mam smutne wieści, ktoś ukradł Rudzika spod sklepu, to się stało w sobotę, ja dowiedziałam się dopiero wczoraj.. Karmelcia myślała że Anioły są ze mną w kontakcie, a one myślały że ja z Karmelcią
w każdym razie Karmelcia szukała Rudzika całe dnie ale nigdzie go nie ma, nie ma auta więc tylko na wiosce (nie małej) szukała, nigdzie go nie ma :-(
Rudzik czekał pod sklepem wraz z drugim psem, zniknął Rudzik ze smyczą dlatego podejrzewana jest kradzież Rudzika, na pewno sam się nie odpiął.. jestem w szoku że na wsi pod jedynym sklepem można ukraść psa, to jakieś chore