-
Posts
1145 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by motylek1007
-
mi niedziela popołudniu pasuje. Zaraz wyjezdżam i bede dzis pozno wieczorem. Mi tak najbardziej ok 17 odpowiadałoby :)
-
[quote name='bonsai_88']W takim razie linka 10 m + łażenie wieczorami po polach [co by się nie zaplątała między drzewami ;)].[/QUOTE] o dzięki, to jest dobry pomysł :)
-
[quote name='bonsai_88']Motylek inwestycja w świecącą obożę/szelki lub dobre oczy ;)... ja nawet w nocy jestem w stanie wypatrzeć gdzie znajduje się moja czarna suka :).[/QUOTE] ale u mnie jest taki problem ze Domiś nie zawsze przybiegnie i sie boje zwyczajnie ze on pobiegnie za daleko i sie zgubi, czego bym nie przeżyła
-
moze to trochę nie w temacie,ale jak urozmacić psu spacery zimą w tygodniu? bo ja wracam do domu po 16 i zaraz robi sie ciemno, a jednak nie chce go puszczać luzem jak go dokładnie nie widzę. Macie jakies pomysły?
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Martens']Ja mam taki paradoks w klatce obok... Mają maleńką sunię yorka, która non stop wychodzi bez smyczy. Ilekroć przechodzę z Bucefałkiem, prawdę mówiąc niewiele wyższym od yorczki, bo to nieduży psiak przecież, natychmiast jest panika, strach w oczach, wołanie suni, omatkoboska zarazjązje :roll: Podczas gdy Bucefałkowi mało się ogonek nie urwie do małej miłej koleżanki [/QUOTE] miałam nie raz podobną sytuacje tzn idzie ktos ze szczeniaczkiem i jak widzi mojego psa to zaraz łapie szczeniaka na ręce zeby go "chronić". Tak samo jest dziewczyna z shih tzu ale nie pozwoli zeby nasze psy sie nawet powąchały. Czy ktos widzi agresje u mojego psa? on nawet nie szczeka, tylko macha ogonem.... rozbił mnie jeden facet: my idziemy z Domisiem, on z wózkiem i szczeniak luzem. Wąchały sie itp.... ale kiedy facet sie dowiedzial ze ja mam samca to zaraz uciekł ze swoim psem bo moj ją zapłodni :razz: dodam ze on wtedy mial 4 m-ce i naprawde tylko sie wąchały i nic wiecej -
o, to super :multi: koniecznie musimy sie spotkać, albo w jakis weekend, albo w tygodniu :) ja z samych Szamotuł tez nie jestem :razz:
-
[quote name='Shetanka']Może pani w oddziale powiedziała tylko o zgłoszeniu, a nie o płatności...[/QUOTE] ale ja zapytałam czy wszystko jest ok, bo pierwszy raz psa zgłaszałam i powiedziala ze tak i mam czekac teraz az przyjdzie numerek do domu
-
[quote name='ATHENA']w rzedłużonym terminie za KAŻDEGO PSA Z KAŻDE KLASY trzeba zapłacić 150 zł :([/QUOTE] no jak to?????? ja zaplacilam 60zł, zadzownilam czy zgłoszenie jest OK i ta pani mi powiedziala ze jest OK i przyjete
-
[quote name='asiol']Motylek1007- na zgłoszenie może wejść za darmo jedna osoba. Następna musi zapłacić. [/QUOTE] heh.... szkoda ;/ ja dzownilam do Związku, Pani powiedziala ze zgłoszenie zostalo przyjęte. Zaplacilam cene niższą, skoro przedłużyli termin zgłaszania psow i uważam ze skoro pani mi telefonicznie potwierdzila ze wszystko jest ok, to jest ok i nic nie dopłacam
-
zgłosilam psa na wystawęl listopadową. To nasza pierwsza wystawa (klasa szczeniat), nie wiem czy wszystko zrobilam ok, wiec zadzwonilam i niby jest ok, ale na maila nie dostalam nic???? mam nadzieje ze wyniosę pozytywne wrażenia z tej wystawy.... czy mąż moze ze mną wejsc czy musi za siebie płacic?
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
sytuacja z wczoraj: ide z psem, po drugiej stronie ulicy pani z dzieckiem w wózku. Dziecko sie drze (dosłownie) na widok psa. Przechodza do mnie. Dziecko chce pogłaskac go, ok. Pani mi słodzi ze widziala mnie jak byl taki malutki i z nim chodzilam, a teraz jest taki "wielki". Chwali go itp, po czym wyciąga paluszka ze solą i częstuje mojego psa :angryy: zabieram jej paluszka i mowie ze moj pies nie je takich rzeczy, ona ze nie mam przesadzac bo od 1 nic mu nie bedzie, na co ja ze moj pies ma swoje jedzenie i zapewniam ją ze je dobre psie rzeczy, nie ludzkie:p Pani sobie bez słowa poszla w drugą strone a ja paluszka wyrzucilam do kosza :p -
hehe, ale masz 2 grzejniczki :D
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='limonka97']najgorsi są ci którzy cmokają idąc sobie gdzieś - cmokają ale nie chcą kontaktu, tylko muszą sobie pocmokać, a ja muszę się szarpać z diuną która kocha cały świat...[/QUOTE] tez mnie to doprowadza do szału:angryy: -
[quote name='marra']Tak, najlepiej się nie przyznawać :D[/QUOTE] jak mam potem wysłuchiwac dziwnych teorii to wole sie nie przyznawać ;)
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='Sybel']Ja się ostatnio dowiedziałam, że mam szpica i pudla. Tłumacze babce, że to kundle są na 100%, z ulicy, koło tych ras może ich prapraprababcie czy praprapradziadkowie leżeli, ale oni nie sa rasowi. Baba na to, że na pewno rasowe, bo takie czyste, a ten czarny pudel to widac strzyzony. [/QUOTE] ja sobie odpuszczam w takich sytuacjach tłumaczenie, szkoda mojego czasu ;) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motylek1007 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Metheora'] no ale najlepszy był pan, który energicznym ruchem o mało nie wyrwał ręki swojemu synkowi krzycząc na pół ulicy "uważaj pani ma dwa ludojady!" ...no i nie był to żart... :)[/QUOTE] hehe uśmialam sie :lol::lol::lol: -
wielkich nadziei nie mam, że ten wątek sie rozwinie, ale czy jest tu ktoś z Szamotul kolo Poznania chętny na wspólne spacery? :razz:
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
[quote name='zmierzchnica']Teraz avatar widzę, faktycznie ;) no coś Ty! przecie cavaliery to miniaturki bernardynów :evil_lol:[/QUOTE] pamiętam, ze powiedzialam wtedy o tym hodowczyni i sie uśmiała ;) Mówilam tej pani, ze to cavalier, ale on swoje "ale panią oszukali, poczeka pani pare miesiecy, to zobaczy jaki olbrzym z niego wyrosnie" ;) -
moj lezy zazwyczaj tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images38.fotosik.pl/336/1c81848189a90f2d.jpg[/IMG][/URL] albo tak: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images36.fotosik.pl/199/2d751770d9088ec5med.jpg[/IMG][/URL]
-
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
rasa to cavalier king charles spaniel. Owszem ma ubarwienie podobne do bernardyna, ale to wszystko co ma z nim wspólnego ;) -
[quote name='KaRa_']Z jakim szczeniakiem byłaś? [/QUOTE] cavalier king chaler spaniel rudo biały :) widzialam ten wystep, byl boski :)
-
nim u nas zjawil sie psiak, mąż uparcie twierdził, ze pies w żadnym razie spać z nami nie bedzie. Ok uszanowalam to. Pies faktycznie pierwszy miesiąc spal przy naszym łózku w swoim legowisku. Kiedy podrósł troszke i nauczyl sie wskakiwać na łozko, pojawil sie "problem". Pierwszą noc mąż go znosil co chwile na ziemie ;) pozniej odpuscil sam, bo on nie jest problemowy w łozku, ot zwija sie i spi. Dzis nie ma już zadnego problemu z psem, ale publicznie sie nie przyznajemy ze z nim spimy ;)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
motylek1007 replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
najdziwniejszy komentarz jaki usłyszalam to "pani to jest pies czy kot?" :evil_lol: -
Można pogłaskać? ... i inne pytania i zachowania przechodniów ...
motylek1007 replied to Wiza's topic in Wszystko o psach
to moze i ja sie wypowiem, jako ze mam psa od niedawna. Do szału mnie doprowadzają ludzie, którzy wołają mojego psa (mam szczeniaka) i są PO DRUGIEJ STRONIE ULICY :angryy: a on wtedy rwie sie do nich i chce iść. Czy ludzie nie mają wyobrazni? jesli ktos chce pogłaskac psa, nie mam nic przeciwko, chociaz bywa to bardzo męczące jesli co chwile ktos sie zatrzymuje. Kiedys jedna pani mnie zdenerwowala, bo uważala sie za specjalistkę i wmawiala mi ze mam mix bernardyna, pies urośnie wielki i zostalam oszukana przez hodowce bo "ona sie zna i widzi po łapach ze pies bedzie wielki" jeszcze co mnie denerwuje ze ide ktos tam, psa ma luzem - ten wypatrzy mojego i biegnie,nie wiem jakie ma zamiary, wlaściciel sie nie odzywa, a juz nie raz sie zdarzylo ze pies chcial zaatakowac:angryy: męczące dla mnie bywa to, ze po kilka/kilkanaście razy ludzie pytaja sie co to za rasa a potem i tak ją skracają i nie kapują:razz: ale to akurat jestem w stanie przeżyc -
ja bylam w ramach socjalizacji mojego szczeniaka i powiem ze bylo super :) Niestety zapomniałam aparatu :( jestem ciekawa ile pieskow znalazło nowe domy