przepraszam, wcięło mnie bardzo i dlatego nie pisałam
byłam na drugi dzień patrzeć jak się Łezka miewa w nowym domku. Wszystko super, Pani zakochana po uszy, 7 letnia dziewczynka bardzo rozsądnie i delikatnie do niej podchodzi.
Już wstawiam zdjęcia
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-UaiqLV7JO-U/Tgx_GD4GF-I/AAAAAAAAC9U/VXa8mgFhe7s/DSCN2156.JPG[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-yWZrfB5n5i8/Tgx_JehDttI/AAAAAAAAC9Y/aW3oybt3Ig0/DSCN2158.JPG[/IMG]
a z tych gorszych wieści, po moim wyjściu w nocy Łezka miała 40 st. gorączki, wymiotowała żółcią, nie wiadomo dlaczego, dostała kroplówkę, antybiotyk, na razie wszystko ok jest. Nie wiem od czego tak jej się zrobiło. Może jakiś kleszcz czy co?