kochana, ja se głośno myślę i dlatego mi wolno bzdurzyć... bo widzisz, my się bardzo chcemy wyprowadzić do Trójmiasta i problem pies, plaża, ludność będzie mi bliski.... marzą mi się poranne, wieczorne spacerki z Malutką brzegiem morza, no ale plażowanie w grę oczywiście nie wchodzi.. nie martw się, na przyszłe wakacje, podrzucisz mi Krosia do pilnowania na dzień, a sama polecisz się kąpać