-
Posts
3563 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by grzenka
-
Matko, nie wiem jak pomóc, bardzo mi przykro:-(.Może ktos mógłby zrobić banerek informujący o naprawdę złej sytuacji u Was, bo tak naprawdę bardzo niewiele osób wchodzi na wątek. Dajecie tak dużo z siebie i radzicie sobie fenomenalnie przy tych środkach, które otrzymujecie.Tutaj, na dogo jest trochę osób, które może mogłyby pomóc:roll: tylko trzeba by było je ściągnąć na wątek.
-
Poza tym, jak sunia dostanie cieczkę? Nie wierzę, żeby ją "zdjęli" z łańcucha i wysterylizowali:shake:
-
Jasna cholera, piszecie, że dom biedny to po co adoptuje kolejnego psa? To jest chore, to schronisko powinno go odebrać-podobna sytuacja była w mieleckim schronisku i pies został odebrany.
-
[quote name='holly101']Kochani, z bazarku na Sambiego uzbierało się 421zł :) [/QUOTE] Ale kwota:crazyeye:Super! Samborek chwilowo zabezpieczony.Czy on jest ogłaszany w tej chwili?
-
[quote name='beataczl']jakby dalo sie ja wyrwac to do mnie moze przyjechac BDT za karme[/QUOTE] Dom tymczasowy tylko za karmę jest.Chodzi o wyrwanie suni stamtąd i transport....z psem którego chcą "oddać" to już kompletnie nie wiadomo o robić...On ponoć agresywny?
-
Podniosę:-(
-
Podniosę chociaż...
-
Daleko strasznie......ale BDT to wielka, wielka gratka.
-
Matko, biedak:-(
-
Wystraszony Portos - SZCZĘŚLIWY W NOWYM DOMU U PANI JOASI :D;D;D
grzenka replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
No, jest naprawdę niesamowita...jak i model, nawiasem mówiąc... -
A zwłoki tego małego kundelka nadal tam leżą:-(?
-
[quote name='magiraf']Moze warto by popytac osoby krecace sie przy sklepie, moze widzialy co sie stalo z psiakiem?[/QUOTE] Otóż to, to chyba niewielka miejscowość, taki onek nie pozostanie niezauważony.
-
Kurczę, niedobrze.
-
Może wypuszczanie go to celowe działanie i liczą że nie wróci:shake:?
-
Zapłakana, może zmień tytuł wątku, na bardziej oddający istotę sytuacji psa, to że jest zagrożenie jego życia i ogólnie odzwierciedlający cały dramatyzm sytuacji.Może więcej osób się tutaj pojawi...:roll:
-
Pucek- pies idealny, zostaje na zawsze w DT :)))
grzenka replied to fibi:)'s topic in Już w nowym domu
Pucus, mam nadzieję mi wybaczy. [B] [/B] [INDENT] [B]Przepraszam [/B]za off, ale na tym wątku nikogo nie ma, kopiuję z wątku Dymin, to jakiś horror: Następny ON-ek w wielkiej potrzebie:-(. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200561-Pi%C4%99kny-ONek-porzucony"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2005...ONek-porzucony[/COLOR][/URL] "Piękny ONek porzucony![INDENT]W pobliżu cmentarza w miejscowości Grzymałków ( to jest na terenie gminy Mniów, z Kielc w kierunku Łodzi) koczuje piękny, długowłosy owczarek niemiecki. Prawdopodobnie ktoś pozbył się dwóch psów. Zwłoki jednego z nich, kundelka, leżą na trawie strasznie zmasakrowane. ONek nie opuszcza swojego towarzysza nawet po śmierci. Leży obok i od czasu do czasu trąca go nosem z nadzieją, że wreszcie się poruszy. Obok cmentarza jest również sklep, pod którym koczuje banda pijusów. Boję się, że "zabawią" się z nim w jakiś makabryczny sposób, jak to niedawno mieliśmy okazję "podziwiać" w telewizji. Nie mogę zabrać psa do siebie, bo mam już cztery, z czego 3 właśnie takie, z ulicy. Rodzina eksmitowałaby mnie w trybie natychmiastowym. Błagam, pomóżcie!!! "[/INDENT] [/INDENT] -
[B] [/B] [INDENT] [B]Przepraszam [/B]za off, ale na tym wątku nikogo nie ma, kopiuję z wątku Dymin, to jakiś horror: Następny ON-ek w wielkiej potrzebie:-(. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200561-Pi%C4%99kny-ONek-porzucony"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2005...ONek-porzucony[/COLOR][/URL] "Piękny ONek porzucony![INDENT]W pobliżu cmentarza w miejscowości Grzymałków ( to jest na terenie gminy Mniów, z Kielc w kierunku Łodzi) koczuje piękny, długowłosy owczarek niemiecki. Prawdopodobnie ktoś pozbył się dwóch psów. Zwłoki jednego z nich, kundelka, leżą na trawie strasznie zmasakrowane. ONek nie opuszcza swojego towarzysza nawet po śmierci. Leży obok i od czasu do czasu trąca go nosem z nadzieją, że wreszcie się poruszy. Obok cmentarza jest również sklep, pod którym koczuje banda pijusów. Boję się, że "zabawią" się z nim w jakiś makabryczny sposób, jak to niedawno mieliśmy okazję "podziwiać" w telewizji. Nie mogę zabrać psa do siebie, bo mam już cztery, z czego 3 właśnie takie, z ulicy. Rodzina eksmitowałaby mnie w trybie natychmiastowym. Błagam, pomóżcie!!! "[/INDENT] [/INDENT]
-
[B] [/B] [INDENT] [B]Przepraszam [/B]za off, ale na tym wątku nikogo nie ma, kopiuję z wątku Dymin, to jakiś horror: Następny ON-ek w wielkiej potrzebie:-(. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200561-Pi%C4%99kny-ONek-porzucony"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2005...ONek-porzucony[/COLOR][/URL] "Piękny ONek porzucony![INDENT]W pobliżu cmentarza w miejscowości Grzymałków ( to jest na terenie gminy Mniów, z Kielc w kierunku Łodzi) koczuje piękny, długowłosy owczarek niemiecki. Prawdopodobnie ktoś pozbył się dwóch psów. Zwłoki jednego z nich, kundelka, leżą na trawie strasznie zmasakrowane. ONek nie opuszcza swojego towarzysza nawet po śmierci. Leży obok i od czasu do czasu trąca go nosem z nadzieją, że wreszcie się poruszy. Obok cmentarza jest również sklep, pod którym koczuje banda pijusów. Boję się, że "zabawią" się z nim w jakiś makabryczny sposób, jak to niedawno mieliśmy okazję "podziwiać" w telewizji. Nie mogę zabrać psa do siebie, bo mam już cztery, z czego 3 właśnie takie, z ulicy. Rodzina eksmitowałaby mnie w trybie natychmiastowym. Błagam, pomóżcie!!! "[/INDENT] [/INDENT]
-
Niewiele, niestety...mam go w swoich subskrypcjach i wiem kiedy ktoś się na nim odezwie , wpisze nowy post itp.Trzeba by porozsyłać link do wątku.Ja też jestem zdziwiona tak nikłym odzewem...
-
[B]Przepraszam [/B]za off, ale na tym wątku nikogo nie ma, kopiuję z wątku Dymin, to jakiś horror: Następny ON-ek w wielkiej potrzebie:-(. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/200561-Pi%C4%99kny-ONek-porzucony"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/2005...ONek-porzucony[/COLOR][/URL] "Piękny ONek porzucony![INDENT]W pobliżu cmentarza w miejscowości Grzymałków ( to jest na terenie gminy Mniów, z Kielc w kierunku Łodzi) koczuje piękny, długowłosy owczarek niemiecki. Prawdopodobnie ktoś pozbył się dwóch psów. Zwłoki jednego z nich, kundelka, leżą na trawie strasznie zmasakrowane. ONek nie opuszcza swojego towarzysza nawet po śmierci. Leży obok i od czasu do czasu trąca go nosem z nadzieją, że wreszcie się poruszy. Obok cmentarza jest również sklep, pod którym koczuje banda pijusów. Boję się, że "zabawią" się z nim w jakiś makabryczny sposób, jak to niedawno mieliśmy okazję "podziwiać" w telewizji. Nie mogę zabrać psa do siebie, bo mam już cztery, z czego 3 właśnie takie, z ulicy. Rodzina eksmitowałaby mnie w trybie natychmiastowym. Błagam, pomóżcie!!! "[/INDENT]