Jump to content
Dogomania

xmartix

Members
  • Posts

    11703
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by xmartix

  1. ojej Rutta dziekuję :multi::multi: dziekuję bardzo już wysyłam pw to mamy 290 zł deklaracji! to decydujmy czy jedzie pod Poznań do Mrówy czy gdzie?
  2. ten dt co myślałam o nim raczej nie wypali, musimy szukać dalej, dam ją na stronę naszą i porobię parę ogłoszeń, ale musicie pomóc, bo nie dam rady, mamy tyle psów na głowie że masakra, Rudzik szuka dt, sunia ze wsi szuka dt (jest na łańcuchu), inna sunia ze wsi (już ktoś ją 2 razy wieszał w nocy ale właścicielka odwieszała ją ledwo żywą, a teraz jest w szpitalu ta właścicielka, nie wiem co za bandyci chcą tej suni życie uprzykrzyć :-() i jeszcze Topi szuka dt, nie mówiąc o innym czekającym na odbiór, jakaś tragedia w tym roku się porobiła
  3. Wiosna nie bierze nowych psów, a proponowana osoba przez Korę nie prowadzi dt myśle że Mrowa to dobra opcja, tylko niech ktoś mi pomoże dozbierać deklaracje albo znaleźć co innego dla Rudzika, sama nie dam rady :shake:
  4. nie aż tak niestety.. może troszeńkę ok Zuzlikowa, dziękujemy
  5. Rudzik się poczuł zagrożony i dlatego załatwia się w domu, cholerka zaraz dzwonię jeszcze do Wiosny i pisze do Ulki18(?)
  6. zgodziła się Mrowa23 ale ona bierze 10 zł za dobę (bez jedzenia) i 12 zł (z jedzeniem), mieszka w Poznaniu, tymczas domowy, z 2 suczkami damy rade?
  7. Rutta mamy cegieł,i, myślę że starczą na pokrycie kosztów a może wsparłabyś Rudzika który szuka innego dt i na pewno będzie on droższy [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204517-Rudzik-pies-na-1m-%C5%82a%C5%84cuchu-bez-jedzenia-za-kar%C4%99%21-PILNIE-DT"]http://www.dogomania.pl/threads/204517-Rudzik-pies-na-1m-%C5%82a%C5%84cuchu-bez-jedzenia-za-kar%C4%99!-PILNIE-DT[/URL]
  8. nie wiem jak się z Wiosną skontaktować bo nie mogę znaleźć jej na Dogo do Lwówka będę dzwonić jutro dopiero, ale tam stawki wyższe sa, nie wiem czy damy radę uzbierać u Karmelci podbramkowa sytuacja, RUDZIK SZUKA PILNIE DT!!! :shake:
  9. Topi potrzebuje spokoju i dojścia do siebie, a tak sobie odpoczywa
  10. chyba najgorzej jak ma pies przednia amputowana ja na razie zrobilam ogloszenie na allegro [URL]http://allegro.pl/fart-trojlapek-czy-znajdzie-dom-i1602528524.html[/URL] i stronie TOZ [URL]http://www.toz.wroclaw.pl/adopcja.xml?id=283[/URL]
  11. ooo, Brzośka! tyle lat bez psa?;) nie wiem czy widzi, dowiem sie
  12. tak, dostała :)
  13. Malika ma nowa malinową obróżkę od wujka :) a tymczasem wstawiam zdjęcia jak Malika bawi się bąbelkami :crazyeye: i nosi koszyczek w pyszczku :crazyeye::crazyeye: naprawdę jest cudowna, niestety nikt się nie zgłasza [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_k5yRW3d7R4U/TcT2bxrvdUI/AAAAAAAACY8/oy84WMHe56Y/DSCN1266.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/_k5yRW3d7R4U/TcT2cE9rAiI/AAAAAAAACZA/gR5zwarGL1I/DSCN1267.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_k5yRW3d7R4U/TcT2c0v2YwI/AAAAAAAACZE/IvUYgVj1Mn8/DSCN1268.JPG[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/_k5yRW3d7R4U/TcT2ddY0crI/AAAAAAAACZI/vemXGr8Exc8/s512/DSCN1275.JPG[/IMG]
  14. tak, pamietam, ale Lwówek na zewnątrz miejsca, hmm, ale w sumie wspaniała opieka z sercem zaraz skontaktuję sie z nimi wszystkimi
  15. to do Diuny pisz albo dzwoń do Demi 726905566
  16. na Dogo napiszę że to Ty:) bo Cię tu znają hehe a tak wygląda po wizycie w "salonie piękności Demi" na chwilę w schronie, ale nie zostawimy go tam, tylko na tydzięń tam jest, ze względu na lekarza i badania i pod czujnym okiem Demi, on w ciągu dnia jest z nią słowa Demi: Miał zrobione rtg wyszło, że ma nadwichnięcie stawu biodrowego oraz zwichniętą rzepkę. Z racji wieku wszystko samo musi się zagoić. Dostaje antybiotyki. Serce troche powiekszone ale proporcjonalne do wieku.
  17. ja mogę zrobić wizytę koło Jana Pawła a widzę zrobiona już - ok i mogę iśc na Brochów, niby doświadczona jestem, Uru też umie bardzo dobrze, jak W-11 :evil_lol: jak coś to dzwońcie: 726714598 założyłam nowy watek pieskowi co potrzebuje bardzo DT, jest staruszkiem 16 letnim mieszkającym całe życie na zewnątrz, został odebrany właścicielom [URL="http://www.dogomania.pl/threads/207388-starszy-Topi-jeden-wielki-ko%C5%82tun%21-PILNIE-DT?p=16834976#post16834976"]http://www.dogomania.pl/threads/207388-starszy-Topi-jeden-wielki-ko%C5%82tun!-PILNIE-DT?p=16834976#post16834976[/URL] [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/_k5yRW3d7R4U/TcTnJlfmpiI/AAAAAAAACWs/R3cJkr62Gps/DSCN1285.JPG[/IMG]
  18. właścicielka psa i Topi SKRZYWDZONY TOPI dodaję zdjęcia już po obcięciu klołtunów a to zdjęcia pazurków "zadbanego" wg właścicielki psa
  19. kolejne zdjęcia OGON TOPIEGO: PŁACZĄCA WŁAŚCICIELKA PRZY POLICJI.. ŻENUJĄCE... :angryy:
  20. kolejne zdjęcia z akcji odbierania DEMI I XMARTIX w akcji :)
  21. TOPIŚ odszedł cichutko w nocy :( Żegnaj piesku! --------------------------------------------------------------------------------------- Pod koniec marca tego roku dostaliśmy zgłoszenie zaniedbania 16 letniego psa o imieniu Topi. Piesek mieszkał całe życie na podwórku, spał w kotłowni. Właścicielka psa wyprowadziła się, niestety dla psa nie znalazła już miejsca w swoim nowym miejscu zamieszkania. Psem opiekowała się rodzina, która tam pozostała, mimo że to nie oni byli jego właścicielami. Wielokrotnie zwracano właścicielce psa uwagę, by zabrała go do siebie, żeby nim się opiekować. Bo na tamtą chwilę właścicielka psa bywała u niego raz na tydzień, co jest bezdyskusyjnie za rzadko. Ponieważ piesek był bardzo stary, zaczął charakterystycznie kaszleć, pani opiekująca się wezwała Straż Miejską oraz lekarza weterynarii, a także właścicielkę psa. Okazało się, że pies do tej pory nie miał nigdy założonej książeczki zdrowia, nigdy nie był zaszczepiony. Lekarz weterynarii podał Topiemu tabletki na serce oraz zaszczepił psa. Nasza wolontariuszka zostawiła właścicielom wezwanie do kontaktu z nami. Po paru dniach odezwała się właścicielka psa, mówiąc, że przychodzi do niego codziennie, że pies nie jest wcale zaniedbany... Pozostawimy to bez komentarza, na zdjęciach poniżej widać, co pani miała na myśli... Właścicielka psa została pouczona przez Inspektor jak ma dbać o psa i jakie powinna zapewnić mu warunki. Od tej pory pies miał codziennie świeżą wodę, a także jedzenie. Niestety sielanka trwała krótko, dnia 03.05 pojechaliśmy sprawdzić, czy właścicielka psa dostosowała się do zaleceń. Okazało się, że pies dalej wyglądał tak samo, a właścicielka zaczynała przyjeżdżać już co dwa dni do pieska. W międzyczasie piesek został lekko potrącony przez samochód i mimo iż właścicielka wiedziała o tym od 5 dni, nie raczyła udać się z psem do lekarza weterynarii. Pies został odebrany. Właścicielka zrzekła się psa. Sprawa została skierowana do sądu. Zadziwiające jest to, że tam gdzie właścicielka psa mieszkała po przeprowadzce przebywał pies (suka) rottweilera (z rodowodem) w bardzo dobrym stanie, zadbana, kochana. Niestety w sercu właścicieli Topiego dla niego – zwykłego kundelka miejsca nie było już od bardzo dawna. Został zbadany przez lekarza weterynarii, od tego potrącenia stwierdzono zwichnięcie. Piesek został ogolony (sierść na głowie nie), gdyż takich wielkich kołtunów nie dało się już rozczesać czy wyciąć. Kontakt: marta.toz@wp.pl, 726714598 TOPI POTRZEBUJE WSPARCIA FINANSOWEGO NA LEKI!!! dane: Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział we Wrocławiu ul. Żeromskiego 56, 50-312 WroclawPKO BP 59 1020 5242 0000 2202 0251 5096 dla wpłat zagranicznych SWIFT: BPKOPLPW z dopiskiem: "na ratunek Topiemu" -------------------------------- INFO Z DT u KIKOU: 20.11.2011 r. Topiś miał zabieg we wtorek, na klinikach we Wrocławiu... operacja była w znieczuleniu nadoponowym żeby nie obciążać serca, choć to ostatnie okazało sie nie tak tragiczne jak pierwotnie sądzono...natomiast mięśnie wokół odbytu już bardzo w atrofii, "ledwie dały sie połatać"... Operacja trwała ponad 3 godziny, rokowanie że to wszystko sie utrzyma jest słabe.... (dodatkowo też oczyszczono mu ząbki i jeszcze były do usuniecia - bo już kilka trzeba było usunąc zaraz jak przyjechał do mnie- z przodu Topiś ma tylko jednego ząbka) 03.02.2012 r. Toptisia zgrubienie na brzuszku to nowa przepuchlinka... ale ta jest taka niezagrażająca, można z tym funkcjonowac w miare komfortowo... Topi przeszedł niezwyklą przemiane.... z piesia którego praktycznie nie było widac, bo chowal sie w najwiekszych dziurach... jak doszedl do siebie po operacji stał sie pierwszym "hautaczem" domowym, szczeka przy drzwiach jak rozbestwiony dwulatek.... nigdy bym sie tego po nim nie spodziewala.... ;-) Topiś caly czas bierze sercowe pigulki 2x dziennie vetmedin i fortekor... oraz male dawki sterydow bo ciagle pokaslywal.
  22. piękna ta Norka :) ile wpłynęło do tej pory już wiem, napiszę Telimenie na pw żeby Gmina nie wycofała się jakby co
×
×
  • Create New...