Jump to content
Dogomania

jaanka

Members
  • Posts

    3989
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanka

  1. Pewnie powiedziała - Mało że urodziwy to jeszcze mądry.
  2. Celinko ,jak to dobrze że ta bidulka znalazła u Was przystań. Wiem że nie jest łatwo. Wiem doskonale. Zawsze rozpaczam o mało mi serce nie pęknie a potem myślę ile jest potrzebujących.
  3. Co ja na to? A nie wiem bo późno jakoś i smutno. Ale chyba doopa za doopę a dzień dobry za dzień dobry. Czyli łoko za łoko a zomb za zomb.
  4. Też bym chciała znać ten adres. Chyba że ktoś robi sobie sam a 10 zł to cena odczynników. Te domy emeryckie to zamiast dożywotnich hotelików miałyby być. Koszt znacznie mniejszy bo ewentualna pomoc wet. Zwierzak ma dom i człowiek ma kogoś do kochania. Taki był mój pomysł.
  5. Niestety ceny w Wawie porażające. . To naprawdę dramat. Nie uratować zwierzaka tylko dlatego że nie ma się za co. Wielu fajnych emerytów miałoby zwierzaki ale wiedzą że w razie czego nie byliby w stanie im pomóc. Wiem,bo rozmawiałam. A szkoda bo to sprawni i mądrzy ludzie. Kiedyś miałam taki pomysł o dt dozywotnim u emerytów z dofinansowaniem w razie czego. Ale żadna fundacja nie zainteresowała się tym. Może nie da się rozliczyć takiego czegoś. Nie wiem ale szkoda. Pamietacie wątek pani Irenki ze Szczecina?
  6. Dzięki Celinko za miłe słowa. Ale wiesz że w Internecie można udawać, nawet człowieka o dobrym sercu.
  7. Tak na podsumowanie Dodam że dzięki takim babom i dziadom mamy cel w życiu. Gdyby nie oni gnuśniałybyśmy od nadmiaru wolnego czasu i gotówki. Człowiek zbyt szczęśliwy nie rozwija się duchowo. A my mamy cały wachlarz bodźców. :-(
  8. Wcale mnie to nie dziwi. Wiele lat temu jeździłam na wystawy ze swoją sunią. Jako osoba nie związana z hodowcami byłam wdzięcznym obiektem do informowania mnie co robi nielubiana konkurencja. Potem ta konkurencja też obdarowywała mnie wieściami o innych. Nie raz robiło mi się aż słabo. Potem kiedy zaczęłyśmy wygrywać to już było gorzej. W efekcie tych konwersacji nigdy nie zdecydowałam się na powołanie do życia rodowodowych szczeniąt. A moi rozmówcy byli zainteresowani pozyskaniem ich do swoich hodowli. Gładkowłosy pies mieszkający w kojcu, rodzący co cieczkę do ósmego roku życia. Potem zwany darmozjadem. Dogorywający bez pomocy lekarskiej. Powinien i tak cieszyć się że dobry pan dawał mu jakieś żarcie. Nie będę więcej pisać bo opowieści były makabryczne. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich hodowców. Żeby była jasność i nikt nie został bezpodstawnie obrażony. Równie urocze opowieści serwował mi pewien rolnik pracujący u nas na budowie. On nawet nie wiedział że to makabra.
  9. [quote name='Maupa4'] Ale, ale ... prosze mi tu nie ochrzaniac dziadów za bardzo. Gdyby nie oni czyli tacy czy inni dziadowie to nie miałabym tych wszystkich moich ... laleczek ;) [/QUOTE] Otworzyłaś mi oczy na moje podłe zachowanie. Poczułam przypływ ciepła w sercu na myśl o tych wszystkich dziadach i babach. Ciepło z serca poszło do głowy i pięści.
  10. A jak pięknie komponuje się kolorystycznie. Chyba dywan kupowałaś myśląc o Jej pysiu.
  11. Dzięki za zaproszenie. Ze mnie ani dobra ani fajna kobieta a do tego odludek i dziwoląg.
  12. Da się go nosić jako kołnierzyk do zimowego paltocika?
  13. Nie zgadzam się. Wchodzą tu nowi ludzie i zniechęcają się. Wcale mnie to nie dziwi. Ale szkoda takiego potencjału. Nigdy się nie przywróci tego co było. Ale mnie chodzi o intencje dlaczego i jak to się robi. Nie raz płakałam razem z Celinką czy Wiselą. Miałam sporo swoich sympatii. Pomagało mi to że nie ja jedna tak myślę i czuję. To było ważne. Zaglądałam do Maupy4, Irmy, Malagos, Poker, Brązowej, Akuchyi. To tylko część fajnych osób. Większość nadal tu jest.
  14. Pamiętam większość historii o których piszecie. Ale dla mnie najważniejsze było to że te wątki były pisane z sercem. Czułam że piszący dają sobie wsparcie psychiczne. Teraz bardziej chodzi o pomoc finansową. Dlatego rzadko wchodzę na nowe wątki. Doskonale wiem ile kosztuje leczenie zwierzaka ale też nie zawsze podoba mi się gospodarowanie zebranymi zasobami a zwrócenie uwagi komuś to już masakra. Nie mówiąc już o dt i dzikich hotelikach. Kilka razy próbowałam zasygnalizować że coś mi się nie podoba. Moje przeczucia polegały wyłącznie na wnioskach wyciągniętych z lektur tych wątków. Potem niestety okazywało się że mam rację. Tak pomyślałam że może zrobiłybyście osobny wątek dla podobnie myślących weteranek Dogo? Pokażcie jak było kiedyś . Taka Rada Starszych ? ;)
  15. [quote name='malagos']janka, co się stało?.........Coś z Tobą ?....... Masz tu przyjaciół, pamiętaj![/QUOTE] Dzięki Malagos. Za to co napisałaś. Ze mną chyba w miarę ok. Tylko się wypaliłam. Coraz gorzej znoszę walkę i porażki związane ze zwierzakami. Tyle ich już mam po drugiej stronie... Wiem że to doskonale rozumiecie.
  16. [quote name='savahna']Ale wejście, nooo kazałaś na siebie czekać.;)[/QUOTE] Nie miałam głowy ani czasu. Niestety przegrałam. Nie wiem czy to wszystko ma sens. To mnie zabija powoli. Odbiera chęć do wszystkiego. Co by się nie robiło to koniec zawsze taki sam. Odwlekamy tylko nieuchronny wyrok.
  17. [quote name='Maupa4']Dobrze ze już jesteś znowu :)[/QUOTE] Myślałam o Tobie. Bardzo mi przykro z powodu Groszka.
  18. Coraz więcej tych wątków za TM. Na Dogo i w sercu. Trafiłam na Dogo po śmierci mojego psa. Szukałam osób podobnie czujących i myślących tak jak ja. Wtedy mi to pomogło. Mimo że byłam tylko bierną czytelniczką. To było w styczniu 2006. Poznałam bardzo dużo wspaniałych osób. Między innymi Irmę. Nie wiem czy to kwestia wieku czy świat się tak strasznie stacza ale już coraz rzadziej chce mi się tu być. Nadal wchodzę na te stare wątki , nowe są zupełnie inne. Właściwie poza przelewam to nie ma tam co robić. Ale przecież na wątku Serwa pojawia się stara gwardia i to właśnie Wy tworzycie Dogo. Może da się przywrócić poprzednie reguły.
  19. Z Frytką wszystko ok. Chociaż już niczego nie jestem pewna. Nawet jak rokowania nie są takie złe. Nie denerwujcie się to jej nie dotyczy, to znaczy mam nadzieję bo pewna to już niczego nie jestem. Początkowo nie byłam na Dogo bo strony się nie otwierały albo trwało to bardzo długo. Nie byłam w stanie się zalogować. Nie wiem dlaczego. Nadal mam reanimowany sprzęt i pewnie długo tak będzie. Wybór między nowym kompem a ratowaniem zwierzaka jest oczywisty i nie muszę tu nikomu tego tłumaczyć.
  20. Mój tz chciał opitolić tak Frytolca ale nie dałam. Za to lubię jej motać kokardy bo ładnie wygląda.
  21. [quote name='Maupa4'] Bazarek ? :hmmmm: Może trzeba by się rzucic na głęboką wodę - tylko jaki tu szczytny cel wybrac żeby potem nie czuc się zrobionym w ... trąbę ? :niewiem: ;)[/QUOTE] Przecież od wielu lat jesteś bdt . Zrób na leczenie Kofeiny.
  22. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images10.fotosik.pl/4117/676fcc0a594f6e40med.jpg[/IMG][/URL]słodkie cioteczki. Gdzie wyczaiłaś te tasiemki ?Kolejne świetne obroże. Będzie kiedyś jakiś bazarek?
  23. Tak jeszcze przyszło mi do głowy czy ich nie odrobaczyli w schronie. Jeżeli są takie wyniszczone a zwłaszcza brązowa to może toksyny ją zatruwają albo sam odrobaczacz tak zadziałał. W tych kupach gdyby były robale to byś na bank zobaczyła , może nie może ich wydalić ?
  24. Jakie cudne zdjęcia, zwłaszcza to drugie. :)
×
×
  • Create New...