Jump to content
Dogomania

AngelsDream

Members
  • Posts

    4810
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AngelsDream

  1. A mi się wydaje, że to było dla waszego dobra.
  2. Maleństwo śliczne, ale oczka ma smutne.
  3. Z wilczakiem już bym pewnie nie weszła wszędzie, ale taki los. Zdjęcia cudne. :)
  4. Praca w sklepie, to skaranie boskie, niestety. Jak ja pracowałam, dwadzieścia minut po zamknięciu, obsługuje ostatnich klientów. Spora kolejka, a nagle babka odwraca się, bo ona jeszcze pójdzie po twarożek na śniadanko. Pod nosem burknęłam: - Obyś się udławiła tym twarożkiem... Klienci też się wkurzyli, bo chcieli wrócić do domu, a ona biega po sklepie za serkiem. Do tego księgowa, która wyglądała jak ostatnia lafirynda, kazała mi policzyć pieniądze w 15 minut. Odwróciłam kasetkę z kasy. Wszystkie drobne się pomieszały. Trwało z pół godziny. Prawie mnie uderzyła, to jej powiedziałam, że niech się tak do tego magazynu nie spieszy [migdaliła się z magazynierem], bo pogubi buty. Nie znosiła mnie, a ja jej. Wytrzymałam miesiąc. Niektórych klientów naprawdę lubiłam, ale byli tacy, których bym zadusiła. A tamtego dnia zamiast o 21, wróciłam po 22 i całą drogę tak klęłam, że ludzie schodzili na trawę...
  5. A gazety nie wystarczą? :p
  6. W poniedziałek po 18 będziemy w Skaryszaku. Odbieramy od znajomej transporter, a Baaj nadal ćwiczy. ;)
  7. Na Pola na razie nie, ale będę dawać znać. A te łąki są świetne, jak się chce mocno psa zmęczyć. ^^
  8. Jaka świetna okolica. :) Gdzie to?
  9. [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_08.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_09.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_10.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_11.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_12.jpg[/IMG]
  10. Wiesz jaki jest Baaj, nie? No to już znasz odpowiedź. Zjadł trenera. :diabloti:
  11. Witamy się czwartkowo.
  12. [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_01.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_02.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_03.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_04.jpg[/IMG] [IMG]http://i842.photobucket.com/albums/zz344/beriet_baaj_2/2009_08_26%20Z%20Lokim/09_08_26_05.jpg[/IMG]
  13. Kłaniam się i donoszę, że Nienasycenie będzie miało część drugą. [url=http://www.youtube.com/watch?v=x1WNxdbJOB4]YouTube - Loki[/url]
  14. Ba! Nie trzeba mieć psa po przejściach, żeby mieć z nim kłopot. W każdym razie, jeśli spacery będą wyglądać tak jak nasze treningi, to ja się będę bardzo cieszyć. Po nocy mieliśmy spotkanie z dzikim kotem - niemal nos w nos z Baajem - daliśmy radę, Celar nie szczekał, stał przy nodze. Baaj się cofnął na pierwszą komendę, kot uratował skórę - wszyscy szczęśliwi. Mam nadzieję, że kot nie dostał zawału. Wyskoczył na nas dość nagle.
  15. Szczury - znajomy, bardzo swojski widok. ^^
  16. Nikogo nie zamierzam śledzić, ale nie będę też nikogo prosić o pozwolenie, żeby stanąć tam, gdzie mam ochotę z moim psem. Póki jest kontrolowany, moje prawo. Tobie to przeszkadza, masz inne podejście i wymagania, twoje prawo. Ja mam takie. Nie uważam, żebym faktycznie jakoś wielce odstawała od ogółu. Widzialam, że chwytasz ją za szelki - zapewne wtedy zapinałaś smycz. To naprawdę nie było tak blisko, jak twierdzisz. Oczywiście możesz napisać, że jestem złośliwa i ślepa, ale od biedy zgodzić się mogę tylko z drugim i to częściowo, bo okulary na nosie miałam. ;) [Tak, odrobinę żartuję. Nie mam w zwyczaju na długo nakręcać się na negatywne emocje. Także dobrej nocy, powodzenia w pracy z psami].
  17. badmasi, rzuciłam taką uwagę dla rozluźnienia, ale widać nie bardzo masz do siebie dystans. Przpeprosiny też cię nie obeszły, więc więcej nie uda mi się zrobić. A omijać cię szerokim łukiem nie zamierzam. Rzucanie dysków to bardzo żywy sport - z daleka zwykle widać, że ktoś pracuje z psami. W waszym przypadku widzialam jedynie dwie osoby na trawie. Siedzące. Serio. I bez złośliwości. Kawałek od was też tak siedzieli ludzie, ich pies biegał i nie robił nic konkretnego. Nie oczekuję, że każda osoba pracująca z psem postawi transparent - po prostu czasem nie widać, że ktoś pracuje z psem. I tyle. Ja nie chcę zapoznawać Baaja z twoimi psami, z żadnymi psami nie chcę - on ma do żadnych nie podchodzić i, o ile czyjeś nie podejdą, on nie podchodzi na bliżej niż 8-10 metrów, więc od razu mówię, że jeśli nie życzysz sobie bliskiego spotkania z tym psem, po prostu odwołaj swoje i na pewno nikt ich do wąchania się nos w nos nie zmusi. A na pewno nie my. Myślę, że to dość istotne. Wilczak, zwierz charakterystyczny. Kaganiec też ma z daleka widoczny, chociaż nie obiecuję, że będzie go miał na sobie. ;) Mieć go naprawdę, jak na razie, nie musi. Aczkolwiek pies nie komputer, zmienić się ma prawo, więc nie wykluczam. Cieszę się, że collie był na smyczy - to bardzo, bardzo dobrze. Ja nie toleruję obszczekiwania - ktoś, kto ma szczekającego psa ma dużo wiekszą na te dźwięki tolerancję. Do tego sheltie mają głosy dość świdrujące, więc to, co dla ciebie było szczeknięciem kilka razy, dla mnie było już ujadaniem, co po raz kolejny udowadnia, że jedna sytacja i dwa poglądy. I obie strony mają rację. Bo ja ci twojej racji nie odbieram, tylko już mnie nie obrażaj i daruj sobie wycieczki osobiste. A i jeszcze: twoje psy są niewychowane, bo jeszcze ich nie wychowałaś. Tak samo ja jeszcze nie wychowałam swoich. Może to da jakiś szerszy pogląd na to, co mam na myśli. Bo już nie wiem, co pisać, żeby nie zostało to znowu jakoś dziwie zrozumiane. Ps. Szetland znajomej u nas nie szczekał. Nie było wtedy u nas psów, mieliśmy ogrom czasu, żeby z nią pracować i siedem dni. Nie reagowała też na wystrzały tak mocno, jak w swoim domu. Czasem pies potrzebuje osoby z zewnątrz, która nie jest z nim tak mocno związana, ale której na zwierzu zależy. Bezę uwielbiam, aczkolwiek chętnie knebelek bym jej sprezentowała. Tak jak pani Bezy, Baajowi odrobinę wyciszenia. Tak dla równowagi.
  18. A nas jutro nie ma, bo nas trener nie chce już. :P
  19. Nie napisałam, że właściciel - napisałam człowiek, a raczej tu cytat: z ludzi. A teraz trzeba tylko zrozumieć, co pokrętnego miałam na myśli.
  20. [quote name='Abrakadabra']A ja cały czas twierdzę, i zdania nie zmienię, że większość osób, piszących na tym wątku ma problemy [B]ZE SOBĄ[/B], a nie z chamstwem innych psiarzy*/ właścicieli psów*/ psów biegających luzem*/ suk w cieczce*/ dzieci*/ rowerzystów*/przechodniów*/ *[I]niepotrzebne skreślić[/I][/QUOTE] Owszem. Bo wszystkie problemy psów wynikają z ludzi. Tak, Baaja też. I Celara również. :cool1:
  21. Nie kadzić mi tu baby. Ja się tylko mogę cieszyć, że kolczatka nadal nie była potrzebna, a psiak chwyta w lot. A dalej, co? Tylko praca, praca, praca. Do znudzenia. Mimo głupawych spojrzeń i jeszcze głupszych komentarzy.
  22. A swoją szosą mam nadzieję, że każdy zdaje sobie sprawę z tego, że na Polu pies nie powinien być luzem? Specjalnie dziś dopytałam i się upewniłam. A już na pewno nie pies obszczekujący i strachliwy, czy taki jak Baaj - zbyt ciekawski, skory do forsowania własnego zdania. Żeby nie było, że belki nie widzę, a drzazgę tak. Jeśli faktycznie poczułaś się potraktowana przedmiotowo - przepraszam. Nie to było moim celem i niestety, ale słowo pisane nie jest idealne. Nie chciałam cię obrazić, to ty zaczęłaś pisać bardzo agresywnie. Faktycznie trochę tak shelciakowo. W ramach samokrytyki napiszę również, że wilczakowcy bywają aspołeczni. I bez socjalu, odrobinę szortcy w obyciu. Wszystko się zgadza. ;) Chciałam pokazać pewną dziwną specyfikę tegoż forum i chyba niestety udało mi się to aż za dobrze. Pewnie będziemy ćwiczyć na Polu, więc solennie uprzedzam - nie będę omijać ani ciebie, ani twoich psów szerokimi łukami. Będę je traktować, jak każde inne psy. Jeśli widzę, że ktoś rzuca psu dyski i widać z daleka, że naprawdę pracuje - nie przeszkadzam. Za to strzelanie z bicza, to już inna sprawa. ;)
×
×
  • Create New...