Jump to content
Dogomania

mamanabank

Members
  • Posts

    15844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mamanabank

  1. ha ha ha "prawie beArneńczyk" :-D dobre, dobre! i tak sobie przy okazji na bazar zaproszę :-)
  2. łoj, chyba się spóźniłam z wstawieniem zdjęć :oops: hop Bojko Trojko!
  3. Do skarbonki Fary dodałam 50zł 20zł od p.Agaty. 20zł od Donaty - deklaracje XII oraz 10zł - spóźniona wpłata z bazarku. I zapraszam serdecznie na bazarek w podpisie :-)
  4. Do skarbonki Fary dodałam 176,50zł z bazarku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247730-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZONY-Bazarek-%C5%82owicki-nowa-ods%C5%82ona[/url] Stan skarbonki 132,69zł
  5. Do skarbonki Antka przelałam 176,50zł z bazarku [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247730-ZAKO%C5%83CZONY-ROZLICZONY-Bazarek-%C5%82owicki-nowa-ods%C5%82ona[/url] i jak zwykle poproszę o potwierdzenie :-)
  6. Buziaki przesyłam :loveu:
  7. taka nakolankowa sunieczka to sama słodycz, wiem :saint1:
  8. No masz ci los! A skąd się wzięła mała kosmitka? Śliczniutka, nie przyzwyczajaj się Aniu, bo pewnie szybciutko wyfrunie :-)
  9. zapłaciłam 27zł za odrobaczenie Fary
  10. o matko... skąd ja znam te histerie! Ostatnio Hyziek towarzyszył mi w łazience, stanęłam do niego tyłem i dotknęłam stopą jego ogona, zrobił taki wrzask, że Tośka pod wannę wpadła z wrażenia, bo spadła ze stopnia przy umywalce ;-)
  11. Dotarły wpłaty od Camisiowej oraz AniiJanka do końca roku, do grudnia. Serdecznie dziękujemy!
  12. Florentynko, bardzo mi miło dziękuję :kiss_2: Sama świadomość, że gdzieś tam jest cmentarz, na którym serdecznie mnie powitają i jeszcze na dom dadzą popatrzeć przez ogrodzenie już napawa mnie optymizmem! :evil_lol: Warto żyć! :-D
  13. Jeszcze nie, jeszcze nie majusko, ale plany są :shiny: [QUOTE]zaraz, zaraz, o co chodzi z tym wrabianiem w kijankę ???[/QUOTE] no to niech się koleżanka Andzike pochwali jak naraziła mnie wczoraj na emocje. Miałam nadzieję, że nie tylko mnie... Ciekawa jestem kogo jeszcze... :mad: Ale tak czy inaczej, powód do świętowania jest, najlepiej w Łowiczu :p
  14. "U sąsiada zawsze trawa jest bardziej zielona". Nie wiem, czy to tybetańskie przysłowie, czy tylko polskie ludowe powiedzenie, ale coś w tym jest. I Wasze zróżnicowanie terenu Florentynko na pewno sprzyja szczęśliwemu życiu bardziej, niż nasze tutaj płaskie tereny. Ale byli i tacy, co zachwycali się płaszczyznami, Chełmoński taki na przykład, inspirował się. Mógłby o być jego obraz, pod tytułem [I]Pacholę[/I], prawda? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GxVdNVkgMHU/Um9ST3AMofI/AAAAAAAAAqE/rWcTAsKCP_o/w361-h481-no/chełmoński.jpg[/IMG] I niedługo mam nadzieję mieć właśnie prawie taki widok z okna na co dzień. Tatry to nie są, ale burki powinny być szczęśliwe, bo jest nadzieja, że zakazu wprowadzania psów nikt nie wprowadzi w najbliższym czasie, skądinąd zrozumiałego. Literacko brzmią te opisy cmentarzy i choć nie bardzo lubię te święta, to przeszłabym się po starym krakowskim cmentarzu, rozmyślając i słysząc w oddali szczek tybetana, to takie romantyczne! :grins: Czy oprócz mnie ktoś jeszcze został wczoraj nabrany na kijankę??? Czy tylko ja się dałam wrobić? ;-)
  15. zapłaciłam dziś 230zł za DT na listopad
  16. E tam, bez przesady. Od razu tylna część i upośled :roflt: W sumie... szofera na co dzień też nie każdy może mieć, prawda? Tylko prawdziwe damy, hmm :p A dzieci im więcej, tym więcej ..up do wożenia, to bardziej w tę stronę idzie ;-) dlatego z damy zdegradowana zostałam do roli drugiego szofera. A nasz autobus też się właśnie zgracił i pojechał do sanatorium na jakiś czas, nie wiadomo kiedy wróci.
  17. Łaaaaał!!! Figafiga warto było czekać! Ale fajne foty!!! :multi:
  18. Oj, majusko, pewnie, że pomagają, chociaż staram się nie wykorzystywać ich zanadto i pamiętać, że to mój dzieciuch :loveu: jednak dzięki nim mogę wyjść np. na godzinę na spacer z burkami, nie martwiąc się, że Tośka będzie się nudzić i płakać za mną, dzięki nim mogłam nawet wychodzić na cztery godziny ucząc się jeździć i dorobiłam się wreszcie prawa jazdy :-D wcześniej nie miałam czasu ;-) dzięki nim zdarzyło mi się nawet do kina wyjść. Jest dobrze :-) Są oczywiście momenty, że nie chce im się itd. ale w sytuacji podbramkowej zawsze mogę na nie liczyć. No i starsze latorośle uwielbiają młodsze, także fajne życie jej się szykuje, można jej zazdrościć ;) Majusko, a propos kota, jak długo przyzwyczajały się Twoje koty do zmiany mieszkania? Czują się już jak u siebie?
  19. Ja myślę, że kocur na pewno da sobie radę. Nasz Filip jest właśnie takim wyciętym, wychodzącym kocurem. Wykastrowany był, kiedy nie miał jeszcze roku. Teraz ma 10 lat. Różne starcia z dzikimi kociskami miał, głównie o miejscówkę i teren. Raz jeden tylko któryś dziabnął go w łapę, z kotkami się przyjaźni i co jakiś czas przyprowadza młode kotki, i sobie szczebioczą. Trzeba też przyznać, że domowe koty zwykle są w lepszej kondycji, niż dzikie. Silniejsze, większe, lepiej karmione, zdrowe. Wycięcie też sprzyja masie. Dzikie koty są często cherlawe, nie mają szans z domowymi tłuściochami, pieszczochami. A i przecież kociarze kastrują/sterylizują miejskie koty, a potem wypuszczają na wolność, gdyby to stanowiło jakieś zagrożenie, to pewnie miłośnicy kotów nie robiliby im tego. Sama wizyta u weta byłaby pewnie sporym stresem dla niego, musiałabyś uważać, żeby nie czmychnął i nie zaszył się gdzieś potem na dłużej. Po ostatnim czyszczeniu uszu nasz kot zwariował kompletnie, zdziczał, nie chciał jeść, schudł o połowę, ze dwa miesiące trwało przywracanie go do stanu normalności, może dłużej, ale po samych szczepieniach nie było takich jazd nigdy. I jak to jest z kotami, trzeba pilnować tak jak psa przez tydzień, a potem zdejmować szwy, bo nie pamiętam? Wydaje mi się, że Filip miał jakieś rozpuszczalne ewentualnie i nie chodził w żadnym kołnierzu.
  20. A jak ja chciałabym Kacpra zobaczyć :placz: Udostępniłam ten album, teraz powinien być widoczny.
  21. ooooooooooooooooooo - Balbiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiina :wolfie: Mordeńka chudziutka, krzywołapkanóżkowowanienkowa :loveu: Maksio zrobił te zdjęcia??? Jaki gentelmen, jaki facet! Pamiętam jak majuska pokazywała nam Pacię mniej więcej w tym wieku, gdy my miałyśmy oseski, taka dorosła się wtedy Pacia wydawała siadając na piętach, robiąc minki, w porównaniu z new bornami :-D Hej, hej! Gdzie wszyscy jesteście? Liście Was przysypały? ;-) edit. dorosła Tośka: [url]https://plus.google.com/photos/107636411004455319114/albums/5936358352810987537?banner=pwa[/url]
×
×
  • Create New...