Jump to content
Dogomania

timci0k

Members
  • Posts

    30
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by timci0k

  1. jej zachowania są calkowicie zgodne z takimi jakie opisujesz...w ciaglym ruchu, z nosem przy ziemi, ogon w zwisie...ale ostatnio jak do nas dzwonili, o ile mozna temu wierzyć, bawila sie z innymi psami...czyżby aklimatyzowala się? trudno będzie przekonać ludzi z osiedla, żeby jej nie karmili, tym bardziej że nie jestem stamtąd, ale postaram sie coś wykombinowac, zależy mi bardzo na tej suni....
  2. Zielony, sugerujesz więc, żeby w ogóle na razie nie próbować jej lapać? tak po prostu dac jej spokój, niech sobie zyje wlasnym zyciem, a dbac tylko o to, zeby miala co jeść? i obserwować gdzie chodzi? Tylko ze ona nie ma stalego miejsca pobytu, nie wiem gdzie nocuje, dokarmiaja ją wszyscy, dzie się pojawi tam ktos jej coś podrzuca....osiedle duże i jedno i drugie...sunia znika jak kamfora...jest i nagle znika i to tak, że nawet jak we trójke szukamy to jej znależć nie możemy...czasami jest tak, że jak pies glody i poczuje czlowieka z jedzeniem to stoi w pewneij odleglości i czeka aż czowiek zostawi jedzenie i odejdzie...a sunia od razu ucieka....widać, że ona szuka, bo ciagle z nosem przy ziemi chodzi....
  3. dzwonilam to Krakowskiego TOZ'u - nie mają srodków usypiających, mają do dyspozycji tylkol lasso...ale ono tu na nic sie nie nada.....
  4. do mnie już nie podchodzi...kilka razy próbowalam dać jej jeśc a teraz jak mnie widzi to ucieka, ucieka tez przed moja mamą i siostrą...ucieka przezd wlaścicielami domu, na podwórku którego kiedyś nocowala... rozwiesilam dziś w okolicy spalonej kamienicy ogloszenia z informacje o poszukiwaniu wlasciciela, bo podobno byl ktoś w strazy pytac o sunie...podejrzewam, ze do dawnego wlasciciela sunia by podeszla...inna sprawa, czy dawnemu wlascicielowi sunie bym oddala, bo z tego co opowiadali, to raczej nie.... dziś cale dopoludnia mama ze znajmoym próbowali ją zlapac, zagonili nawet w "ciemny kąt", za ogrodzenie, teoretycznie nie byo ucieczki...teoretycznie...praktycznie przeskoczyla praz plot...jest mala ale bardzo zwinna i skoczna.... nie wiem co robić, przeniosla sie znowu na osiedle domków jednorodzinnych...
  5. Witam zwracam się do was z prośba o pomoc i radę... w dwa tygodnie temu zadzownil Tż że ma psa cudem uratowanego z pożaru i nie ma wlaścicieli...wiadomo - pies znalazl się u nas...sunia, wystaszona, trochę osmolona i kaszląca (pewnie od dymu, pomiesczenia w którym zostala znaleziona bylo doszczetnie spalone) ale w dobrym stanie....chcialam ją zabrac na wysikanie sie i zwiala!!! w domu czula sie juz lepiej, spacerowala, jadla....bląka sie po oklicy, ale nijak nie ma jak do niej podejśc, bo od razu ucieka...juz dwa tygodnie walczymy o jej złapanie i nic! była na osiedlu domków jednorodzinnych, wszyscy już wiedzieli, że jej szukamy i chcemy złapać, od ogłoszeń gęsto było, klatka łapka wystwiona...sunia przeniosła się na pobliskie osiedle, tym razem bardziej blokowe...znów mnóstwo ogłoszeń, znów po kilka telefonów dziennie - jest tu, jest tam, tam była, a tam się pokazuje...co z tego, że ona jest, sama ją tam kilka razy dzis widziałam (po kazdym telefonie wsiadam w samochód i jade, a nóż sie uda....) ale sunia panicznie się boi...podchodzi na taką odelgłośc, zeby złapac zapach człowieka i ucieka....szukałam właścieli (caty z forum miau mi pomagała), chciałam sie dowiedziec chociaż jak sunia ma na imię... jak ją złapać? może niektórzy z Was znaja juz temat, bo jedna z forumowiczek zaoferowła pomoc...bardzo dziekuję....ale może macie jescze jakies pomysły, doświadczenia w łapaniu takich "dzikawych" psów
×
×
  • Create New...