Jump to content
Dogomania

paczanga

Members
  • Posts

    113
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by paczanga

  1. Może spróbuj teraz przejść na sygnał ręką bez smakołyka, i za to nagrodzić smakiem z kieszeni lub z buzi i powoli tą rękę wycofywać. Możesz też zaznaczać psu "siad" jak akurat bez komendy sobie gdzieś usiadł. Mogłeś przegapić moment kiedy pies robiłby to już bez podsuwanego smakołyka. Myślę, że pies podobnie jak człowiek jest najbardziej zmotywowany, gdy zadanie wymaga intensywnego wysiłku, ale nie jest dużo powyżej ani też poniżej jego aktualnych możliwości. Zbyt trudne, ale też zbyt łatwe zadania mogą znacznie obniżyć motywację.
  2. Oprócz kagańca- który rzeczywiście da gwarancję,że pies nic nie zje na spacerze, możesz przeorganizować wasze spacery. Czyli pies na lince, co zabezpieczy przed kolejną próbą posilenia się na mieście. A Ty podczas spaceru uczysz psicy skupienia na Tobie, nowych komend, aportujecie i nagradzasz poprawne zachowanie ulubionymi smaczkami:p.
  3. paczanga

    Zakaz wstępu

    Myślę, że z takimi rzeczami jak czyszczenie uszu czy innymi zabiegami pielęgnacyjnymi należy psa oswajać, a nie robić z nich 'straszaka'.
  4. Z tego co zrozumiałam mieszkasz z mężem, więc możecie się jakoś podzielić. Wieczór wcześniej nie wiesz o której zaczynasz pracę następnego dnia? Z punktu czasowo-logistycznego to nie będzie łatwe zadanie, ale nie ma czarodziejskiej metody na naukę pozostawania w spokoju w domu psa o wysokim temperamencie i potrzebie rozładowania energii (zawsze możesz zamówić mszę w intencji wyciszenia albo podać psu relanium). Po kilku tygodniach/miesiącach pracy pies po prostu nauczy się, ze w domu się odpoczywa a na dworze bawi, pracuje itd. Wtedy może wystarczy mu pół godzinny intensywny spacer rano i dłuższy po południu.
  5. Chyba jednak najlepszym rozwiązaniem będzie nastawienie budzika na dodatkowe 30-45min wcześniej. Ona nie musi rano jeść śniadanka- zresztą podczas szkolenia się troszkę naje;), za to musi się rozładować, zmęczyć zarówno fizycznie jak i umysłowo. Czyli nauka na zabawkę, trochę aportowania, pozostawania w miejscu czy co tam jeszcze wymyślicie. Natomiast w domu nauka spokojnego odpoczywania- ale jest to możliwe tylko wtedy gdy pies jest zmęczony pracą z wami.
  6. Może w tym wątku znajdziesz kogoś chętnego? [url]http://www.dogomania.pl/forum/f212/kto-chetny-na-wspolne-treningi-obedience-w-warszawie-17346/[/url]
  7. Wydaje mi się, że każde zachowanie agresywne tym bardziej, gdy drugi pies odpuszcza umacnia tego 'zwycięskiego agresora'. Następnym razem taki pies może posunąć się o krok dalej i dalej, bo to jemu przecież się ustępuje i sam już nie odpuści. Zresztą jestem za tym, aby każdy zajmował się swoim psem, nie widzę potrzeby by wszystkie czterołapy z okolicy zaznajomiły się z moim. Sama mam psiaka z agresją lękową i do jej uspokajania, ani przez chwilę nie używałam kagańca, a raczej zabawki i linki. Teraz jak widzę, że zbliża się jakiś obcy pies przywołuję swojego i bardzo chciałabym, aby drugi właściciel zrobił to samo- nie mam ochoty, aby podbiegały do mnie nieznajome psy czy to w kagańcach czy bez.
  8. [I] Dlaczego p. Mrzewinska moze byc lepsza od p. Fishera bo nie bardzo rozumiem? Moze jakies uzasadnienie? [/I] Choćby dlatego, że sam autor wycofywał się ze swoich teorii, a dzikie psy nie tworzą tak hierarchicznej struktury jak wilki. I chyba żaden szkoleniowiec z większymi sukcesami nie stosuje się do metod zawartych w tej książce. Proponuję zresztą radzić się weterynarza w kwestiach zdrowotnych, wystawców w kwestiach eksterieru, krzyżowania i wystawiania, a dobrych szkoleniowców w kwestiach wychowania psa. A czym się różnią poradniki np. Pani Mrzewińskiej od 'Okiem psa'? Tym, że zwracają uwagę nie na jakieś triki typu kto pierwszy ten lepszy(kwestie jedzenia czy wchodzenia przez drzwi-widziałaś kiedyś drzwi do lasu?), a rzeczywistą współpracę z psem, budowanie kontaktu, zaufania, więzi poprzez szkolenie, naukę psa czego oczekujemy od niego i naukę samego siebie jak tego czworonoga zrozumieć.
  9. paczanga

    Barf

    Stosowanie wypełniaczy u psa z tendencją do tycia to wg mnie jakaś pomyłka. Uważam, że to właśnie węglowodany powinniśmy w takim wypadku w pierwszej kolejności ograniczyć. Co do kosztów wszystko zależy od dostępu do taniego mięsa i od tego tego na ile urozmaicasz jadłospis. Nie powinno to jednak wyjść drożej niż dobrej jakości gotowa karma- w moim przypadku szczególnych oszczędności też nie zauważyłam.
  10. Na allegro klatki wielkości dogIV są od ok.180 zł, jedną można nawet wylicytować - obecnie jest za ok. 120 zł. Wrzuć w wyszukiwarkę allegro klatka dla psa zobacz dog IV oraz te które mają podobne do niej wymiary a nazywają się inaczej.
  11. Do jedzenia kości część piesków trzeba przyzwyczaić i nauczyć prawidłowego gryzienia. Zastanawiam się czy taka niechęć do jedzenia nie jest spowodowana reakcją na jakiś stres, umocniona poprzez wmuszanie oraz nakłanianie do konsumpcji.
  12. W takim razie owocnego czytania :kciuki: I podsyłam barf w skrócie: CO TO ZNACZY BARF Niech nie przerażą Cię procenty- tu chodzi bardziej o długofalowy bilans, a nie konieczność podawania codziennie produktów z każdej kategorii. Ale o tym wszystkim przeczytasz w hiper-barfowym wątku;)
  13. Na co ma alergie? Na jakie składniki pożywienia? Piszesz, że w Twoim kraju nie widziałaś mięsa, ryb, warzyw? To gdzie mieszkasz? Charly ma bardzo alergiczne psisko i karmi barfem- zresztą poszukaj tu: http://www.dogomania.pl/forum/search.php?searchid=4997754 A najlepiej przeczytaj od dechy do dechy cały wątek:p
  14. Wejdź na dział o barfie. Urozmaicone, surowe jedzonko serwuje swoim pieskom wielu dogomaniaków:p
  15. [quote name='Visenna'] Ciekawe co będą mówili jak bedę miała 50 :evil_lol: [/quote] Jak to co-że przegapiłaś już ten moment, teraz nie możesz i w głębi serca żałujesz, a wszystko to skrywasz pod maską świadomego wyboru:diabloti: Przepraszam za off-a, ale ktoś jeszcze pamięta jaki był pierwotny problem?:lol:
  16. Arka jak dla mnie Twój tok myślenia jest dosyć specyficzny. Piszesz: "I nic dziwnego, ze "nie psiarze" maja dosc lezacych i wyjacych psow pod kalatkami blokow, bo jakas suka ma gdzies cieczke wlasnie. Kazdy wlasciel suki jest za to odpowiedzialny, za zakłocanie bezpieczenstwa i porządku(napalony pies moze poprostu pogryzc kogos tez, a ktos ma prawo bac sie psow) i spokoju innych." W tym, przypadku to właściciele psów, a nie takiej suki są za ten stan odpowiedzialni. Suka ma cieczkę jest upilnowana, więc to nie ona zagraża czy zakłóca cokolwiek. Mój pies jest wykastrowany m.in. dlatego by nie nęciły go takie akcje, jak szukanie cieknącej suki, ale zakładając taką hipotetyczną sytuację, że moją sąsiadką jest Władczyni, a ja mam psa z dorodnymi jajcami:lol:. Jej suka ma cieczkę i jest pod jej kontrolą, a mój pies wyje, ucieka pod jej drzwi i odprawia inne numery. Mówienie w takim wypadku, że właściciel/ka suki odpowiada za zakłócanie bezpieczeństwa i porządku byłoby szczytem bezczelności i właśnie krokiem wstecz w naszej cywilizacji. Odpowiada właściciel zakłócacza i tyle. Pies ma tendencje do ucieczek- to niech go nie puszcza ze smyczy. Jeśli właściciel ma kontrolę nad swoim psem, to pozostawienie czy wycięcie narządów rodnych powinno pozostać tylko w jego gestii, zresztą sama ich likwidacja nie jest żadnym gwarantem udanego pożycia społecznego psiarzy i niepsiarzy.
  17. Właśnie ta cywilizacja i te reguły współżycia społecznego zobowiązują, do pilnowania swoich psów (obojga płci), nie prowokowania niepożądanych sytuacji puszczając (ze smyczy, za furtkę) psa nad którym się nie ma kontroli "żeby sobie pobiegał". Mam nadzieję, że to miałaś na myśli:razz: Cieczka jest naturalnym stanem i o ile suka nie jest poza kontrolą przewodnika to nazwanie tego stanu prowokacją jest czymś niedorzecznym. Z tego wynika, że w mieście powinny mieszkać tylko suki, aby nikt nie został "sprowokowany":p? Jeśli mój pies uprzykrza komuś życie np. z powodu jego cieknącej suczki (zakładając, że suka nie jest puszczona "samopas"), tzn., że ja jako właścicielka psa dałam ciała.
  18. paczanga

    BARF w kostkach

    To będziesz przechowywać krócej, przecież nie zamierzasz robić na rok zapasu. Może komuś się przyda: [url=http://www.invenview.pl/pl/sub/20,jakosc_produktu_a_warunki_skladowania/mrozone_mieso_i_artykuly_miesne.html]Mrożone mięso i artykuły mięsne[/url]
  19. paczanga

    BARF w kostkach

    12 m-cy w zamrażalniku. [url=http://www.barf.pl/index.php/article/articles/21]BARF.pl zdrowa dieta dla psa[/url] Generalnie przy zamrażaniu i przechowywaniu żywności w temperaturze poniżej ok. -20 st. C okres przydatności jest bardzo długi ze względu na zawieszenie tzw. "aktywności mikrobiologicznej". Pamiętajmy tylko by rozmrożonego produktu ponownie nie zamrażać (ew. wcześniej należałoby produkt ugotować, ale w przypadku tych kostek to mijałoby się z celem:razz:)
  20. Myślę, że to nie jest do końca tak jak piszesz Dorota_Phoenix, choć w pewnym aspekcie się z Tobą zgadzam. Dominacja czy przewaga występuje wszędzie- co do tego się zgadzamy i rzeczywiście, nawet zwyczajnie trzymając psa na smyczy, czy też nie pozwalając na niektóre psie zachowania tą przewagę/dominację wykorzystujemy. Jednak stosując nagrodę jako wzmocnienie pożądanych zachowań wprowadzamy w życie raczej warunkowanie klasyczne niż TD. Np. czy jeśli powiem, że wymyśliłam częściowe perpetuum mobile, bo urządzenie to rzeczywiście wytwarza energię, a częściowe to tylko dlatego, że trzeba jej podać wcześniej tyle samo, to czy przyznasz mi rację? Edit: No tak- zanim wysłałam swój skromny pościk, Pani Zofia rzuciła światło na nasze różne słowne utarczki:)
  21. Słowa dominacja można używać pewnie do wszelkich relacji, gdzie jeden osobnik ma dostęp do zasobów, a drugi jest od niego w tej kwestii zależny. Tak samo np. do relacji rodzic- dziecko, jak i przewodnik-pies. I tutaj po stronie osoby, która ma przewagę (w postaci wiedzy, doświadczenia, siły, jedzenia, piłeczki;) itp.) pozostaje wybór co z tą przewagą zrobi, czy będzie ostentacyjnie podkreślać swoją wyższość np. przeciskaniem się przed drzwiami, pałaszowaniem czegokolwiek zanim poda psu miskę, mówieniem dziecku, że ma coś zrobić „bo tak”, a jak nie to do wyboru: klaps/”nie będę z tobą rozmawiać”/”zostawię cię”… czy przekaże istotce zależnej w dla niej zrozumiałym języku, co zrobić by dostęp do zasobu uzyskać. Według mnie TD to właśnie takie patrzenie z góry, skuteczne, gdy ktoś chce mieć posłusznego, zgaszonego towarzysza. Natomiast dla mnie to, co najciekawsze w szkoleniu to zejście do poziomu futrzaka i przekazanie mu swoich oczekiwań w taki sposób, by sama droga po nagrodę była dla niego przyjemnością:cool3:.
  22. Proponuję zwinąć dywan na czas nauki. Twoja mała głupia nie jest i załatwia się w miejsce bardzo chłonne i milutkie pod łapkami :evil_lol:. To będzie chyba najlepsze rozwiązanie dla Ciebie, rodzinki i dywanu:cool3:
  23. Artykuł na pies.onet.pl - Zofia Mrzewińska "Warczy jak tylko zobaczy nożyczki" [URL="http://pies.onet.pl/13,15205,42,warczy__gdy_tylko_zobaczy_nozyczki,ekspert_artykul.html"]Warczy, gdy tylko zobaczy no�yczki - Zofia Mrzewi�ska - Onet.pl Pies[/URL] Myślę,że analogicznie możesz postępować z cążkami, pamiętając jednak, że obcinanie pazurów jest większą ingerencją niż strzyżenie, dlatego takie "odczulanie" wymaga jeszcze więcej cierpliwości by wszystkiego nieprzemyślanym ruchem nie spitolić.
  24. przepraszam- dubel
  25. Możesz poczytać o Barfie i zacząć od stosowania np. 2% masy pożądanej. Możesz gotując wyrzucić lub zminimalizować ilość ryżu bądź innych węglowodanów na korzyść warzyw i białka. Nie tylko sama ilość podawanej energii, ale tez jej źródło. W ramach niskokalorycznej przegryzajki proponuję surowy gnat cielęcy przytyć od niego nie przytyje, a będzie miała czym się zająć. Jeśli chodzi o ruch to czy przypadkiem tak intensywne jednorazowe bieganie to nie zbyt duże obciążenie dla rozwijających się stawów? Możesz też pomyśleć o szkoleniu suczki z użyciem zabawki, będziesz mogła zapewnić jej interesujący, intensywny spacer nawet gdy nie ma innych psów w pobliżu a jak już dorośnie zminimalizujesz ryzyko niemożności odwołania psa gdy tylko jakiś inny sierściuch pojawi sie w pobliżu;).
×
×
  • Create New...