-
Posts
6729 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by C&B
-
[quote name='Kasia&Rika']ta trzyma sie swietnie, przezyla niejednego psa no i kot teraz:cool3:[/quote] A moja to uwielbia chować zabawki, a jedną znaleźliśmy po roku, gdzie? W sprężynie od łóżka i nie wiem jak się tam znalazła:evil_lol: Ta mycha to chyba z karmy, nie?
-
Czika też miała taką myszkę:evil_lol: Ale po kilku dniach zagineła i nikt więcej jej nie widział:evil_lol:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
C&B replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Dzisiejszy spacer: Idę sobie z psem po chodniku i słyszę : Niech pani zaczeka z tym pieskiem! Proszę . Odwracam się, a tam jakaś baba biegnie. Robię minę : Do mnie mówisz? A ona' Proszę zaczekać! No to zaczekałam. Przybiegła cała zdyszana i mówi' ojej...Myślałam, że was nie dogonię. Bo ja chciałam tylko zobaczyć czy ma taki płaski pyszczek :D Myslałam, że tam ze śmiechu zejde :evil_lol: -
[quote name='Błyskotka']Dzień Dobry :).[/quote] Dzień dobry;) Shappy- nawet dobrze. Powiem wam szczerze, że przed chwilą wstałam:evil_lol: Ale mi się dobrze spało:eviltong: Jutro jadę na konie i może zajadę do Barego, wezme aparat, ale fot skaczących i tak nie będzie, chyba, że z in nego profilu:cool3:
-
[quote name='Cortezik_82']Niestety w niektórych miejscach uważa się, że problem bezdomnych psów nie istnieje:-(.[/quote] Wieś gdzie mieszka moja babcia do takich należy:-(
-
[quote name='Cortezik_82']To wspaniale:multi:. Tak się ciesze, że nic mu nie jest:bigcool:[/quote] Cieczna suczka robi swoje:diabloti: Tak tylko przez tą sukę to gromada bezdomnych psów będzie rosnąć i rosnąć:shake: A oczywiście wyniosła już się od każdego i chodzi po polach to ich już nie obchodzi:roll::shake:
-
[quote name='Cortezik_82']Dominika trzymaj sie:calus:. Wiadomo co z Barym?[/quote] Wrócił:multi::multi: Odsypiał pół dnia:evil_lol:
-
[quote name='dysia-u']Oooo z tym wracaniem to i u nas nie za wesoło. Już dzieci nie chcą chodzić go szukać bo jak ich widzi to zmyka jeszcze szybciej :mad: Wraca to wygląda jak wypanierowany , zalicza po drodze wszystkie oborniki a z ilu korytek zje to kto go tam wie :roll: Domka nie zadręczaj się , jak już udało mu się wyrwać to musi się nacieszyć wolnością ale droge do domu i tak ma w sercu zapisaną :lol:[/quote] wrócił:multi: Jak mówiłaś... Pocieszył się trochę wolnością, wrocił odziwo czysty jak na niego:evil_lol: Odsypia chyba teraz:diabloti:
-
I jak wyniki egzaminów? :roll: U mnie słabo, ale zaliczyłam:evil_lol:
-
[quote name='Berneska']jeju ;( mam nadzieję że się znajdzie .. trzymaj się ... może rozwieś ogłoszenia , popytaj po sąsiadach ? może go widzieli ? :-(:-(:-([/quote] Jak tam coś rozwiesić, to zaraz dzieci pozrywają, a babcia już mówiła sąsiadom, że jakby widzieli to niech przyprowadzą...:placz: Ja chcę mojego Barego:placz:
-
Niech ten tydzień się skończy:shake: Biedny Kajtek:placz: Tak mi przykro:placz:
-
[quote name='Pegaza']Cze wieczorowo:multi: Ula ja bym go tez nie zdzierzyla:roll: chyba tez nerwus jestem :evil_lol: Domka sie nie martw wroci pewnie sie zasiedzial na jakies suczce:roll:[/quote] No właśnie... Jeżeli mi tu przyjdzie alimenty płacić...:mad: Chodź i tak ta suka już trafiona, bo babcia mówi, że codziennie.. Wieci co? A łazi z nią jeszcze jeden jej szczeniak, bo pozostałe dwa znalazły domy... Jest to bezdomna suka... Agresywna... Podobno były jakieś telefony do schornisk, ale oczywiście oni nie mają miejsca i tak co pół roku, będzie przybywać takich kundelków:shake: I to ma być XXI w?:cool1:
-
[quote name='dysia-u']Nasz spaniel już nas do tego przyzwyczaił :angryy: Robi dokładnie tak samo. Wystarczy że przez nieuwagę ktoś nie domknie furtki i ...już go nie ma. Drań jeden nawet się nie odwróci kiedy go wołamy , prosimy. Syn biegnie za nim a on jeszcze szybciej :mad: Przychodzi sponiewierany , brudny i pewnie ...szczęśliwy.Ja już nie jeden raz straciłam cierpliwośc i chciałam mu szukać innego domu ale dzieci mnie przekabaciły :angryy:[/quote] On przynajmniej wraca:-( Zdałam się na odwagę i zadzwoniłam do babci- nie wrócił:-( Nienawidzę siebie:angryy::placz:
-
Roczek?:crazyeye: Kiedy to mineło?:crazyeye: Sto lat!!:loveu:
-
[quote name='dysia-u']Dziś mamy cichy dzień z Mejsi :mad: Ale mi zagrała na nerwach.:diabloti::diabloti: Wypuściłam ja za ogrodzenie /lubi rundke po łące/ ale gdzieś mi się zapodziała. Nie widać drańci z wysokiej trawy :crazyeye:a ona siedzi koło ogrodzenia sąsiada i coś zajada. Czort wie czego sąsiad sie pozbył za płot :angryy::angryy::angryy::angryy: :angryy:Wołam , giżdrze a ona nie raczy usuchnąć. Z podkulonym ogonem wracała do domu. Ciekawe czy czegoś ją to nauczy :mad:[/quote] Wczoraj miałam podobną sytuacje z Barym, ale u mnie skończyło się to gorzej... :-( Poleciał na pole sąsiada... Wołałam i też nic...:placz: Jak na złość pojawiła się cieczna suka bezdomna... Poleciał za nią....:placz: Kiedy wyjeżdżaliśmy to jeszcze go nie było, a dziś boję się normalnie zadzwonić, bo przeczuwam to najgorsze:placz::placz: Zawsze była zamknięta tam furtka za stodołe i nawet ja głupia nie pomyślałam, że może być otwarta.... Wyleciał tam, a tam jest jedna nieszczelna ściana z płotu:placz:
-
[quote name='Izuuus']Witamy po krótkiej przerwie :cool3:[/quote] [quote name='Shappy']i jak z Cziką?[/quote] Witam... Czice się goi.. Ale ja... Muszę zawiesić chwilowo galerię na czas nieokreślony:placz: Aż coś co mnie bardzo martwo powróci do normy...:placz: Nie są to sprawy osobiste, ale nie chcę o tym gadać:placz: Powiem tyle- Bary uciekł... I to przeze mnie:placz::placz: kiedy się trochę uspokoję opowiem wam to.. Ale na razie idę...:placz: Głupia jestem i tyle... Jezei mu się cos stanie to sobie tego nie daruję:placz: Spuściłam go na chwilę z oczu, a on już pobiegł za suczką:placz: I nawet nie wiem jak on uciekł.. Płoty są szczelne, bo były w wakacje wymieniane na nowe... Widocznie od strony sąsaida jest jedna ściana... :placz:
-
[quote name='Bartiśkowa_']Hej :loveu: Czikuśna za szybą ,fajny efekt wyszedł :cool3:[/quote] Hej:loveu: Dzięki:roll: A ja się załame neidługo:placz: Czice znów coś wyskoczyło, tym razem na uchu:placz: Dziś to zauważyłam... Mamy krem, który smarowaliśmy na tego grzybka, a jutro nie ma nawet jak do weta podskoczyć, bo moja mama jest chora i musi iść do szpitala na jakieś badania, taty nie ma, a ja sama nie pójdę, bo musiałabym nieść Czikę na koniec miasta a to troche daleko i młoda by nie wytrzymała, a ona to nawet ciężka jest:diabloti: Teraz śpi... Ehhh... Czy ja z nią nigdy nie bedę miała spokoju??:evil_lol::eviltong:
-
[quote name='Cortezik_82']Cześć:multi: Słodka niunia [URL]http://images49.fotosik.pl/125/3880cc0f8ac59fbcmed.jpg[/URL] :loveu::loveu::loveu:[/quote] No hej:loveu: Wiem, że słodka:evil_lol: Carry- Witamy:loveu: Przed chwilą wróciłam z wycieczki. Jak zawsze ta sama kierowniczka, nasza kochana Barbara Misterna, zwana : Kunegundą, Baśką, Pigwą i Szanowną Panią Barbarą:evil_lol: Dziś wymyśleliśmy o nie piekną fraszkę : Barbara Misterna ma tak wielkie cyce, że nie mieszczą się nawet w największe donice:roll::evil_lol::diabloti: Kochamy ją:lol: Jeszenie- jak zawsze fuj.... Pogoda- jeszcze gorsza:placz: Ale widziałam, dużo psiaków:loveu: - collie - reakcja dzieci- O Lessie! Zobaczcie!:diabloti: Ale był to potulny psiak - aussie - jestem zauroczona:loveu: Zresztą tą rasę, zawsze kochałam:loveu: Niestety tylko na odległość go widziałam, bo szliśmy chodnikiem, a on biegał na polu:loveu: - wilczaka:loveu::loveu: - w Warszawie:loveu: Zastanawiam się czy to nie Baaj:roll: - labcia- oj ta wredota:mad: Całą noc szczekał na balkonie:roll: Mam nadzieję, że nie działa mu się żadna krzywda...:placz: - kilka kundelków - sweetaśne były, a jeden to podbił moje serce:loveu: Gadaliśmy z faciem który osobiście znał J.P. 2 ... Wychowywał się z nim:crazyeye: Opowiadał nam i wiecie co? To były emocje... Płakał:placz: Panie nia chciały nas zabrać do Oświęcima, bo Baśka gadała, że byś my wyli...:roll: Oh te Kunegundy Jeżeli ktoś chce wiedzieć, dlaczego teraz leżę z katarem to proszę pisać, to opowiem, ale nie chcę off' a dawać:roll:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
C&B replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Shetanka']w ogóle moim zdaniem spuszczenie psa w miejscach gdzie bawi się dużo dzieci jest NIEODPOWIEDZIALNE - dzieci biegają, 'wydają wysokie dźwięki', i pies może uznać je np. za 'żywą zdobycz' , a wtedy nie wiadomo co mu do pyska strzeli...[/quote] Zgadzam się:roll: Ja zawsze uprzedzam kiedy jakieś dziecko lub nawet dorosły chce pogłaskać - nie ręczę za mojego psa - nie zna i nie wiem co może zrobić...:roll: Nie zdarzyło się, żeby zaatakowała... Ale lepiej dmuchać na zimne:evil_lol: -
[quote name='Izabela124.']Nareszcie fotki :multi::multi::multi:[/quote] Niedawno były:eviltong: Dziś mam nie najlepszy humor:cool1: A jutro jadę na 3 dniową wycieczkę... Ehhh... Oby ona poprawiła mi humora...:roll:
-
To i ja się do życzeń dołączam:loveu: Naj, Naj Czikulcu:loveu:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
C&B replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='mijakimi']tylko w tym wypadku było zupełnie inaczej. Poważam jeszcze raz : byłam zaskoczona taką reakcją[/quote] Pies to istota przy której niczego nie będziesz pewna. Nie mówię, że to potwór, który cały czas zaskakuje, ale nigdy nie masz 100 %, że nic się nei stanie, dlatego trzeba na spacerch czuwać. A szczególnie gdy pies idzie luzem! -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
C&B replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
Jestem z psem nad jeziorem. Pies cały utatłany, mokry i zmęczony... Podchodzi jakieś małe dziecko, gapi sią na Czikę, i co? Bez pytania zaczyna głaskać... Mówię: Lepiej nie głaszcz, bo nie wiem jak zaaraguje... Dziecko pojetne nic, nadal głaszczę. Powtarzam się raz jeszcze:angryy: Nadal brak jakiejkolwiek reakcji.... W końcu mówię : Dzieciaku, głuchy jesteś czy co?! Ten pies jest krwiożerczą bestią, a że dziś walneło się w pysk to ma taki spłaszczony to cię nie gryzie, ale opuchlizna szybko schodzi i jak cie chapnie! Młody spierniczał jak rakieta! Mój pies nigdy by nei chapnął( wiem nigdy nie ma 100% pewności) ale w sumie nawet nie ma czym:evil_lol: To pekińczyk... Tylko dlaczego jak prowadziłam mastifa nie było czegoś takiego jak : Oj jaki słodziuchny! trzeba iść wytarmosić..:lol: -
[quote name='Carry'][URL]http://images45.fotosik.pl/125/1de1933023e2e48amed.jpg[/URL] Ależ spojrzenie XD :loveu:[/quote] :loveu::loveu::loveu:
-
No, no ... ślicznie:loveu: Każdy ma takie talenty, a ja jak mojej mam skrócić sierść na uszkach to się dygam:evil_lol: