-
Posts
443 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kimera
-
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Podnoszę świntuszki, żeby nie zostały zapomniane. -
Wpisałam do google London i RSPCA i znalazłam stronę tamtejszego towarzystwa opieki nad zwierzętami: [url=http://www.rspca.org.uk/servlet/Satellite?pagename=RSPCA/RSPCARedirect&pg=CatsPetCare]Podstawy opieki nad kotem[/url] Sądzę, że najlepiej zacząć poszukiwania od tej strony, albo do razu zadzwonić do nich lub pójść do najbliższego oddziału w mieście. Tu jest link do zdjęcia przedstawiającego książeczkę zdrowia zwierzęcia [url]http://img99.imageshack.us/img99/4708/ksiazeczkaku2.jpg[/url] w której są wydrukowane terminy i nazwy kocich szczepień w języku angielskim
-
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Świntuszki rosną i są coraz bardziej oswojone. Mają już ponad pięc miesięcy. Rudy lubi stać przy siatce, kiedy mnie zobaczy. Robi takiego "pieska". Są zdrowe, oswojone, kochane. Nikt nie przygarnie dwóch panów świnków? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images31.fotosik.pl/433/648d3b239846b9c6med.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://images36.fotosik.pl/44/d93044a696fc2321med.jpg[/IMG] [img]http://images38.fotosik.pl/44/f0fb62d035c30eb3med.jpg[/img] -
Na kotach się nie znam, ale wiem, że i świnki morskie chorują na to, i ludzie, więc na podstawie podobieństw można wyciągnąć jakieś wnioski. Twoja kicia najwyraźniej ma kardiomiopatię rozstrzeniową, czyli powiększenie mięśnia sercowego. Obecność płynu w płucach i "trzaski" słyszalne podczas osłuchu są związane z zaburzeniami krążenia. Możliwe wczesne objawy chorób serca (przynajmniej u świnek morskich): ospałość, brak energii. Objawy wyraźnie niepokojące: trudności z oddychaniem, kaszel, świszczący oddech, "pohukiwanie", chroniczne problemy z górnymi drogami oddechowymi, płyn w płucach, ospałość, utrata apetytu, blade lub sine zabarwienie błon śluzowych, głęboki sen, trudności z wybudzaniem, martwica krawędzi uszu na skutek zaburzeń krążenia. Zarówno ludziom, jak i świnkom morskim zapisuje się w pierwszej kolejności Furosemid na odwodnienie, aby zmniejszyć obrzęk płuc i osierdzia, a następnie dobiera się lek obniżający ciśnienie. Zwierzę (i człowiek) z problemami sercowymi musi brać leki do końca życia, niemniej jednak dzięki nim może prowadzić w miarę normalne, komfortowe życie.
-
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Świąteczne zdjęcia świnek. Malcy nadal szukają stałego domu: [IMG]http://images32.fotosik.pl/432/884fedb6d41702a7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/433/2c661bbc28762132med.jpg[/IMG] [IMG]http://images31.fotosik.pl/433/e563fccda081d7b6med.jpg[/IMG] [IMG]http://images32.fotosik.pl/432/37bc16915d68965cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/438/f2808a59f6c301cemed.jpg[/IMG] -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Hop, hop, świnki! Jazz i Soul, dwie młode świnki morskie przypominają o sobie. Były "królikami doświadczalnymi" w laboratorium, teraz są domowymi pieszczochami. Kluchy lubią leżeć na tarasie, czyli na płaskim dachu drewnianego domku, wyścielonym oczywiście poduszką. -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Rudy to taka przylepka słodka, może długo, długo leżeć mi pod brodą, i nawet się nie zsiusia. Daje się tulić i głaskać, a skrobany po grzbiecie wyciąga łapeczki. Czarny jest dużo bardziej nerwowy, ale też daje się głaskać. Szczególnie go uspokaja obecność "braciszka". Lubią się tulić do siebie, co jest zadziwiające, jak popatrzę na swoich dwóch "starych" świnków :). Jazz i Soul są cichutkie, nie należą do głośno kwiczących świnek, co najwyżej cicho popiskują. Śliczne, coraz większe świnki morskie nadal szukają kochającego stałego domu! -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Tak świntuszki wyglądają dzisiaj: [IMG]http://images44.fotosik.pl/38/930877f9e2df0777med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/38/c776868565c211bamed.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/38/3ec3b764e9066252med.jpg[/IMG] -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Puś, puś, pusie! Komu, komu śliczne świnki morskie? Tylko u mnie jeszcze jest aksamitny czarny świnek. A w parze z nim bardzo milutki rudy. -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Świnki, świnki, do domu! Podnoszę muzyczne, ćwierkające morświnki. -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Coraz większe świnki morskie czekają wciąż na stały dom. Jazz i Soul przypominają o sobie! Te dwie świnki są w Łodzi, ale domu znów szuka biało-beżowy prosiaczek z wątku "Smocze świnki", który wyjechał ode mnie do Chorzowa. Niestety, nie może tam zostać. Może ktoś na Śląsku przygarnie Drogona? [url=http://www.swinkimorskie.eu/forum/viewtopic.php?f=14&t=969]CAVIARNIA • Zobacz temat - Rhaegal szuka domku![/url] -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images44.fotosik.pl/27/438005d79e30cf2c.jpg[/IMG] Ślicznusie świnusie cały czas czekają na dobry dom! Jazz to świnka do rany przyłóż, zaprzyjaźni się z każdym. Bardzo zrównoważony, spokojny ale i ciekawy świata świnek. Wpuszczony do "starych" do dużego pokoju, zaprzyjaźnił się z nimi, a potem wszedł im do transportera i położył się obok. Soul to świnka nerwowa z tendencją do dominacji na wszelki wypadek. Do obcych świnek podskakuje zaczepnie i zgrzyta zębami. Dziwne, ale do Jazza Soul nie ma żadnych pretensji. Widocznie nie czuje się przez niego zagrożony. [IMG]http://images29.fotosik.pl/291/5c03dc948ef6d253.jpg[/IMG] -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://images37.fotosik.pl/25/636d3d290d992cb4.jpg[/IMG] Jazz i Soul są milutkie jak na labodzikuski i lubią się nawzajem, nie tylko tolerują. Nie biją się, troszkę tylko burczą. Zrobiłam im kilka zdjęć w jednym worku:). Obaj jedzą z ręki i dają się głaskać, chociaż łapanie ich, szczególnie Soula, to nadal bardzo dramatyczne i stresujące przeżycie. Piją witaminę C z zapałem i mają apetyt. Obaj trochę przytyli, Jazz ważył około 700 g, Soul około 600 g. Soul jest śliczny, lśniącoczarny z białymi skarpetkami, zgrabniejszy i delikatniejszej budowy niż Jazzik, ale ma charakterek. Taki cykor-narwaniec. Boi się, ale jednocześnie zgrzyta zębami. Chciałam przedstawić maluchy moim świntuchom, najpierw Bobkowi, który jest bardzo łagodny i towarzyski. No i wyszło szydło z worka, czyli Soul ze śpiworka :). Jazz nawet nosa nie wysunął z norki, podczas gdy Soul nie tylko tańczył z Bobkiem, ale kłapał na niego zębami i podskakiwał buńczucznie. A Bobcio chciał go tylko obwąchać :( Za to maluchy lubią się nawzajem, a przynajmniej nie ma między nimi konfliktów. Jazz jest dużo bardziej wyluzowany i chętnie wyciąga się w swoim śpiworku. [IMG]http://images28.fotosik.pl/289/0d6a74d3191ac834.jpg[/IMG] -
Jazz i Soul, dwie małe laboświnki już znalazły dom
kimera replied to kimera's topic in Już w nowym domu
Tak, wygląda na to, że się lubią. Troszkę tańczą i popiskują cienko, nawet nie burczą jak duże samce, ale na tym się kończy. Są jeszcze mocno spłoszone, ale ich reakcja wobec siebie jest obojętno-przyjazna. -
Dziś dotarły do mnie dwa samczyki z najnowszej partii laboświnek. Nazwałam je Jazz (rudy, śmielszy) i Soul (czarny, piszczący cienko). Jazz jest duży i prawie całkiem oswojony; je z ręki, głaskany poćwierkuje. Ma w pachwinie zagojony już ropień, w zasadzie już tylko spory strupek. Soul jest mniejszy, drobniejszy i bojaźliwy. Kwiczy cienkim głosem, kiedy go się łapie, ucieka rozpaczliwie, a potem zgrzyta zębami. Obaj panowie świnkowie jedzą z apetytem, biegają i skaczą. Na razie trzeba je "odpchlić", podkarmić i zaczekać, aż Jazzowi zejdzie strupek. Za kilka tygodni będą do adopcji. Mieszkają teraz w Łodzi. Soul: [IMG]http://images43.fotosik.pl/21/d15fceb9a5d93122.jpg[/IMG] Jazz [IMG]http://images34.fotosik.pl/382/2c68203103dc8f2b.jpg[/IMG]
-
[quote name='Karilka'] W między czasie mój tata znalazł dorosłego, pięknego, OGROMNEGO szczura na ulicy. Po prostu chciał wejść mu na kolana... Tak po prostu. Pod pracą. Też się spotkałam z takim przypadkiem - ulicą szedł szczur, widać że domowy, bo kapturowy, oswojony, bez problemu dał się wziąć na ręce. Najwyraźniej ktoś go po prostu wyrzucił, bo rzekomo szczur da sobie radę sam na śmietniku. Akurat. Taki domowy pieszczoszek nie ma szans; przede wszystkim, nie boi się ludzi. Na klatce schodowej widziałam kilka razy fajnego szczura, burego, wielkiego jak świnka morska (mała). Niestety, był nie oswojony, tylko dzikus piwniczny. Mogłam sobie na niego popatrzeć z wysokości piętra; siedział spokojnie i wiedział, że z tej odległości nic mu nie zrobię. Mnie się podobał, ale przypuszczalnie innym lokatorom nie, więc pewnie albo został zabity, albo się (mądrze) gdzieś wyniósł. Nie, to chyba lekka przesada. Czytałam, że szczur z dobrymi genami mógłby dożyć siedmiu lat, czyli trochę ponad dwa razy więcej niż normalnie w dobrych warunkach. To samo jest ze świnkami - w dobrych warunkach przeważnie dożywają sześciu, siedmiu lat, a teoretycznie mogłyby żyć piętnaście. Po szynszyli można się spodziewać nawet dwudziestu lat życia, ale płochliwa szylka i tak nie zastąpi kontaktowego i inteligentnego szczura.
-
Dopiero teraz przeczytałam, co się stało z Kirą. Tak mi przykro... Trzymaj się, Doda.
-
To bardzo złe objawy - już napuszenie sierści wskazuje, że świnka źle się czuje. Zawroty głowy - zdrowa świnka nie powinna tak się zachowywać. Trudno mi powiedzieć, co jej jest. Najlepiej byłoby w te pędy szukać pomocy weterynarza, bo do poniedziałku może być za późno. Czy świnka ma przekrzywioną głowę? To mogłoby wskazywać na zapalenie ucha środkowego. Konieczne byłoby natychmiastowe zaczęcie kuracji antybiotykowej. Tylko proszę się zapoznać z listą niebezpiecznych antybiotyków, żeby w razie czego powstrzymać weta od podania złego leku.
-
Przycięcie siekaczy to w sumie drobiazg, ale jeśli świnka ma zdiagnozowany zły zgryz, to weterynarz co jakiś czas powinien oglądać jej i w razie potrzeby korygować przede wszystkim zęby trzonowe. Zły zgryz nie tylko może występować u świnki morskiej, ale jest także jedną z częstych przyczyn poważnych dolegliwości. Jeśli świnka nie może jeść, a do tego jeszcze się ślini, to można mieć prawie pewność, że to problem z trzonowcami.
-
GRYZISUCHAREK? Kojarzy się z myszką albo gryzoniem w ogóle i jedzeniem :)
-
Ale to forum jest jakieś "zdechłe" [url]http://forumgryzaki.mojeforum.net/viewforum.php?f=7[/url] może jednak dałoby się wykorzystać nazwę?
-
Niestety, jest już w sieci strona o nazwie Gryzolandia. Forum gryzoniowe i jakaś strona typu "moje zoo".
-
[quote name='Elurin']Jeśli twierdzicie, że Vitapol jest OK, to nie ma sprawy, będę go sprzedawał (w poniedziałek składam wniosek o dotację z UE :) ). Macie może pomysł na nazwę sklepu internetowego z artykułami głównie dla gryzoni, królików i fretek? Jestem wyprany z pomysłów.[/quote] Mysia norka? :) Chomiczy magazyn? Trzy małe świnki? Myślisz, że ktoś byłby zainteresowany kosmetykami dla świnek morskich? Jest taka mała firma w W. Brytanii: [url]http://www.gorgeousguineas.com/[/url] Może udałoby ci się nawiązać kontakt z firmą Oxbow? [url]http://www.oxbowhay.com/index.sp[/url]
-
Dobrą karmą jest też Burgess SupaGuinea Pig Excel, no i oczywiście różne ziółka i suszki warzywne Herbal Pets lub Zuzali albo Herbal Farm.