Jump to content
Dogomania

marzenkap

Members
  • Posts

    291
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by marzenkap

  1. jestem u biedaka zresztą co z tego ....z kasiorą już u nie bardzo krucho
  2. Czarodziejka co u Was jak tam Misia pisz ,co ustalone w zwiazku ze sterylką ?
  3. super,żeby takich adobcji było jak najwięcej,:) zdjęcia mówią same za siebie
  4. [quote name='Czarodziejka']Wzięłam psy stare i wyniszczone do opieki hospicyjnej, a są to [B]suki [/B]młode i zdrowe, nadpobudliwe i wymagające tresury, w dodatku w każdej chwili mogą rujkować. Jest to dla mnie duża różnica, gdyż zazwyczaj biorę przypadki hospicyjne i nie biorę niewysterylizowanych suk, chyba, że sterylka jest w planach i to szybko. Po prostu nie mogę sobie pozwolić na niewysterylizowane/niewykastrowane zwierzęta w stadzie. Obserwuję je tu obie i zastanawiam się, jaka jest ich przyszłość, ponieważ pożyją na pewno jeszcze długo. Mam nadzieję, że znajdą się dla nich domy. I nie pies z problemami jest dla mnie problemem Anju, bo mam tu różne przypadki, a całokształt. Zamówiłam sterylkę - nikt się tu na wątku nie pojawił, żeby coś konkretnego ustalić, przedsięwziąć. Nikt nie podjął tematu ogłoszeń Kaji, mimo iż wspomniałam, że jest adopcyjna. Poza wpłatą za tymczas nikt się ich losem już nie przejmuje, bo są bezpieczne. Ale to nie jest rozwiązanie. Gdyby były faktycznie stare i schorowane, to ich życie płynęłoby spokojnie tutaj aż po kres. Może trafiłaby się cudem adopcja, ale to są suki przed którymi jest całe życie. Zobacz, teraz piszesz, że nie ma pieniędzy na sterylkę. One muszą być wycięte. Nie można 2 młodych suk trzymać w nieskończoność w hospicjum dla starych i chorych. Chodzi mi o sens ich pobytu tutaj. Mam nadzieję, że mnie źle nie zrozumiesz. Są u mnie na tymczasie, ale weź pod uwagę, że nie są to 12 letnie sucze, tylko 5-6 letnie. Jeżeli na początku zakładaliśmy, że pożyją sobie nawet te 2 lata i może do końca zostaną u mnie, to teraz trzeba założyć, że mogą pożyć i 10 ;) Trzeba je tresować i szukać im domu. Kaja zrobiła ogromny postęp, ale ja z nią codziennie pracuję. Tu nie chodzi tylko o pieniądze, a o wspólną odpowiedzialność za los tych suń. Wyciągnęłaś je ze schronu nie wiedząc, że to suki, nie wiedząc, że są młode, że Kaja jednak widzi, a nowotwór Misi, to zaniedbana narośl. Wyciągnęłaś je by odeszły na tamten świat w godnych warunkach. Tyle, że one się na tamten świat jeszcze nie wybierają ;) Ja to wszystko rozumiem, ale teraz w obliczu nowych faktów trzeba więcej działać - robić im ogłoszenia i szukać domu. Jak długo będą tu siedziały? 7-10 lat? Ja o nie dbam i mają tu dobrze, ale jest to tymczas, bo do opieki hospicyjnej się nie kwalifikują - są zdrowe jak ryby i pełne energii;) Carmen onka ze schroniska w Cieszynie ma wbite 8 lat, ma już widoczną dysplazję stawów, przysiada, odpoczywa po truchcie na łąkach. Kaja z rzekomymi 12 latami pędzi jak huragan, skacze przez rowy i goni zające. W dodatku rzuca się czasem na inne psy z rozpędu. I tak już jest utemperowana i słucha komend. Miśka skacze na metr w górę i jest równie rącza jak Kajka. Obie stanowią mieszankę wybuchową, więc zawsze jedna musi być w kojcu lub uwiązana, bo atakują stare psy i siebie wzajemnie. Ja rozumiem, że nie mogłaś tego wiedzieć, nikt nie mógł. I rozumiem, że wet schroniskowy chcąc się ich pozbyć wpisał im 12 lat w kartę, żeby nie było problemu przy eutanazji. Przyznasz jednak, że jest ogromna różnica w opiece nad staruszkami, mimo podawania zastrzyków i lekarstw, a w opiece nad młodymi psami z burzą hormonalną - Kaji przeszło, chociaż ataki miewa, ale Miśka kopuluje wciąż na mnie, na Kajce i innych psach. Codziennie. Wymaga ostrej tresury, żeby w ogóle nadawała się do adopcji. Mam wrażenie, że zostałam sama z tymi problemami. Kto ma załatwić kwestie sterylkowe? Ja psy wożę do weta, nie mam już głowy do formalności. Zobacz, że nikt się tu bliżej problemem ich sterylizacji nie zainteresował. Jeżeli zawiozłabym je jednak, to zostałabym z długiem w lecznicy. Dlaczego nikomu tutaj nie zależy na przyszłości tych suń? Są jeszcze młode i sprawne. Napisałam o podwyższeniu opłaty, ale wzięłam je obie za najniższą możliwą stawkę jako ledwo żyjące staruszki, którym groziła śmierć. Teraz wszyscy widzicie, jak wygląda rzeczywistość. Piszę raporty regularnie, zawsze można do mnie podjechać i naocznie sprawdzić jak się sprawy mają.[/QUOTE] Czarodziejko bardzo, naprawdę, bardzo dziękuję za szczerość,podoba mi się to, że mówisz jak jest,zaraz przeleje 100zł na sterylkę Misi (wiecej nie dam poprostu rady) musimy szukać jakiegos hoteliku dla Miski, trzeba je rozdzielić dla ich dobra
  5. [quote name='mc_mother']Dziękujemy:) Co do imienia... sunia ma już imię ;) Nazywa się Nana:)[/QUOTE] Nana no i tyż fajnie :) na początku m-ca cos wpłace
  6. myslę że duzo więcej ciotek i wujków by zagladało gdyby wiadomosci i zdjęcia Dina częściej pojawiału się tu na wątku
  7. [quote name='Charly']Wyobrażacie to sobie? Przyjeżdża schronisko ktore wydało psa do hotelu, aby tego psa odebrać. Jadą 7 godzin i odjeżdzają z niczym. Ten hotel jest skonczony jak dla mnie.[/QUOTE] dla mnie to jest poprostu nie do pomyślenia.........to jest jakaś masakra
  8. nie wiem chyba pójdę z torbami,Anja2201 zapisz mnie na stałą 20zł
  9. wcale Ci się nie dziwię że jesteś w niej zakochana:),życze Wam żeby ten 4 tyg.minęły jak najszybciej
  10. czy mi się wydaje czy ona trochę schudła :)
  11. jezuuuu czytam to i nie mogę uwierzyć.........
  12. [quote name='Soema']Jutro jedziemy do weta... sączy się z ran krew.. :shake: Patrzeć na to bezradne Cudo jest cholernie ciężko :([/QUOTE] kurcze nie dobrze :(, trzymam kciuki za jutrzejszą wizyte
  13. mój Idrysek w wieku 8m-c miał robione TPO jest to zabieg polegający na przecięciu miednicy w trzech różnych miejscach i zespolenie jej przy użyciu specjalnie profilowanej płytki , jak patrzę na te Wasze zdjęcia to jak bym widziała mojego wariata [IMG]http://i53.tinypic.com/1q5mqo.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/b99jqx.jpg[/IMG] przez mięsiac wychodziłam z nim tylko na krótkie sioo i koo,zresztą przez 1-2 tyg. to on sam nie chciał za bardzo się ruszać bo go bolało ,ostatni tydzień był najgorszy bo poczuł się lepiej i chciał już wariować ale daliśmy rade i Ty też dasz zobaczysz bedzie dobrze........jutro postaram się coś przelać
  14. Właściwie to co słychać u Dina? Są jakieś wieści, może jakieś zdjęcia jak wyglada nasz Dinuś......
  15. zpisuje watęk,kurcze ale biedaczek......
  16. jej ten guz faktycznie wyglądał paskudnie.....dobrze że już po...zdrowiej maleńka
  17. też przyszłam zaproszona przez sleepingbyday,narazie podniosę i trzymam kciuki za strasznie biednego Mieszka.........jak mi sie uda to moze wysupłam jakiś grosik...
  18. ja też jestem,zresztą do samego początku tylko nie pisałam......Ula..:(
  19. też czekam na wiesci ......
  20. patrzyłam na mape do Lubrzy mam 50-55 km,RenW bedzie miała 4-5 km tylko problem jest taki ze jest za granicą ....
  21. ja jestem z Opola ale nigdy nie robiłam takiej wizyty....nie wiem o co pytać...
  22. i na dodatek spotkał je podobny los:(.....ale teraz może być tylko lepiej
  23. jezu ....Ullaa z Ciebie to jest prawdziwy anioł:)
×
×
  • Create New...