[quote name='Jean']
[B]motylek[/B] u mnie ludzie właśnie są cali szczęśliwi i 'ojejku jaki słodki, malutki' itp. :/[/QUOTE]
a myślisz ze na mojego nie? ;)
ciągle cmokali, wołali jak byl szczeniakiem a on sie aż rwał na smyczy, zeby podbiec do nich.
Byli nawet tacy idioci co szli drugą stroną ulicy i go wołali zeby przybiegł!
mówilam, prosilam, upominałam, zeby NIE CMOKALI, nie wołali mi go - ZERO reakcji bylo ze strony ludzi. Podrósł, przestał być słodki, kilka osob sie darło na niego jak chcial podejśc i powąchać i olewa ludzi.
[quote name='Kirinna']gdy mijamy kogos na chodniku Jun ma nie reagować, jeśli np dziecko chce pogłaskać J. to pozwalam ale Jun ma najpierw coś zrobić, usiąść ja go wtedy zwalniam żeby sie przywitał.
Na początku gdy chciał pobiec do jakiejś osoby, wyjmowałam parówke i prowadziłam go przy nodze. Później jeśli chciał mówiłam NIE!! a jesli nadal nie reagował korygowałam go smyczą.(krótkie, lekkie szarpnięcie żeby odwrócić jego uwage)[/QUOTE]
w moim przypadku ani smak, ani mieso nie działało, nie szło odwrócic uwagi, ale z wiekiem bylo łatwiej i teraz pancia z płucem jest najważniejsza