Jump to content
Dogomania

justynan2

Members
  • Posts

    123
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by justynan2

  1. Niestey Negrunię czeka kolejny zabieg. Mimo iż krwawienia ustały guz nadal rośnie tylko nie tak szybko. Wet stwierdził że trzeba będzie znowu go wyciąć gdyż będzie miała problem z jedzeniem jak jeszcze trochę urośnie. Dobrze że już tak nie krwawi przy byle kłapnięciu szczęką.
  2. U Negry bez zmian. Chyba pomagają te sterydy, krawienia prawie całkowicie ustały. Za tydzień kolejny zastrzyk.
  3. jogi podaj mi swojego maila to podeślę ci kilka zdjęć Harego, może coś wybierzesz
  4. Negra bierze sterydy, narazie nie widzę wielkiej zmiany ale to dopiero drugi zastrzyk. Na kolejny idziemy za dwa tygodnie. Teraz te upały troszkę dają sie jej we znaki bo to czarnula i na słoneczku szybko się nagrzewa. Na spacerki bierzemy wodę i miskę aby troszkę złagodzić gorąco. Mimo tych wszystkich dolegliwości i niedogodności i tak bym jej nie zamieniła na innego psa.
  5. Dziś byłam u weta i Negra dostała zastrzyk sterydowy krótko działający na sprawdzenie czy wodóle zadziała. Jeżeli wstrzyma trochę rozrost guza to będzie brała zastrzyki długoterminowe czyli co trzy tygodnie. PROTOKÓŁ BADANIA materiał : zmiana z podniebienia twardego psa, rasy doberman, lat 5 kierunek badania: histopatologiczny WYNIK BADANIA W badaniu histopatologicznym przesłanego wycinka guzka stwierdzono zmianę o charakterze nadziąślaka kolczystokomórkowego/ akantomatycznego/ epulis acanthomatosus/ wykazującą tendencję do wznowy. To jest wszystko co dostałam na papierze. Powiedziano mi, że jest to bardzo rzadko spotykana odmiana nadziąślaka. Niestety nic nie mogę znaleść w necie na ten temat. Poradzćie mi z kim ewentualnie mogę sie konsultować, wysłać zdjęcia tej narośli. Przyda mi się każda opinia.
  6. Ostatnio miałam chwile załamania gdy Negrunia zostawiała w misce jedzenie. Ale było to w straszne upały wiec stwierdziłam że poczekam i jak się tylko ochłodziło to wszystko wróciło do normy. Nadal zdaża jej się coś tam zostawić ale myślę że jest to spowodowane tym że wkońcu dotarło do jej psiej główki że u nas jej nigdy jedzenia nie zabraknie. Narośl rośnie ale bardzo bardzo powoli. Jutro idę z psiną na pierwszy zastrzyk sterydowy i po wyniki.
  7. Widocznie Negruni była pisana taka wstrętna choroba. Ale powiem tyle że cieszę się że ją wziełam i jak miała chorować to stało się to u mnie. Narazie rzeczywiście się to nie powiększa i dlatego nie panikuję tylko myślę o tym jak o lekkim dyskomforcie. A Negra to chyba się przyzwycziła do tego guza na podniebieniu bo zaczyna szukać patyków na spacerach. I nie będę martwić się na zapas bo to nic nie daje. Jedyna zmiana jaka została wprowadzona to miękkie jedzenie aby sobie dodatkowo nie podrażniała podniebienia. Reszta zostaje po staremu i liczę na jeszcze dużo dużo spacerów.
  8. Czekam na papiery aby mieć dokładną nazwę. Skorzystam z twojej rady i będę jeszcze konsultować wyniki. Nawet nie biorę pod uwagę uśpienia psa co radzi mi moja teściowa. Negrunia jest moim słoneczkiem a przywiązana do mnie strasznie. Na wakacje mamy zaplanowany wyjazd do ośrodka gdzie można przebywać z psami. Moja bidulka ma strasznego pecha.
  9. Dziś dzwonił mój weterynarz. Sprawa niestety nie wygląda różowo. Jest to złośliwa forma raka i za każdym razem jak się go będzie wycinać niestety guz odrośnie. Jedyną metodą na pozbycie się go całkowicie jest wycięcie części pyska od kłów po przegrodę nosową czy coś takiego. Dokładnie wszystko będę wiedziała jak przyjdą wyniki z Lublina " na papierze". Wtedy to zdecydujemy co robić. Można też próbować zachamować wzrost guza sterydami i chyba na to się zdecyduję. Wolę aby dostawała kilka razy w miesiącu zastrzyk niż nie miała połowy pyska. Nie wiem co mam zrobić. Muszę się najpierw dowiedzieć wszystkiego na ten temat. Rozmowa była telefoniczna z wetem i nie wiem czy wszystko dobrze zrozumiałam. Wstrzymam się jeszcze do przyjscia wyników i wtedy ustalimy co dalej robić bo na pewno coś robić będziemy i nie poddamy się bez walki.
  10. Ja to się tylko cieszę że nadal jest radosna i że chce jeść. Widzę że to ją boli bo przestała bawić się w rzucanie patyków a to jej ulubiona zabawa. Ale je, biega, nie chudnie i nie jest apatyczna .
  11. A u Negruni niestety wszystko w pysku odrosło i jest prawie dwa razy większe. Byłyśmy wczoraj u weta i jest bardzo zaniepokojony bo od wycięcia minęło dopiero 9 dni. Wyniki dopiero w poniedziałek wieczorem i to po telefonie do Lublina o potraktowanie wycinka priorytetowo. Strasznie się martwię bo bidulka często krwawi z tej narośli, zaczęło jej to "coś" przednie zęby rozpychać. Był pomysł podania sterydów ale póki nie wiadomo co to jest wet kazał się wstrzymać ze wszyskim. Bidulka je tylko namoczoną karmę i same miękkie rzeczy. Wędzone uszy i wszystkie twarde ciasteczka zostały schowane.
  12. Jak dla mnie to może mieć nawt 10 lat a i tak bym ją za nic w świecie nie oddała czy zamieniła. Jest stateczna i rozważna, nic nie niszczy w domku, bardzo się słucha. Dorosłe pieski to wybór godny polecenia. A nawet wydaje mi się że bardziej się przywiązują niż szczeniaki.
  13. Jesteśmy już w domku po zabiegu. Wieści niestety nie najlepsze. Narośl została wycięta i dziś będzie przesłana do Lublina. Na wyniki trzeba czekać około 2-3 tygodnie. To coś jest bardzo dobrze ukrwione i tworzy zbitą masę, żadnych obcych ciał ani ropni nie znaleziono. Strasznie się martwię. A przy okazji zabiegu okazało się że nasza Negrunia to nie dwu-trzy letnia panienka tylko dojrzała pani w wieku około 4,5 - 5 lat.
  14. Witam. Nie wiem czy pamiętacie Negrunię którą wzięłam z Mielca w listopadzie. Zmagamy się teraz z bardzo przykrą przypadłością. W zeszłym tygodniu zauważyłam na jej górnym dziąśle zaraz za przednimi zębami dziwną wypukłość. Od razu wet i dostała antybiotyk. Niestety narośl się powiększyła i w środę mamy umówiony zabieg w głębokiej narkozię na cięcie tego "czegoś". Ja liczę na to że to tylko jakiś kawałek patyka się wbił. Ale już mnie ostrzeżono że jeżeli nie znajdą ciała obcego to wtedy muszą wysłać próbki do Lublina. Dziewczyny trzymajcie kciuki za moją Negrunię.
  15. Słodziaki szukają kochających domków
  16. Jaki elegancik w tej bluzie :) , a Melon nauczy sie funkcjonowac bez wzroku. Szkoda go, jest taki mody.
  17. ha ha ha mam nadzieję dziewczyny że z psami wyszłyscie choć parę razy w tym czasie bo zanim wy się umówicie to ochocho:)
  18. Dobeczki szukają kochających domków
  19. [url]http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=6402&start=90[/url] ja właśnie zagłosowałam a wy? Oczywiście na Mielec
  20. Niestety. Dziś Negra znowu ją ugryzła. Nie gryzie oczywiście do krwi tylko łapie zębami ale mała wtedy strasznie piszczy i ucieka w strachu. Po prostu szkoda żeby się psinka męczyła. Nie mogę się nawet na chwilę odwrócić. Kilka razy na spcerze tą bidulkę stratowała. Negra swoje waży i nawet lekkie uderzenie łapą to dla malutkiej Jessy potężny cios. Strasznie szkoda bo malunia jest taka słodka. Wskakuje na kolana, liże, cieszy się na widok dzieciaków wracających ze szkoły i przedszkola. Niestety nie dam rady pilnować ich 24 godziny na dobę w ferwoże świątecznych przygotowań.
  21. Moja Negra jest niereformowalna i tyle. Myślałam że da sobie spokój z przeganianiem małej ale nic z tego. Niestety zazdrość ją straszna zżera więc Jak jest ten domek zastępczy od soboty to niestety mała będzie musiała tam pójść. To nie chodzi o 5 zł. Ja nie wiem czy stowarzyszenie ma swojego weta, czy można tak bez ich wiedzy no i wogóle takie tam. Przecież to nie mój pies o którym mogę decydować i robić co mi się podoba.
  22. Mała teraz śpi bo ją moja córcia wymęczyła. Co z tymi chętnymi na szczeniaki? Jessy się szybko przywiązuje a i moje dzieciaki też. Im dłużej będzie u mnie tym gorzej dla obu stron. Myślę że odrobaczanie trzeba zrobić więc pogadaj w stowarzyszeniu o wizycie u weta.
  23. Jessy jest takim słodziakiem że aż dziw bierze że do tej pory domku nie znalazła. Moja Negra to straszna zazdrośnica ale robimy postępy. Teraz Negrunia zaczyna wylizywać małą Jak matka ale Jessy chyba nie bardzo wie o co chodzi bo się złości i wtedy Negra też wystawia te swoje kły, ale tak trozseczkę.
×
×
  • Create New...