Jump to content
Dogomania

Makuuu

Members
  • Posts

    909
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Makuuu

  1. robale zdechły... pcheły tyż ;)... Gałganek okazem zdrówka wet powiedział, że ma 1,5 roku... coś jak taki duuuuuży psi dzidziak (przynajmniej z zachowania):cool3:
  2. :multi: Jak fajnie :D... odetchnęłam z ulgą
  3. jak obiecałam... Oto piękna sunia i maluchy :) [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/dog1.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/dog2.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/dog_3.jpg[/IMG]
  4. przepraszam za opóźnienie... fotki wrzucę jak uporam się z kompem (ma swoje humory), który aparatu nie widzi...
  5. w sobotę wymęczę ową koleżankę i może jakąś fotkę Bajki zdobędę
  6. dobrze... psoci cały czas ;) intensywnie przeprowadzam resocjalizacje Czorta :D efekty małe, ale są... [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/galganiuch1.jpg[/IMG] na posłanku dobrze a na kanapie pani jeszcze lepiej... [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/galganiuch_2.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/galganiucha3.jpg[/IMG] nochal niedługo muszę wykombinasić mu nowe wdzianko :)
  7. :crazyeye: jaki pikny! Natalio... ciesz się, że nie trafił na tymczas do Kasi... tak by bidaka napchała, że łapkami nie mógłby ruszać :cool3:... Widać, że ludki o psinę dbają... dobrze trafił ;)
  8. a jakby tak strzelić jej i mikiemu plakata (w zasadzie to plakaty, np. A3) i porozklejać tu i tam? Wielu ludków nie jest świadomych, że w schronisku wszystkie piesy są miluchne :P
  9. chwilowo usuwam banerek Gałgana, jednak podkreślam, że nic nie jest w 100% pewne. Na razie 98%... i tak już go nie oddam :D
  10. banerek :D sorki, za opóźnienie ale taki zawalony tydzień był :shake: [url=http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=8984332#post8984332] [img]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/ciagutka.gif[/img] [/url]
  11. jeszcze nic na 100%... pooowoli to wszystko idzie... jednak teraz już ich nie namawiam, nie ma sensu... oni i tak się już przyzwyczaili, że jest :D. Czort poooooooowoli zaczyna go akceptować.
  12. Miło mi czytać tak przychylne posty ;). Długo tu nie zaglądałam a tu taka miła niespodziewanka :D. Wolontariat faktycznie jest nałogiem, ale nałogiem, który daje siłę. Młodych ludzi, którzy nie tylko chcą ale także pomagają, wkładając w to cząstkę siebie, jest wiele. To dobrze, bo troska o ludzi starszych i zwierzęta świadczy o poziomie człowieczeństwa nie tylko samej jednostki, ale i całego społeczeństwa. Fakt, Polska jest na szarym końcu w porównaniu do opieki jaką otoczoną są zwierzaki w Stanach lub Wielkiej Brytanii gdzie przez kociaka, który zaklinował się w kanale rozkopywana jest cała ulica. Jednak wszystko jest na dobrej drodze... Czort i Gałgan nadal w osobnych pokojach... Bestia już spokojna, niedługo będzie można puścić oba piesy, żeby kicały i biegały po mieszkaniu... Rana Gałganka jest już wielkości monety pięcio - groszowej ;). Co do banerka w podpisie... na razie nie chcę naciskać rodziców na jednoznaczną odpowiedź, ale wszystko idzie po mojej myśli ;)... tata, który podchodził do całej akcji z dystansem kupuje Gałganowi co raz to nowe rzeczy... kocyk, miskę, obróżkę, tak jak moja siostra. Mama zgodzi się jeżeli będę pomagać... a w miarę możliwości będę. Niedługo nowe fotki :D
  13. [quote name='gallegro'] A Ty obiecuj rodzicom wszystko, czego tylko sobie zażyczą :razz:. [/quote] :D wiem, wiem... nawet się poświeciłam i zaczęłam kurczaki im obierać :cool3: Będę miała dwa piękne piesy :D
  14. ufff! Gałgan ma już jedną noc u mnie za sobą. Było... nawet łagodniej niż myślałam.... Czort skomlał:crazyeye:, niuchnęły się przez uchylone drzwi pokoju. Na razie śpią osobno - jeden w jednym pokoju, drugi w drugim. Gałgan wychodzi na spacer pierwszy, żeby Czort wracał potem jego śladem. Będzie dobrze; mama powiedziała, że jeżeli będę pomagała to go zaadoptujemy. No i cóż mam robić jak nie pomagać? Bardziej zapozna się z moją bestią i chyba ktoś z rodziców pojedzie do schronu (formalności ;) :multi:. Teraz Gałgan szuka sobie pcheł :D, wcześniej wariat rozszarpał skarpetkę :D a to dzisiejsze fotki: [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/galg_2.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/galg3.jpg[/IMG] [IMG]http://republika.pl/blog_qc_552970/1009329/tr/galg_4.jpg[/IMG] i Bestia: [IMG]http://b12.grono.net/72/97/gallery-20466885-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b0.grono.net/187/155/gallery-24569280-500x500.jpg[/IMG] [IMG]http://b62.grono.net/68/119/gallery-20870587-500x500.jpg[/IMG] coś jeszcze na tygodniu skrobnę ;)
  15. Czort patrzył na Gałgana przez okno... niby skomlał ale kto go tam wie czemu... Jutro Gałgan śpi już u mnie w domu, zaczyna się "oddziczanie" mojej bestii
  16. banerka przygotuję w sobotę i na sobotę ;) śliczna jest (tak miluchna sczota :D) i z pewnością znajdzie domek...
  17. :multi::multi::multi::multi::multi::multi: ojoj! świetnie!
  18. [quote name='red']ludzie mają więcej niż jednego psa i nie jest to powód żeby traktować tego drugiego z dystansem[/quote] ale pewnie te psy były inaczej chowane... a mój to straszny dzikus (matka - owczarek niem. a ojciec - wilk) :/ i zaborczy jest może z tym dystansem przesadziłam, ale i tak będę musiała udowadniać mojemu, że nadal się nim interesuję
  19. Dziękuję, za słowa otuchy i ogólnie słowa miłe... Mam nadzieję, że się uda... Dziś wieczorem ok. 19 pierwsza konfrontacja dwóch piesów... na razie na dworze... Zobaczymy co z tego wyjdzie...
  20. tak dawno nie pisałam... u Gałgana ok.... kąsa po rękach i skacze żeby odgryźć miśka z kaptura mojej kurtki... jest bardzo, bardzo żywy... z babcią gorzej... czasem ma jakieś ale, czasem go chwali... Pani zainteresowana się wykruszyła, pewnie ktoś jej powiedział, że to przecież TRÓJŁAPEK. Fakt, że nie powiedziała "nie" ale próby kontaktu dają zero rezultatu. Nie wiem czy to dobra wiadomość ale moja siostra i mama są zainteresowane przygarnięciem go:crazyeye:. A ja mam tylko mętlik w głowie:shake:... i wiele pytań, na które nie znam odpowiedzi np. Czy mój psiak, który nie lubi jasnych psów go zaakceptuje, czy nie będzie się czuł odrzucony, czy ja sama będę potrafiła traktować Gałganka z lekkim dystansem . Jeżeli dłużej nad tym wszystkim pomyślę... zwariuję i taki będzie dla mnie finał.
  21. Mój tata maluje teraz jakąś "chatkę" (domek normalny) na wsi i prowadzi akcję propagandową... podgaduje ludziom, że takie fajne DUŻE piesy w schronisku czekają... Może cosik z tego wyjdzie
  22. [quote name='D O R K A']Ja co jakiś czas słyszę od ludzi, że moja ukochana Gretunia się męczy i powinnam ją uśpić... [/quote] ech! tych ludzi (tfu! jakich ludzi?), którzy kaleczą zwierzęta powinni usypiać (np. tego co wydłubał temu wilczkowi :* oczy i wybił zęby - na szczęście ma już dom).
  23. iiiiii... ja nic szczególnego nie zrobiłam :). Moja sis powiedziała, że jak babcia go już będzie miała dość (a to różnie bywa) to zabierze go do nas . :crazyeye: A ja chętnie bym od razu się zgodziła... ale Czort :/. pffff... Postaram się żeby został w rodzinie (to raczej się uda) :D...
×
×
  • Create New...