Jump to content
Dogomania

jaanka

Members
  • Posts

    3989
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanka

  1. [quote name='savahna'] Rosyjski niebieski...reproduktor.:cool1:Ale chyba już niedługo.:diabloti:[/QUOTE] I do koszyczka :diabloti:
  2. Trzymaj się. Zdrowiej i nie poddawaj się. Zwierzaki to czują. Macie jakiegoś dobrego neurologa?
  3. Tak bardzo mi przykro :( Mocno Was przytulam .
  4. No i super. To właśnie ta droga którą wszyscy powinni iść. Trzeba rozmawiać z urzędnikami i nagłaśniać problem. Wiem że jest to robione ale mam na myśli działania tzw. "zwykłych ludzi". Ale jedna osoba tego nie załatwi. A z własnych funduszy nie można wszystkich uratować i nakarmić bo to syzyfowa praca. Ona zmieni tylko los szczęśliwców a problem pozostanie.
  5. No to z Holland Ursynów nie wygra :( Zwłaszcza że tam wożą w koszyczku na rowerze. A u mnie z atrakcji to tylko pochylnia. Wprawdzie pokryta sztuczną trawą ale bez tulipanów :evil_lol:
  6. ogłaszasz Wegielkową na Warszawę ?
  7. [quote name='malagos']Ale wagi nie trzyma, ani to 6, ani 4 kg... [/QUOTE] A moze 64?:razz:
  8. Wegielkowa psy na kilogramy oferuje :crazyeye: I jak ładnie się wkomponowała w czarny bez :)
  9. [IMG]http://s27.postimg.org/g1oatzsqb/SDC18039.jpg[/IMG] Kartonik nie byle jaki z przypadku. Z taśmą w pieski. :) Pewnie uratują też Smerfika bo teraz samotny tam leży a zimno jest :diabloti: Żeby wszyscy byli tak pozytywnie walnięci. To moje marzenie.
  10. Dzielne Łowczynie dzikich zwierząt odezwijcie się :)
  11. Wiem coś o tym. U nas też działo się od 1 maja :( I też nasi weci byli na wyjeździe.
  12. Bardzo się cieszę że Lenka ma taki "szalony" ;) dom. Może Państwo zechcą się zalogować i cieszyć nasze oczy zdjęciami. Od razu człowiekowi lepiej :)
  13. [quote name='savahna'] tylko ten czarno-biały dziwny jakis.:-o[/QUOTE] A to jest mały zadzior.Pierwszy wszczyna awantury. Długo nabierał pewności siebie. Ponad rok trzeba go było wynosić na siusiu. Sam nie chciał. Chyba bał się że nie będzie mógł wrócić. Niosłam go w jedną stronę a on pędząc z powrotem do domu załatwiał co trzeba, jeżeli się nie udało to powtarzaliśmy ten trick ;) Spędził dziesięć lat swojego życia na ulicy.Jak tylko się dało to trafił do nas. To długa i zawiła historia.
  14. Dziękujemy. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images62.fotosik.pl/983/23ac18b8d0e4b3f2med.jpg[/IMG][/URL] dwa wagoniki [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/983/0c40f6decac00ad1med.jpg[/IMG][/URL] Kto nam przeszkadza w wypoczynku? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images65.fotosik.pl/983/22f5d31bc0538842med.jpg[/IMG][/URL] Z zieloną lalunią :( [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images63.fotosik.pl/981/82ed9b6b11186c53med.jpg[/IMG][/URL] Lateksowy niemowlęcy materacyk ma duże powodzenie. To był dobry zakup.
  15. Jak ktoś mi choruje to odechciewa mi się wszystkiego. Leczenie pewnie potrwa, mam nadzieję że będzie skuteczne. Nasz wet go zna od wielu lat. Wiem że pies jest wiekowy, ale chcę żeby jeszcze pobył z nami w dobrej kondycji.
  16. Z prostatą jest zgodnie z wiekiem, monitorujemy. Dlatego mojego weta zdziwiło to że jest mała i bez torbieli, mnie zresztą też. Diagnoza jest. Leczymy stan zapalny woreczka i wątrobę. Jak znajdziemy jeszcze coś w skarpecie to zbadamy serduszko. Osłuchowo jest ok.
  17. Dwa tygodnie jak diagnozujemy i leczymy. Tydzień kroplówek, zastrzyków ,leków i nerwów. Cały czas jeden wskaźnik bardzo podwyższony.Ponowna rozszerzona morfologia i znowu czekanie. Zrobiliśmy prześwietlenia żeby upewnić się czy to nie nowotwór kości. Na szczęście nie. Ale wet od rtg sugerował obejrzenie prostaty. W pierwszym usg była niepowiększona i bez torbielowatości. Ogólnie badanie wyszło bardzo optymistycznie , zwłaszcza jak na szesnastolatka. Właśnie wróciliśmy z ponownego usg. I jakby innego psa oglądano. Jest zapalenie woreczka żółciowego i powiększona wątroba.Trochę piasku w nerkach.W grę wchodził także Cushing. Ale także nie. W sumie zaliczyliśmy ośmiu wetów plus wet opisujący zdjęcia.
  18. To super że nic się nie zwichnęło. Tak trzymaj Frodziu :)
  19. [URL]http://www.editer.pl/fotka/0a151313717b454dde68ba27f11382f1_1.jpg[/URL] Jest piękny. Taki większy Frytek ;) W pierwszej chwili pomyśłałam że to obraz olejny. Ładna kompozycja.
  20. Wczoraj sześć godzin pod kroplówką ,dzisiaj trzy. Plus czekanie i wizyta u weta, Oby tylko wyzdrowiał.
  21. Oj tak. To zawsze dla mnie jest miernikiem. Mam "jedzące" zwierzaki i jak tylko któreś odmawia to pędzę do weta i nigdy się nie pomyliłam. W ubiegłym roku mieliśmy w Wielki Piątek sterylizację. Na szczęście nasz wet był na miejscu. Sunia którą adoptowali moi Rodzice także nie chciała zjeść kolacji. Okazało się że ma 39,3. Badania i na stół. Na szczęście początek, więc bez komplikacji. Wcześniej, w poprzednim domu dostawała zastrzyki hormonalne i to prawdopodobnie one przyspieszyły ropomacicze. Tuż przed adopcją miała wypadek i pełna narkozę , chcieliśmy odczekać trochę ale planowanie to lipa.
  22. Zrobiona morfologia z biochemią. I przegląd środka. Na USG na szczęście lekarz nie zobaczył nic groźnego. Bardzo dłużą się badania przeprowadzane w ciszy, głównie słychać walenie mojego serca. Nawet już nie gapię się w monitor bo widzę same guzy i szkaradzieństwa. Jeździmy na kroplówki i robimy zastrzyki.Właśnie kiwam się po nieprzespanej nocy bo muszę doczekać do pierwszej żeby dać antybiotyk. Biedak dostał papkę z ryżu z kawałkiem kurzej piersi i zaparzonym siemieniem lnianym. Ale i tak mu smakowało.
  23. Udało się zrobić USG po naszej stronie Wawy. Na szczęście mamy po drodze lecznicę 24 godzinną bo musimy kroplówki robić. Zastrzyki dostaliśmy do domu.
×
×
  • Create New...