiako/d45aa770-5aae-4f5a-b937-d574d7782ee8.jpg[/img][/URL] [URL=http://s229.photobucket.com/user/kasiako/media/240214082.jpg.html][img]http://i229.photobucket.com/albums/ee239/kasiako/240214082.jpg[/img][/URL]
-
AZIR Dziadzio Staruszeczek za TM .........żegnaj.......
katik replied to MALWA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przykro z powodu Azira ['] -
Gabi... [']
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
katik replied to betty_labrador's topic in Galeria
Piękne obróżki, masz ogromny talent nie tylko do rysowania. A wilk super, taki realistyczny. :loveu: -
Bezdomne kociaki do sterylizacji! Pomoc w łapaniu. SOSNOWIEC
katik replied to Doda_'s topic in Kotki już w nowych domach
Fajnie, że sosnowieckie schronisko tak dobrze działa. :) -
Ja przychodzę się wyżalić, bo jest mi bardzo źle. :placz: Przed chwilą wróciłam z pracy, a w zasadzie to od weterynarza. Rano przed pracą wjeżdżając na parking zauważyłam małego psa leżącego na śniegu. Pies wyglądał na chorego, oczy zaropiałe, wychudzony, trząsł się z zimna. Nie miałam czasu mu pomóc, bo spóźniłabym się do pracy. Chciałam tylko przykryć go czymś, ale niestety nic nie miałam w aucie. Miałam nadzieje, że jak będzie wracać z pracy to już go tam nie będzie, ale jakby był to obiecałam sobie, że go tak nie zostawię. Pies był, więc zaczęło się telefonowanie. Najpierw do mamy (ona siedziała na necie i szukała numerów tel.), potem do schroniska w Tarnowskich Górach. Niestety tam kazali mi dzwonić od urzędu miasta, bo oni mają tylko dyżur i po godzinach pracy nic nie zrobią. Dzwoniłam do Tarnowskich Gór, do Ożarowic, w końcu zadzwoniłam na 112. Tam kazali dzwonić do straży miejskiej. Niestety ja byłam w Pyrzowicach, wiec było to poza obszarem działania SM. Pies w międzyczasie wstał i wysikał się krwią ze skrzepami i zataczając się poszedł wzdłuż drogi. Poszłam za nim, ale w końcu go zatrzymałam, wzięłam na ręce, zaniosłam do auta i pojechałam do najbliższego weterynarza. Wet go obejrzał, po stanie jego dziąseł stwierdził, że ma żółtaczkę i jest mocno odwodniony. Zapłaciłam za uśpienie i utylizacje. Pies na koniec swojego życia dostał imię Miś. Pogłaskałam go ostatni raz i wyszłam. Nie byłam w stanie zrobić nic więcej. :( Dla Misia ['] Przykro mi piesku, że nie dało ci się pomóc. Jednocześnie wstyd mi za ludzi, przez których na koniec życia musiałeś tak cierpieć. :(
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2014 roku...
katik replied to Maupa4's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Miś ['] Znalazłam go dzisiaj rano na parkingu. Starszy, wychudzony pies leżał na śniegu i zamarzał. Pies sikał krwią, odwodniony i z żółtaczka. Jedynie można mu było pomóc przejść za TM. -
Łazy k. Zawiercia potrzebne osoby do szukania błąkającego się psa!!!
katik replied to Doda_'s topic in Już w nowym domu
Poinformuję rodziców, żeby sie rozglądali bo czasem przyjeżdżają do Łaz. Tylko co w momencie jak psa spotkają? Sami nie mają warunków zabrania psa do siebie, zgłoszenie do hycla odpada. Więc co? -
Łabędzie są stale dokarmiane, to się nie boją, a Magia chociaż chętnie by go pogoniła, to na głębsza wodę nie wejdzie. :lol: Ten Łabądź na początku syczał, ale jak się przekonał, że nie ma żadnego zagrożenia to się uspokoił i z zaciekawieniem patrzył co Magia robi w jego wodzie. ;)
-
Sympatyczna mordka. :loveu: Oby jak najszybciej znalazł dom.
-
[B]Sheltia[/B], jesteś wielka. Dziękuję :loveu: Świetna fotka. :)
-
Ja chyba jakaś ślepa jestem, bo widzę tylko 2 zdjęcia :roll: Wysłałam zaproszenie. :)
-
To chyba najbardziej aktualne zdjęcia Magii [URL=https://imageshack.com/i/mj1knpj][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/811/1knp.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/0b35c2j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/11/35c2.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/n1v4e3j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/829/v4e3.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/1x3pahj][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/69/3pah.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/jj8onwj][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/703/8onw.jpg[/IMG][/URL]
-
Bezdomne kociaki do sterylizacji! Pomoc w łapaniu. SOSNOWIEC
katik replied to Doda_'s topic in Kotki już w nowych domach
Wysłałam ci pw. -
[quote name='Korenia'] Żyją jak pies z kotem ;)[/QUOTE] Z tym to różnie bywa. Czasem jest miłość, wspólne wygrzewanie się przy piecu. Czasem jak Ruduś się zdenerwuje to Nero najchętniej zapadłby się pod ziemię ze strachu. :evil_lol: Już kiedyś się zdarzyło, że Nero przeskoczył przez płot ratując sie przed kocimi pazurami. :evil_lol: A ostatnio aż płakałam ze śmiechu, jak widziałam zemstę Rudolfa. Psy dobijały się do drzwi, bardzo chciały wyjścia na zewnątrz. Więc je wypuściłam, nie wiedząc że za drzwiami jest obcy kot. Oczywiście psy go pogoniły, ale w czasie pogoni Nero wpadł na Rudka, zrzucając go ze schodów. Ruduś pozbierał się i truchcikiem pobiegł za Nerem, który czekał przy płocie obserwując tego obcego kota. Ruduś podbiegł do Nera i z całej siły wbił mu pazury w zadek. :evil_lol: A mówi się, że zwierzęta nie są mściwe. :lol:
-
Niestety link nie otwiera się. :(
-
To było kilka lat temu w Katowicach.
-
Gratulacje. :) Mam nadzieję, ze uda mi się kiedyś spotkać jakiegoś owczarka holenderskiego na wystawie. Bo już parę razy widziałam w katalogu zgłoszone, ale jakos jeszcze nie miałam szczęścia spotkać na żywo przedstawiciela tej rasy.
-
Belluniu [']
-
Ostatnio Nero został na kilka dni sam (pod moją opieką), bez Magii. Po powrocie do nikogo tak się nie cieszył, jak do niej. Widać było jak bardzo się do Magii przywiązał. :) [URL=https://imageshack.com/i/0elyr1j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/14/lyr1.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/nagahdj][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/838/gahd.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/n1nn03j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/829/nn03.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/10vq97j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/36/vq97.jpg[/IMG][/URL] [URL=https://imageshack.com/i/0xcjd1j][IMG]http://imagizer.imageshack.us/v2/640x480q90/33/cjd1.jpg[/IMG][/URL]
-
Możliwe, że tak będzie. Może kiedyś wezmę Nera na dłużej do miasta, jak przez dłuższy czas będzie spotykał inne psy to może trochę odpuści. Chociaż z drugiej strony myślę, że takie zachowanie ma już na dobre zakodowane w głowie. :roll:
-
pewnie będę towarzysko.