Jump to content
Dogomania

jaanka

Members
  • Posts

    3989
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jaanka

  1. [quote name='Katarzyna Starkiewicz']Dlaczego na pw? Wszystkie wątpliwości dot. hotelu i warunków powinny być jawne.[/QUOTE] Też tak uważam. Nie rozwiąże się tego problemu w inny sposób. Jeżeli podejrzenia będą bezpodstawne to należy to także wyraźnie napisać. Padła tu chyba propozycja założenia wątku rekomendowanych i sprawdzanych miejsc do których można oddawać zwierzęta bez obaw.
  2. No to kiepsko jak się autko sypie. Dobrze że to alarm a nie bebeszki ;) Spasowałam i kupiliśmy kawałek wściekle zielonej trawy do przybicia na pochylni schodowej. Z samych desek nie spełnia oczekiwań. Zwłaszcza jak jest mokro.Chyba że miałaby minimum 10 metrów długości. Czekam na lepszą pogodę żeby ze dwa razy oblecieć ją drewnochronem a potem nabić trawkę.
  3. Jeżeli nie zmienimy tego sami to problem nie zniknie. Pytanie o zdjęcia lub wizytę wzbudza agresję lub jest ignorowane. W tej chwili także obecne są takie reakcje na innych wątkach.Tuż pod naszymi nosami. Bardzo proszę przejrzyjcie je i poproście o aktualne fotografie. Lub jeżeli macie tam psy to pojedźcie i sprawdźcie. Dobremu hotelowi ujmy to nie przyniesie. Przecież lokujecie tam własne ciężko zarobione pieniądze i nie jest to żadna łaska. Ten problem znam tylko teoretycznie. Nigdy nie korzystałam z usług hotelu ani pdt. Popieram bdt i własną kanapę.
  4. Widziałaś bazarek Taks? [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252630-taksowe-obroże-smycze-szelki-na-Szydłowiec-i-Kielce-do-5-05[/url] Taks szyje dla "naszych"Kielc :) Także podwójna radość.
  5. Która pedantka pozwala wylegiwać się na kanapach i fotelach? Ja pozwalam, tylko podkładam zawsze jakiś piernacik. Mam ich całą stertę. Podłoga kamienna też jakoś znosi błocko i inne niespodzianki. Zresztą pewnie u Was podobnie. Żadna kupa,siku czy paw nie straszne ;) Jedynie martwią czy nie zwiastują jakiejś choroby.
  6. A skąd. Lubią być obsługiwani. Jak jest zimno to po wytarciu każę lecieć na posłanka i przykrywam kocykiem. Z tymi łapkami to u Fryty raczej symbolicznie. Z jej łapci musi samo wypaść i się wykruszyć. Chyba żeby za każdym razem myć w wodzie. W domu z ogródkiem to mało realne, więc odkurzacz i pralka są prawie stale włączone. Na wszelki wypadek dodam żeby nie stwarzać fałszywego obrazu. Jestem pedantką ale niepraktykującą ;) :evil_lol:
  7. Postępy są duże,zwłaszcza ta kanapa na tarasie.:lol: Mnie wczoraj tak koszmarnie bolała głowa,dzisiaj tez jeszcze troszkę. Widocznie ból "szedł" od Ciebie z północy do mnie jeden dzień :razz: Uśmiałam się z męskiego chodzenia po ogrodzie. Coś w tym jest, mój też chodzi mniej "interesująco". :evil_lol: Dawno temu nazwał mnie kąśliwie -"sokole oko".:diabloti:
  8. Po deszczowym spacerze u nas jest zwyczaj wycierania plecków. Na to hasło ustawia się grzecznie kolejka. A obsługa osusza ręcznikiem.:lol:
  9. Długi pysio świetnie przystosowany do wyjadania z puszek. :) Super że ma apetyt.
  10. Żadnego kota na tym deszczu nie widziałam. Pytałam czy ktoś nie widział. Ale w mojej okolicy jest niewiele osób zainteresowanych bezdomnymi zwierzętami. Nawet swoimi niektórzy marnie się zajmują. Dzisiaj Maliniak nie chciał wyjść na popołudniowy spacer. Wyniosłam go na rękach do ogrodu ale wrócił galopkiem. Kiedy przyszliśmy po dwóch godzinach, tz stwierdził że mamy bardzo śmierdzący dom. I miał rację. Znalazł dorodną kupę na środku dywanu.
  11. [quote name='wilczy zew']To zdjecie jest w pierwszym/drugim poscie tego watku zamieszczone przez mamusie.[/QUOTE] Co nie tłumaczy powielania go na fb w tym wydarzeniu.
  12. Wygląda jak po ostrej balandze :evil_lol:
  13. Czy gdyby dostarczono karmę to właścicielka terenu mogłaby karmić biedaków?
  14. Taka krzyżówka charta z amstafem. Lubię takie umaszczenie.
  15. Na fb jest wklejone zdjęcie chłopca z psem. To chyba syn Yumanji. Wydaje mi się że nie powinno być takiego zdjęcia. Dziecko nie jest niczemu winne.
  16. Śliczne sunieczki. Papaya to chartowata jest chyba? Poczytam potem wątek. Twoja wyluzowana dziewczynka. Tęsknię do takiego muskularnego ciałka.Tak fajnie się klepie po mięśniach. Moja miała twarz w innym kształcie a reszta podobna.
  17. [IMG]http://images55.fotosik.pl/335/e5a1c91aa176d195med.jpg[/IMG] Maja gdzie kicać te zające. Duży ogród.
  18. Weci których pytałam także nie wiedzieli. Albo uśmiechali się ironicznie. W wiele prostych sposobów leczenia nie wierzyli a efekty są. Jest amigdalina w tabletkach i w zastrzykach. Inna nazwa to letril lub wit,b17. Daję świeżo zmielone siemię lniane. Podobno tam jest ale powinno być zjedzone do 20 minut po zmieleniu. Niestety koty nie chcą jeść siemienia a tabletki są dostępne tylko za granicą.
  19. Niestety z czesaniem łatwo nie jest. Zwłaszcza przy "wacianej" sierści. I niecierpliwym "obiekcie". Nie miałam wyboru, wzięłam co znalazłam :) A Kartofel porósł dużo dłuższym włosem dopiero u mnie.
  20. Oczodół pewnie się po to zaszywa żeby nic niepotrzebnego tam się nie dostawało i nie podrażniało.W innym przypadku pewnie trzeba tam coś zakraplać żeby wypłukiwać. Tak sobie wyobrażam bo nie mam doświadczenia w tym względzie. To znaczy braku oczka. Bo przy kotach perskich doświadczenia w pielęgnacji oczu się nabywa.
  21. [quote name='Celina12'] Całuski ślemy[/QUOTE] My także :buzi: Będę szukała kota nadal. Marycha, przez kilka sezonów mieszkał pod dachem naszego garażu Mazurek bez nóżki. Tz go uratował wyplątując z kłębów żyłki. Nie wiemy jak długo z nią walczył ale był już wyczerpany i żyłka odcięła mu łapkę. Wisiała tylko na skórce. Nic się nie dało zrobić. Ale bardzo dzielny ptaszek ze dwa tygodnie później zajmował się prokreacją na garażowej bramie :) Został ojcem dużej gromadki piskląt. Trzy lęgi w sezonie a nawet kiedyś doliczyłam się czterech.
  22. U moich Rodziców przez 16 lat niepodzielnie królował jamnik. Był oczkiem w głowie i samcem alfa. Rozdawał łaski i karcił. Bardzo dobrze nas wychował ;) Tęsknimy za Nim od ponad dwóch lat :-(
  23. Oby to było zagojone. Najgorsze jak on cierpi z bólu.
  24. Wczoraj wzięłam latarkę i szukałam ewentualnych śladów krwi. Nie znalazłam. Może to kot dalszych sąsiadów. Są psy i koty na trzech łapach i żyją w miarę normalnie. Tak starałam się pocieszać jak nie mogłam w nocy zasnąć.
  25. [quote name='Marycha35']Czarny kot to dobry znak:) Oby był zdrowy jednak![/QUOTE] Lubię wszystkie koty, czarne też. Szukałam go dzisiaj. Nie ma. Koty przychodzą wieczorem na dożywianie. Ten na 90% nie miał łapki.:-( Ale uciekał szybko. Bez szans na dogonienie.
×
×
  • Create New...