Jump to content
Dogomania

Itske

Members
  • Posts

    2694
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Itske

  1. [quote name='Macho']Owocowa ;) Poniedziałek był pracowity- byłam w CK(i u Hienka w kojcu też :eviltong:) Wczoraj też był pracowity i do tego męczący psychicznie... najpierw uduszony pies w worku na śmieci... później sunia z krwotokiem... :roll:[/quote] uuuu, biedna, dzielna Macho! Owocowa już zaparzona! Kominek buzuje! a jak tam nasz rękawiczkożerca?
  2. [quote name='luka1']Powiedziałam Nelsonowi że będzie miał dom. Nie wiem czy zrozumiał ale nie chciał mnie puścić. Trzymał mnie swoją łapą i piszczał. ( on tę łapę podaje jakby miał dwie)[/quote] Ja bardzo przepraszam, ale On ma trzy!!!:evil_lol:
  3. Hm, w piątek - 05 kwietnia wieczorem mój TZ powinien jechać z Warszawy do 3miasta ?
  4. Toteż pisłam, że do takiego domu, to ja sama bym się wyadoptowała, czyściutko, pyszne jedzonko, uwaga skoncentrowana na mnie, mogę wlaściwie robić wszytsko - oprócz gryzienia ludzi (bo kota sobie pogonić mogę), no i żeby siusianie było raczej na dworze, ale jak się zdarzy, to nie problem, głaski, całuski, spacerki , odwiedziny zachwyconej rodziny, prześcigają się w usługiwaniu i zdobywaniu moich wzgledów - no czego może więcej chcieć pies? To raczej ludzi trzeba mitygować, aby jej nie rozpuścili jak dziadowski bicz.
  5. Dzisiaj w kominku się pali, a za oknem śnieżek, dawać Hienola tutaj - wstawiam wodę na herbatkę, jaką lubicie?
  6. Itske

    Umaszczenie

    [quote name='maja123']czyli nawet jesli rodzice maja rodowody to szczenie nie bedzie miec[/quote] Jesli rodzice mają rodowody, ale nie byli wystawiani i nie zdobyli uprawnień, to ich dzieci nie będą mogły mieć rodowodów. a co do wliczania w koszty wystaw jedzenia - wydaje mi się, że jedzenie spożywa się niezależnie od tego, czy się pojechało na wystawę,czy też nie,:diabloti: natomiast przy szczeniorach oprócz metryki płaci się też m.in. za krycie i przegląd miotu.
  7. Wczoraj pracowity dzień miałaś? Macho! chodź z nami - dzisiaj zamiast spacerku grzanie się przy kominku ( mozan z grzańcem!)
  8. Nutek zwojował dom, sa niezwykle zadowoleni, śpi w łóżku córki, posłanie dla niej kupione odziedziczy chyba kot, niech i on skorzysta na nowym domowniku!. Nutka miała być dla babci, a najbardzej poważa córkę - wobec tego stwierdzili, że babcia musi sobie jeszcze zasłużyć na Nutkowe względy :lol:. Gości świątecznych obszczekała - taki pies obronny:evil_lol:, potem wpakowała się im na kolana. Z jedzeniem nie ma problemu, je i gotowane i puszkowe, zesiusiała się raz w domu, ale nikt do niej nie miał o to pretensji - rozumieją, że to nowy dom. Spuszczona (na razie w ogródku) ze smyczy wraca jak jest wołana, jest grzeczniutka i wesolutka, i nie chcę aby Eni było przykro, ale sunia nie wykazuje oznak szczególnej tęsknoty. Jestem oczywiście zaproszona w odwiedziny, na razie nie wiem kiedy pojadę, bo mam ze swoimi urwanie głowy. Zresztą zadzwonią, kiedy Nutek trochę przytyje, aby się pochwalić osiągnięciami i karmieniem. Baaaaaardzo dziękują za psiaka!
  9. [quote name='Rybc!a']Czy ktoś z odwiedzjących wątek mógłby dołożyć chociaż 10, 20zł na spłatę długu Nutki?[/quote] Rybc!a podaj mi konto na priv Pozdrowienia świąteczne od Nutki:lol:
  10. [quote name='San_(jagodowa:) [SIZE=1']Hienek pewnie poszedłby dzisiaj poświęcić jajka, ale już niestety ich nie ma[/SIZE]:evil_lol:[/quote] Zawsze można uczcić pamięć po nich:lol: Świąteczne pozdrowienia i życzenia!
  11. [quote name='Izis']Myszko do góry. Ponawiam apel do osób mających miejsce w podpisie, żeby banerek Myszki wstawiły. Jest w poscie 27[/quote] hm, jak się wstawia banerek do podpisu? bo nie wiem:oops: Rybc!u - na wątku Nutki ktoś sie pytał o małego pieska, może tam zajrzysz?
  12. tu złotówka, tam grosiczek aż do Kasi trafi Nelsoniczek:diabloti:
  13. [quote name='enia']Super wieści!:loveu: a czy Nusia zostala Nusią? tzn. Nutką? mam nadzieje,że będziesz miala info często i nam tu pisala..... to se teraz poryczę:bigcry: quote] Dzisiaj już tam nie zadzwonię, zeby nie czuli ciągle mojego oddechu na plecach, ale jutro jak najbardziej, Jak się wyryczysz, to podeślę Ci ich telefon, zebyś sama mogła z Nutką pogadać. Nutka pewnie zostanie Nutką o Nusi nie pwiedziałam z emocji, nie wiem, czy zostawią imię, zastanawaili się. Nie rycz - mała trafiła na kochajacy, stęskniony za psiakiem domek, będzie nakolankowa, nakanapowa i nałóżeczkowa, będzie rodzinnym psiakiem, (tam nie ma faceta, więc wszelkie pieszczoty dostanie Nutek:diabloti:), będą ją zabierać z wizytami rodzinnymi, sama widzialam jak mój znajomy, który prosił o tego pieska dla swojej mamy i siostry rozczula się nad nią i zachwyca, to będzie rodzinne oczko i klejnocik:lol:
  14. [quote name='enia']Super wieści!:loveu: a czy Nusia zostala Nusią? tzn. Nutką? mam nadzieje,że będziesz miala info często i nam tu pisala..... to se teraz poryczę:bigcry: Itske -dziekuje Ci za wszystko co zrobilaś dla malej:calus: a dziś znowu mialam telefony o Nutkę......;) czy znacie sunie malą która wazy ok. 2 kg? mam baaaaardzo chętna panią na takie mini.Rybcia?[/quote] a chiński gzrywacz (rodowodowy, wysterylizowany nagusek) ? bo chyba jeden będzie szukał domku, pod warunkiem, że potencjalny domek super i bez innych psów, żeby jej nie gnębiły kot może być.
  15. Przykro mi, domek na sunię się wycofał, mimo, że oglądali zdjęcia z dogo i byli natychmiast napaleni, to po namyśle i rozmowach z dziewczynami zrezygnowali, wystraszyli się, że urośnie bardzo dobkowaty, duży psiak, bardzo mi przykro:shake: wobec tego oprócz przesłania pieniędzy (co zrobiłam) i ogłaszania nic innego nie mogę zrobić
  16. [quote name='enia']a ten Twój nowy tymczas kudlaty ma wątek? lub chociaż foty jakieś?[/quote] Ten mój tymczas, to na razie nie do oddania, trzeba go podleczyć itp, No wiec tak... mała spała pod kołdrą do 8.30, ptemm zjadła parówkę drobiową, kromkę chleba z masłem oraz.... żarcie z kociej miski, mój kot rano zachowuje się jakby głodował i nidy nic nie jadl, rano psy nie mogą do niego podjeść, a tu kot jadl, jadl popatrzył na Nutkę i odszedł od miski! Mała oczywiście skorzystala z zaproszenia i wylizała kocie przysmaki do czysta. Pobawiła się z Fraszką, pogoniła holendra. Potem dwórek i siusianko, a potem w samochód i do ludzi, (Mój grzywacz oddetchnął z wielka ulgą!), po drodze kupiłam jakieś lepsze puszki z karmą, żeby mieli na początek. Żal nam było ją odwozić! Ludzie się z miejsca zakochali, warunki takie, że mnie też mogą adoptować. Zachwycali sie jak ślicznie leży, siedzi, wącha ich kota, macha ogonkiem, a za szczyt mądrości uznali, że mała wskoczyła na kanapę i wytarła pychol o dywan. Umowę podpisali, a że była w jednym egzemplarzu, to skserują i odeślą. Psiaca będzie mieszkała w dużym domu, z dużym podwórkiem, z trzema paniami, z których jedna jest cały czas w domu i to głównie dla niej jest piesek. Mała była wycałowana, wynoszona na rączkach i bardzo się spodobała, tym bardziej, że ogromnie przypomina ich zmarłego pieska. Podobałą im się jej sierść, dlugie łąpole, pyszczydlo i zachowanie. Cieszyli się, że Nutka bez problemów znosi jazdę samochodem, bo będą mogli ją wszędzie zabierać. Oczywiście jestem zaproszona na odwiedziny. acha, pani jej wyhaftowała podusię do leżenia, pokazali też nowe legowisko wiklinowe, gadaliśmy karmieniu, weterynarzach ito, i ogólnie było świetnie, jechałam z ciężkim sercem trochę, bo mała to słodziak, ale będzie miała świetnie!:multi: Zdjęcia obiecali ( bo ja trąba aparatu swojego nie wzięłam), jak prześlą to wkleję, a jak moje dziecko skończy sprzatanie, to wkleimy te od nas (bo ja nie umiem:oops:)
  17. Nutka dojechałą do mnie! I umarłam ze smiechu - Nutka z moją schroniskową Fraszką kumpelki, znały sie wczesniej czy co? z małym naguskiem Ok, (razcej jest pzrerażonuy, ze kolejny pies u nas będzie), za to holendra zagnała do kąta i sterrozryzowała, no normalny rotek:evil_lol:, ja się boję:evil_lol:, mój pies obronny ani śmie zipnąć we własnym domu zdjęcia jutro wkleję, dzisiaj już nie mam siły, głównie ze śmiechu a teraz siedzi mi koścista drobinka na kolanach, karmię paróweczką, ogonek jej chodzi, Enia aleś ją wyszorowała, pachnie pięknie! a teraz zwiedza mieszkanie, a teraz to ja chyba do rana spać nie pójdę tylko będę sie na nią gapić.:evil_lol: Ona sie boi dużych psów? To duze psy powinny sie jej bać, tak zwarkoliła holendra, ze chodzi karnie i z respektem!
  18. moim zdaniem długo, za długo, chyba trzeba kuć żelazo ( tzn. Kasiowego TZta) póki gorące;) po pierwszym jakiś grosik do transportu dorzucę, teraz już się spłukałam na różne bidule
  19. [quote name='anula1959']O Boziu ,jakie biedactwo, wiesz gdybym była bliżej , to bym ją chyba wzięła na DT:-( A w jakim ona może być wieku i jakiego jest wzrostu Aniu?[/quote] Anula - transport zawsze można zorganizować:lol:
  20. [quote name='wihu']W sprawie adopcji decyzje podejmować będzie prawna opiekunka i właścicielka suczki - Agata. A czy ci ludzie wiedzą, że to :loveu: [COLOR=darkgreen][B]DOBERJAMNIK[/B][/COLOR] :loveu: , a nie DOBERMAN.[/quote] ha, pan dopatrzył się gończego, posokowca i w ogóle wielu szlachetnych ras!:evil_lol: bałgam tylko o szybką decyzję, bo chcę święta szykować, a oni zwariowali z miłości! I żyć mi nie dają, juz kombinują transport na jutro, na sobotę! i mnie op..ają, że mój TZ jeszcze im z W-wa jej nie przywiózł, (TZ mieszka w Warszawie, ale już jest w drodze) biedne ich rodzone dzieci, bo z matką normalnie się gadać nie da! Poszaleli!
  21. Bardzo chętnie potrzmałabym tych ludzi na sznurach i w kagańcach, baaardzo chętnie!
  22. Mała juz nie płacze, Enia, będziesz mialą pretekst, aby przyjechć nad morze w odwiedziny! dzieci się usamodzielniają:evil_lol: taka rola mamuś, że dziecko w świat trzeba wypuścić
  23. Twojego TZ trzeba skontaktować z moim - przy czwartym psie zapytal tylko zbolałym glosem, czy to na pewno ostatni, i czy na pewno on musi być u nas, przy piątym nic nie mówi:diabloti:
  24. Do kogo mam pisać, aby podjął decyzję w sprawie adopcji sunieczki?
  25. [quote name='karusiap']a gdzie jest domek?cudownie jakby sie udalo:) aha a my wiemy ie maluchy mniej wiecej maja?[/quote] Domek jest niedaleko Starogardu Gdańskiego, dzieci (studiujące i pracujące) mieszkają w Warszawie i mogłyby sunie do mamusi zawieźć, która już mi dziurę w brzuchu wywierciła i wisi na telefonie z jękami o szczeniora. )acha ich ostatnia suka, wyżlica żyła 16 lat - to chyba nieźle? pies do domu, na kanapę i na spacery po lesie, ogród wielki, ale że ja mam psa z ADHD to potrzebny nam kolejna energiczna sunia do wspólnego biegania:lol: O tyle sprawa pilna, ze święta zaraz i szczeniorek już mógłby przyjechać, o ile oczywiscie jest na tyle duzy, że może się pożegnać ze swoją mamą
×
×
  • Create New...