Co do organizacji w Katowicach to porażka, w żaden dzień nie udało mi się zdarzyć, wszystko na "wariackich papierach".
W piątek nie udało mi się być na finale grupy starszej który było o 11.50, ponieważ wtedy suczka z którą występowałam, walczyła o bob. Eliminacje powinny trwać dłużej albo być podzielone na kilka tur, a finały trochę później. W sobotę gdy były eliminacje, ja wystawiałam psy w ringu, w niedziele to samo. Jak przyszłam na eliminację to już było po finale. Płaciłam 30 zł na dzień i ledwo wystąpiłam. Pozdrowienia dla miłych pań pomagających przy ringu MP :)