Figaro_16
Members-
Posts
49 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Figaro_16
-
Po pierwsze problemów nie ma być prawa - pies bez obroży, bez tatuażu, więc można go przygarnąć. Jeśli ktoś będzie szukał, to nie ma sprawy. Tylko co to za właściciele, którzy jak pisałam - wyrzucili ją z auta, nie poluźniali jej kolczatki lub sznurka przez co miała na szyi ranę, narośl i nie dbali o nią skoro ma dredy na sierści? Jeśli już świadkowie kłamią i nikt jej nie wyrzucił, to druga wersja to tylko taka, że ktoś ją przywiązał w lesie na sznurku, uwolniła się, ale dlatego ma ranę i przywędrowała na moją ulicę i tam spała :). Tylko to wersja wymyślona.
-
Czytać, czytać! ;) Pisałam, nie ma tatuażu. Prawdopodobnie będzie wysterylizowana - teraz ma cieczkę. Może też dlatego jej się pozbyli. "Gratulacje Ada, za szybką akcję :razz:" Co ciekawe, nie wiem czy mówisz do mnie - bo naprawdę mam na imię Ada, czy do Ady_jeje ;).
-
Jak nie będzie spokojnie, to nie będzie skutecznie :). [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/aaaaa.jpg[/IMG]
-
Zostaje powiedzmy u siostry w skrócie - pisałam w poprzednim poście dokładniej. A Pani z Chrzanowa mam nadzieję, że po prostu pomoże, poradzi etc. Pies był w samochodzie koło domów (są dwa), nie w kojcu czy klatce. Nie widziałam więc psów. Aha, no i bez problemów. Chyba życzył, żeby się chowała dobrze? Ale może się mylę.
-
Przepraszam, niedawno wróciłam, oddzwaniałam i dopiero przeczytałam wątek. Więc mówiłam już telefonicznie, ale suka nie ma tatuażu. Przepraszam tych, co dzwonili, ale w tym pośpiechu zostawiłam telefon w domu. Suka pojechała właśnie do mojej siostry, jutro rano będzie u weterynarza. A potem trafia do domku u... siostry chłopaka mojej siostry. W każdym razie dziś ją poznałam i z pewnością o nią zadbają. Pomoc zaoferowała pani z Chrzanowa, tu podziękowania, na pewno będą się z nią kontaktować w najbliższych dnia. I dziękuję wszystkim, którzy się zaoferowali - nie spodziewałam się takiego odzewu. Jak wstawiałam ogłoszenie o suni, która miała również trafić do Olkusza, to nie było takiego zamieszania:). W każdym razie pojechaliśmy i otworzyła się automatyczna brama. Z auta wystawała linka, coś jak uwiąz koński. Wyszedł - już teraz wiem - Pałka i powiedział, że najazd się k***** strachu przez niego, bo łebek mu otworzył kojec i jak dostał od nas telefon, to poszedł do kojca, a tam psa nie ma. Jeździł, aż znalazł go pod Rabsztynem. Ok, ale co za łebek wypuścił psa, gdzie obiekt zamknięty i nikt w taką niedzielę nie pracuje. Schronisko przepełnione, a suka była sama w kojcu. Ten pies lgnie do żywych stworzeń, gdzie miał uciekać? I jak miał uciekać przez solidne ogrodzenie? Obstawiam, że ten czas od zabrania go od nas spędził w aucie, czyli dwie-trzy godziny. Zabraliśmy ją od razu do jej przyszłego domu. Inaczej działają słowa, a inaczej zobaczenie psiny. A tak się łasiła i słuchała, że stwierdzili, że nie oddadzą jej, bo może znów trafić na debila, który ją wyrzuci i lepiej u nich niż w schronisku. Także raz jeszcze dziękuję. I teraz już wiem, co robić z bezdomnymi koło mnie. Stosunkowo często wyrzucają akurat niedaleko mnie. Co prawda żaden jeszcze nie trafił do schroniska, ale teraz mam już argumenty przeciw temu schronisku. Pozdrawiam, Ada
-
Dzwoniliśmy do schroniska, były dziś dwa przyjęcia, więc jednak do Olkusza przyjmują psy. Za godzinę po nią jadę z siostrą. Na razie będzie u niej lub u nas. Rodzice chłopaka siostry na pewno zgodziliby się na psa, mają duży teren i są rozsądni. Tylko babcia i jej kwiatuszki. Będzie więc tymczasowo bezpieczna, może i na zawsze. Trzeba tylko im ją pokazać, żeby zmiękły im serca;). Zdam relację i decyzję. Gdybym tu nie napisała i nie dowiedziała się prawdy o schronisku, to z pewnością by w nim została. Jednak najlepiej jakby na wszelki wypadek był ktoś chętny - popytajcie, proszę.
-
Chechło, koło Klucz. Właśnie czytałam te tematy - nie wiedziałam, że to wręcz rzeźnia. Już pojechała i na pewno została przyjęta do Olkusza. Możliwe, że usypiają nowe psy od razu? Jest szansa, że pojadę tam z siostrą po nią i poczekamy, aż znajdzie się ktoś chętny, sami nie mamy warunków, tylko muszę mieć przekonujące argumenty.
-
Jest AŻ tak źle w tym schronisku? Co oni tam dokładnie robią? Cholera, byłam właśnie u swojej bernardynki, a jak wróciłam to była już zapakowana u hycla. Gdybyśmy wiedzieli, że znajdzie się ktoś, kto ją weźmie, to chętnie byśmy ją przetrzymali, ale nie zależy to ode mnie. Tata w ogóle nie chciał mnie poinformować, że po ulicy błąka się pies, bo wiedział jaki będzie tego skutek.
-
MA JUŻ DOM :). Hej, wczoraj wyrzucono z auta tą psinę niżej. Bardzo przyjazna, spokojna, ma do pół roku, jest w typie kaukaza. Ma zagojoną ranę po kolczatce. Śląsk, Małopolskie. Dziś przyjedzie po nią hycel, ale schronisko w Olkuszu jest przeludnione i w dodatku nie ma najlepszej opinii. Może ktoś? [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/aa.jpg[/IMG] [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/b-6.jpg[/IMG] [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/c-4.jpg[/IMG] Kontakt: 600573948
-
Dziekuję :). Nie było źle. Z racji, że jestem chora - mam czas, sporządziłam tabelkę z zawartością Chappi, Acany, Brit, Arion, Bosch, Orijen, Royal, Eukanuba, a także porównanie cenowe i wydajnościowe. Na razie (podkreślam na razie :mad:) nie proszę ich o więcej niż o Brit. Wychodzi nawet taniej - argumentowałam. A moja mama: ale chodzi przecież o tą zawartość mięsa i innych składników. Brawo, mamo :), właśnie o to chodzi. W dodatku postaram się umówić z nimi w sprawie dodawania warzyw. I okazało się, że 10 km ode mnie jest sklep, gdzie mam wszystkie karmy pod ręką. Nie podejrzewałabym, a to taki dobry praktyczny argument. Jeśli ceny okazałaby się niskie i mogłabym kupić dwa rodzaje Britu: dla dorosłych dużych ras i jagnięcinę z ryżem, to mogłabym do każdego posiłku mieszać po połowie dawki (są takie same u obydwu)?
-
Tanie kontra drogie, reklamowane kontra niereklamowane, niemięsne kontra mięsne, złe kontra dobre. Różnie można by zatytułować wątek, ale chciałabym otrzymać od Was proste, przekonywujące i udowodnione argumenty dlaczego Chappi, Pedigree i inne są o wiele gorsze od karm niereklamowanych jak Royal, Acana itd. Nie siebie chcę przekonać do zmiany, a rodziców. Nasza bernardynka ma już 8 lat i mało zróżnicowane jedzenie składające się z gotowych, łatwych, reklamowanych pasz. Gdy miałam możliwość do paszy dokładałam jej jajecznicę z warzywami i wcinała, aż miło. Wcześniej nie była tak zainteresowana miską z karmą. Może właściwie jej po prostu nie smakuje - ale co to obchodzi rodziców. Jak zgłodnieje, to zje. Ale nie o to przecież chodzi. Problem w tym, że różnica między 15 kg Chappi (67,-), a 15 kg Acuny (168,-) to około 100 zł. Dopiero wgłębiam się w marki karm, za wiele nie wiem. Są dobre i tańsze karmy? Jakie są rzetelne argumenty przeciw (u mnie konkretnie) Chappi i innym, które mogłabym jasno przedstawić rodzicom? Bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam, Figaro
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Figaro_16 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Wracając do mojego postu z rana - o sąsiadach. Myślałam nad tym, żeby zadzwonić na policję, ale pójść tam z nimi i się rozmówić. Bo teksty, że pies jest po to, żeby gonił spowodowały utratę wszelkiej nadziei. ALE. Ale przed 9 przyszła sąsiadka. Pytam po co przyszła. Po psa. BRAWO!! A wczoraj mówiła, że ona nie będzie za nimi ganiać. I mówi, że jednego mąż uwiązał, bo on już im przygotuje coś od 6 rano, bo on też się namęczył z tymi psami. Taa, całą noc miał spokój, a ja ledwo żyje. W każdym razie, co się okazało - oni się tych psów boją. Jeden ma z 20 cm, drugi z 40 cm i do mnie przyłaził ten większy. Ale zero posłuszeństwa, no co się dziwić. Przyszła z kolczatką i problem jak założyć, pies kręcił głową na wszelkiej strony, a jak chciała go przytrzymać to z zębami i warczał. I mówi, że przecież ona je tak samo wychowuje, tak samo, a ten jest taki niebezpieczny i na ręce go nie weźmie. Na dodatek cały się trząsł, więc nie wiem, co oni im tam robią. Pies nie był nauczony mieć jakiejkolwiek obroży i smyczy. Więc na kolczatce wił się, skakał, plątał etc. Bałam się, że gdzieś się poddusi. Szkoda tylko, że nie dotarło do niej, że to nie jest jego wina, tylko jej i jej męża. Psów nadal od rana nie widać, reszta też się nie pojawia. Wszystko można było załatwić bez policji, tydzień temu - mówię jej. Ale widocznie policja pomogła i nie boję się już o psa i konie. Szkoda tylko, że świadomość tak marna w Polsce. Ale dla przykładu babcia poszła do sąsiadki innej, bo dowiedziała się, że jej pies też do nas lata i ta od razu wzięła go, nawet się ucieszyła, że ktoś przyszedł. -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Figaro_16 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Szczyt... pies leżał teraz na leżaku, brudny i mokry. Ale pies jest po to, żeby gonił! -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Figaro_16 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A ja właśnie co do chamstwa, mam wielki problem. I już nie wiem, co mam zrobić, ogarnia mnie bezsilność. Mam sukę bernardyna i co cieczkę mam zgraję psów przy domu. Ale najczęściej to psy sąsiada - biały i czarny kundelek. Kiedyś czarnemu Luna wyrwała chyba nogę ze stawu biodrowego, bo nie waży 6, a 60 kg. Z moją mamą chcieliśmy go przenieść do sąsiadów, nie udało się, bo się wyrywał, a sąsiedzi nawet nie otworzyli drzwi. Ogólnie to typ pijacki - nie da się rozmawiać. Ale z tą cieczką, jaka jest teraz to po prostu przekracza wszelkie granice. Wcześniej nie chodziliśmy i nie upominaliśmy. Ale teraz mam konie przy domu i wstaje wcześniej, chodzę późno spać, a co chwilę w nocy psy robią jatki pod moimi oknami. Na początku przychodziły tylko te dwa, więc poszłam i poprosiłam, żeby zamykali albo uwiązali na dwa tygodnie, jak moja ma cieczkę. "Tak, tak, ale tu wszystko pozamykane!". Na drugi dzień byłam znowu i znowu prosiłam i znowu przychodziły. Sikają na siano, na papę, na wszystko, co popadnie, wyczekują w nocy pod kojcem i nie uciekają tylko idą za winkiel i czekają, aż zniknę. Byłam i trzeci raz i znowu to samo. W piątek, sobotę odganiałam je średnio, co 10 minut, jak byłam w domu. W sobotę już wzięłam psa do domu, podłoga skrwawiona. Ale psy dalej przychodziły, a jeden nawet spał pod drzwiami na taras. Poszłam do sąsiadów w niedzielę rano, nie ma nikogo. I znowu psy! Zadzwoniłam na policję i poprosiłam, żeby coś z tym zrobili. Ale jak się okazało wyjechali w piątek, zostawili psy i wrócili w niedzielę popołudniu. I co się okazało dalej? Że groziłam im, że podtruję im psy, oni wracają, a psów nie ma i gdzieś je zabrałam - jak powiedzieli policji. Wczoraj psy były znowu, do utrapienia. Pojawiły się też większe, wilczur i jakieś szorstkowłose. I znowu wezwałam policję i byli u nich. I kazali dzwonić, jak się jeszcze raz pojawią, to hycel je złapie. I znowu... Mówię, nie będę taka chamska, pójdę, powiem, że nie chcę, żeby hycel je wziął, tylko niech je uwiążą. Zresztą chciałam to załatwić po sąsiedzku i tak, żeby potem ani koniom ani psu się krzywda przez ich głupotę i zawiść nie stały. Akurat spotkałam panią sąsiadkę, pretensje, że wezwałam policję, a do k***** łaziłam i prosiłam! Prosiłam! Jacy ludzie są głupi! I jeszcze ich pies przyleciał akurat ode mnie! Pan sąsiad drze się, że nie było koni, nie było problemu. Że pies jest po to, żeby gonił i on nie będzie ich przywiązywał. Pani, że to nie jej wina, że otwiera ktoś furtkę i wypuszcza psy. To mówię: uwiązać na tydzień, dwa, dopóki jest cieczka. Bla, bla, bla, mam nawet to nagrane, jak stałam tam 20 minut i pan wygadywał głupoty typu, czy ma iść do leśniczego, że nie zabił jastrzębia, bo ten jastrząb mu porwał gołębia. Zero rozumowania, a policję traktują jak jakieś zło najgorsze, zhańbienie. I w końcu pani mówi, że zamknie psy w piwnicy. Jak szłam spać ich nie było, jak wstałam .... BYŁY! A mówiłam jej, że jeszcze raz je zobaczę i będę musiała wezwać policję. Cały taras zapaćkany, szyba podrapana, ściany pobrudzone - nie tylko ich psy, ale nie wiem, skąd są inne. Zrobiły sobie dziurę pod płotem i przeskakują też nad nim. I teraz pytanie: kto był u nich w nocy, że furtkę im otworzył? Ja nie przeczę, że pies mi ucieknie, ale gonie go i wołam do skutku, bo to jest odpowiedzialność. Jak już się dopuści do tego, że zwieje (co odpowiedzialne nie jest), a ostatnio zrobiła to w 30 sekund, bo poczuła coś, to nie idę spać, tylko szukam. Nie chcę, żeby mi podtruli psa albo raczej otruli, bo do tego są zdolni. I nie chcę, żeby koniom się coś stało. Ale przede wszystkim będą celować w psa. A jak nieszczęśliwie ucieknie, to będą policję wzywać. A przecież ja ich prosiłam, zanim posunęłam się do ostatecznego. I teraz co robić? On powiedział, że jak będę chciała to sobie głupotę wymyślę i że nigdy więcej o psach nie chce słyszeć. Gdybym nie miała swoich zwierząt, to bym się nie patyczkowała, ale mam. Pójdę jeszcze raz - i znowu to nic nie da. Wezwę policje i będą się mścić. Jak to powiedział, kupi sobie strzelbę i zabije każdego psa, co będzie po polu latał (chociaż to nie jego pole). Pytanie brzmi - co robić? Bo USG to ja zrobię i wysterylizuję też - ale tygodnia nie wytrzymam z ich chamstwem, głupotą i psami. -
Bardzo Wam dziękuję. Zaufałabym weterynarzowi, że właśnie powinno połączyć się te zabiegi. Ale dziewczyna, która to kwestionowała kończy weterynarię i na razie myśli, że wszystko wie najlepiej.
-
Moi znajomi mają 7-letnią suczkę. Pojawił się u niej rok temu guzek (nie przyrośnięty) na listwie mlekowej. Dwa tygodnie temu pojawił się następny, mniejszy. Weterynarz zaleciła antybiotyki, jeśli guzki same się nie wchłoną to trzeba je będzie wyłuskać. No i poleciła sterylizację. Mówi, że najlepiej wykonać ją przy wycinaniu tych guzków. No, ale jak to ze wszystkim, ktoś ma inne zdanie, tutaj przyszła pani weterynarz, która twierdzi, że nie powinno się tych zabiegów wykonywać razem. Może wypowie się ktoś, kto się na tym zna, jakiś wet, który potwierdzi zdanie jednej lub drugiej strony?
-
Znalazła dom! (roczna suczka bezdomna - okolice Olkusza (Katowic))
Figaro_16 replied to Figaro_16's topic in Już w nowym domu
Tak, Asior, ale zobacz, że ktoś zwrócił uwagę. Sunia poszłaby do schroniska olkuskiego, a tam... no właśnie. Ale na szczęście znalazł się wreszcie chętny, po trzech nieudanych próbach. No i wątek miał mniej drastyczny tytuł, ale z tego, co czytałam, tytuł zmienia się, zależnie od sytuacji. -
Znalazła dom! (roczna suczka bezdomna - okolice Olkusza (Katowic))
Figaro_16 replied to Figaro_16's topic in Już w nowym domu
Za tydzien do uspienia, wykorzystałam wszelkie mozliwosci, do jasnej cholery! -
Znalazła dom! (roczna suczka bezdomna - okolice Olkusza (Katowic))
Figaro_16 replied to Figaro_16's topic in Już w nowym domu
Zwróćcie uwagę :). -
Znalazła dom! (roczna suczka bezdomna - okolice Olkusza (Katowic))
Figaro_16 replied to Figaro_16's topic in Już w nowym domu
To znów ja, podnoszę. -
Znalazła dom! (roczna suczka bezdomna - okolice Olkusza (Katowic))
Figaro_16 replied to Figaro_16's topic in Już w nowym domu
Właśnie dlatego nie chcę, by trafiła do tamtego schroniska. Zostanie dopóty dopóki nie znajdziemy jej nowego domu i dopóki ktoś jej nie zgłosi do schroniska (choć to się zdarzyć nie powinno), ale problem jest w tym, by przeżyła do tego momentu. Wystarczy jedno niefortunne kopnięcie i będzie po niej, a już dostała w szczękę, głowę i żebra. -
Witam, w sobotę przybłąkała się, najprawdopodobniej wyrzucona, około roczna suczka - kundelka w miejscowości Hutki (okolice Olkusza, Katowic, uogólniając Krakowa również). Suczka przyszła do stajni sama, bardzo przyjazna i pocieszna. Wszędzie chce wejść, otwiera drzwi, skacze przez wysokie płoty. Jednakże chciała już wskakiwać do boksów, z końmi chce się bawić, co nie zawsze się dobrze kończy, a czasem je atakuje. Jest pojętna, ale niestety nie można zostawić jej w stajni. Dostała się już pod kopyta, z kopyta również dostała, dlatego zależy mi, by ktoś zechciał ofiarować jej dom. Jeśli chciałby ktoś przygarnąć - nr. kontaktowy: +48 600 57 39 48. Możemy pokryć koszty sterylizacji!! [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/DSC_0236.jpg[/IMG] [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/DSC_0235.jpg[/IMG] Jak widać - żebra można zobaczyć. [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/DSC_0221.jpg[/IMG] [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/DSC_0220.jpg[/IMG] [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/DSC_0163.jpg[/IMG] [IMG]http://i230.photobucket.com/albums/ee248/Aquarius_16/DSC_0157-1.jpg[/IMG]