Jump to content
Dogomania

xmartix

Members
  • Posts

    11703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by xmartix

  1. Weronia, ja tych epitetów nt.pani Wandy tu nie znalazłam.. skąd je wymyśliłaś? ja napisałam ewentualnie że pani Wanda "zabawiła się w kata" - ale nie było wyzwisk Pani Wanda to taka i taka.. mam nadzieję że sytuację opiszecie tak jak było, a nie że teraz inna wersja, ja doskonale zrozumiałam co pani Wanda do mnie mówiła w poniedziałek...
  2. Weronia, to dzięki za wyjaśnienie całkowite. Napiszesz tu na wątku? bo miałam prosić panią Wandę o pisemne wyjaśnienie. Mimo tego wyjaśnienia sprawa niepozostawienia Szafira na obserwacji to złamanie prawa.. tu nie ma co wyjaśniać. Szczerze współczuję Magdzie, ale ktoś mógł pomyśleć jednak o kagańcu, jesteśmy dorosłymi ludźmi w końcu.. Mam nadzieję że sprawę zgłosiliście na Policję. Marta EDIT: GOSIA ma rację, na wątku Szafira, tu nie ma co zaśmiecać
  3. ja sprostuję bo się robi zamieszanie - wg pani Wandy - przy pogryzieniu jej nie było.. Wolontariuszka z wetką były z Szafirem bez pani Wandy jak miał dostać zastrzyk usypiający do zabiegu...
  4. tak, ja mam nadzieję że Magda się zgłosiła do lekarza.. bo przecież tu chodzi też o jej zdrowie. a idąc tym "tropem" - ah miałam coś napisać, ale nie jednak, co za dużo to niezdrowo. Ale logicznie myśląc osoba która doprowadziła do zagrożenia życia wolontariuszki powinna ponieść konsekwencje i to nie muszę wcale ja działać żeby tak się zadziało
  5. Nie wiem jakie są tam układy. Fakt jest faktem - zabili psa bezpodstawnie, czy to wetki decyzja czy to decyzja pani Wandy, obie są współwinne. Sprawę przekazała mi pani Wanda w poniedziałek, kiedy zadzwoniłam dowiedzieć się co u Szafirka po zabiegu, a ja wysłuchałam. Nie skomentowałam, bo mnie wmurowało! Pies pogryzł, nie zagryzł nikogo, dziewczyny się zabarykadowały, jakaś inna wsadziła go do kojca przy gabinecie (jakoś się dało i nie zagryzł nikogo..), potem został uśpiony, odcięto mu głowę bo pani Wanda (nie wiem czy z wetką, może wetka leżała na ziemi bez tchu.. nie wiem.. i nie mogła się biedna wypowiedzieć) stwierdziła że to pewnie wścieklizna (mimo że dostała książeczkę zdrowia z aktualnymi szczepieniami Szafira!!!), sama mi mówiła że nie wie, że może kamień który w zębach trzymał ucisnął na mózg (!!) czy jakiś inny był powód jego zachowania. No tu już nie ma co wyjaśniać. To jest prosta sprawa. Pani Wanda usypia sobie psy z byle powodu, nie w obronie własnej czy swoich pracowników. Po prostu ot tak nie myśląc o przyczynie zachowania psa. Tak jakby się na nich nie znała, na psychice zwierząt, a powinna!!!! tyle lat doświadczenia!!
  6. Ata no pani Wanda nie dała go na 15-dniową kwarantannę. Właśnie nie dała. A wg prawa tak się robi. Jako kierownik schroniska pani Wanda odpowiada za personel, jest tak samo winna śmierci tego psa jak i wetka (nawet zakładając że to tylko wetka namawiała na zabicie Szafira).
  7. hmm można mu ogłoszenia zrobić ale nie wiadomo czy umie zostawać sam w domu prawda?
  8. ojej.... biedaczek... no a wet przy 1-szej kontroli stwierdził że tam jest wszystko ok, debilizm, a psy zastraszone na maxa.. dobrze że sunia u Ciebie jest Kikou dzwonił ktoś może?
  9. na dzisiaj :) na szczęście
  10. no i nie zapisało się!!! wrr [B]BIANKO DEMI BĘDZIE U CIEBIE DZISIAJ O 9:00 !![/B] wczoraj pisałam tę wiadomość ale mi net siadł i widocznie nie zapisało się..
  11. dwa ostatnie pytania - pani Wanda mówiła że Szafir nie wykazywał agresji, wg niej nie był mega przytulakiem ale nie był agresywny, po prostu się wystraszył jak większość psów u weta, małych, średnich, dużych, psów, kotów itp.
  12. o matko! całkiem inny pies z zachowania! tam na budzie wiecznie a tu tak jak szczeniak się bawi...!! super!!!
  13. oo kurcze to sterylkę robić trzeba
  14. Giselle a kto CIę obrażał?????? przecież tak się starasz dla tych psiakóW!! jaki debil musiał CIę obrażać!! to jakieś chore! .....:angryy::angryy::angryy:
  15. Molii to fakty!! Pani Wanda mówiła że pies trafił do kojca przy gabinecie!! więc nie było już zagrożenia!!! nie trzeba było go usypiać. Jak taka jesteś wspaniała to szkoda że nie znasz prawa, psa który pogryzł NIE MOŻNA OD RAZU usypiać!!!!! poczytaj dziewczyno trochę przepisów prawnych!! co do wolontariuszki (której nam szkoda bardzo) i tej "odpowiedzialnej" wetki - POWINNY WIEDZIEĆ ŻE PSU ZAKŁADA SIĘ U WETA KAGANIEC!!! na własne życzenie zostały pogryzione!!!! zawsze bylyśmy za panią Wandą!!!!!! ale to co zrobiła za naszymi plecami jest ogromnym przegięciem!!!! zanim napisałam tu zastanawiałam sie i postanowiłam wraz z innymi którzy dawali kasę na tego pieska że wszyscy muszą usłyszeć co się stało strach wierzyć pani Wandzie i profesjonalnej obsłudze schronu/przytuliska... co jak co ale ani Pani Wanda ani wetka nie są laikami jeżeli chodzi o zwierzęta więc takie MANEWRY (i to nie pierwszy raz.. słyszałam..) są nie do przyjęcia! DODAM ŻE NIE BĘDĘ DYSKUTOWAĆ WIĘCEj NA WASZYM WĄTKU o tej sprawie, bo fakty są faktami!! POZDRAWIAM!!!!
  16. aha co jeszcze mogę dodać, pamiętacie panią Małgosię co cała ta akcja Szafirkowa była, napisała mi maila że one wpłącały na konto fundacji pani Wandy też pieniądze na Szafira, pani Wanda miała więc powód by mówić inaczej o nim niż w rzeczywistości (niezgadzanie się z psami, kotami..) bo były z tego korzyści finansowe, większe niż to nasze marne 200 zł, które żeby zdobyć tak się męczyłyśmy...
  17. co do wolontariuszki - pani Wanda mówiła że ją podziabał parę razy, nie że ugryzł i uciekł, że ma jakieś siniaki wielki na nogach, poszarpał ubranie - ale wiecie co - NA JEJ WŁASNE ŻYCZENIE!!! tu wątek do Przyborówka, wstawiłam tam informację co o tym myślimy: http://www.dogomania.pl/threads/108025-Przytulisko-RUSIEC-I-PRZYBORA-WKO-Potrzebne-ogA-oszenia-i-wolontariat?p=14227214#post14227214
  18. Sytuacja naprawdę bardzo żenująca... a byłysmy tak wdzięczne i wierzyłyśmy w dobre serce Pani Wandy!!! Szafir został bezpodstawnie uśpiony bez konsultacji z opiekunem czyli ze mną!!!! Szafir, który miał dostać szansę, został uśpiony!!!! p. Wanda bez pytania opiekuna (czyli mnie) uśpiła psa a jego głowę wysłała do badania.. W nd Szafir miał być kastrowany, gdyż pojawiła się dla niego szansa na DS. Niestety nie doczekał, by wykorzystać tę szansę. p. Wanda bezpodstawnie uśpiła Szafira, nie konsultując się w tej sprawie ze mną jako opiekunem psa!! Szafir pogryzł wolontariuszkę u weterynarza, gdzie miał być kastrowany. Ani wetka ani wolontariuszka nie pomyślały o tym, że tak wielkiemu i silnemu psu, którego nie znają, nie pomyślały by założyć kaganiec. ŚWIADOMIE naraziły siebie i innych z otoczenia na pogryzienie!!! Od razu po tym p. Wanda zadecydowała że uśpi Szafirka!!! SAMOWOLNIE i BEZMYŚLNIE zabawiła się w kata! Łamiąc prawo!!! Ponieważ pies gdy kogoś pogryzie musi przejść 14-dniową kwaratnannę!!! a po drugie był to pies PRYWATNY! więc jakim prawem SAMA zdecydowała o jego losie?!!! Pamiętajmy że Szafir miał aktualne szczepienia!!! Szafir nie żyje... mimo naszych starań - jego szansa na normalne życie zniknęła na zawsze...
  19. Słomko masz pełną skrzynkę miałam oddzwonić znowu do p. Wandy bo mnie rozłączyło ale nie będę dzwonić, pewnie juz wie co o tym myślimy, masakra i żenada po prostu!!
  20. ja tez polecam Animondę, mój staruszek je i czuje się świetnie po niej ode mnie miał parę ogłoszeń, dorobię mu jeszcze
  21. Czerda miałam na myśli tę "fundację" która wypięła się na wszystkie psy myślałam że Rufus też jest pod ich opieką, jak tak to niech szukają mu domu.. ale jak nie to ja porobię parę ogłoszeń jutro
  22. Rubin a swoje psy bo jest ich dużo będziecie utrzymywać u siebie w domu czy tam w tym brudnym miejscu?
  23. Słomko ale co że był? czy był hotelowany? co masz na myśli?
  24. rubin a jakiej jakości jest to schronisko?
×
×
  • Create New...