to tak jak jamnior Oskar chciał mnie użreć, i wetkę i asystentkę i mojego TZ jak sie go podnosiło albo zakładało kaganiec, ale jamniory nie pozwolą sobie na za dużo, Oskar jak był u mnie na dt to był naprawdę przesłodkim jamniczkiem oczywiście że z charakterkiem, ale wtedy to się takiego psa po prostu nie prowokuje!!! tylko traktuje jak psa a nie jak zabawkę, że ma robić to co chcemy w danym momencie