Jump to content
Dogomania

mszelong

Members
  • Posts

    47
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mszelong

  1. on jest piękny może ktoś się znajdzie
  2. komuś się zgubił?
  3. witam,przed chwilą skontaktowała się ze mną Marysia z Lublina prosząc o poradę prawną. Otórz każdy ma prawo podać swój nr konta i zbierać pieniązki na wskazany cel. Nie jest to zabronione żadnym kodeksem. Ponieważ zostało złożone doniesienie do prokuratury przez "życzliwą osobę",prokurator ma obowiązek przesłuchania osoby której to doniesienie dotyczy. Nie sądzę żeby z tego były jakieś konsekwencje, prokurator raczej sprawę umorzy.nie raczej ,ale na 100 %,pozdrawiam wszystkich a w szczególności osobę która zrobiła donos,mam nadzieję ,że sumienie nie pozwoli tej osobie spać spokojnie
  4. witam dogomaniaków, link z Maksiem wysłałam do wielu osób, może ktoś pomoże-buziaki dla Maksia od moich bokserków Feliksa i Maksa
  5. prześmieszna panienka.Na pocieszenie dodam, że moje pieski dopiero od dwóch dni śpią razem w jednym pokoju, z nami. Adaptacja trwała 6 miesięcy.Na inne rzeczy nadal musimy zwracać baczną uwagę, typu oddzielne jedzenie, chowanie misek po jedzeniu, żadnych zabawek -bo się pobiją.Najbardziej w całym procesie adaptacyjnym pomogło nie zwracanie na nich uwagi. W domu udajemy że ich nie ma, oczywiście nie cały czas,tylko w chwilach napięcia.pozdrawiam ciepło
  6. dziś moja klientka powiedziała że w gminie można dostać pieniądze na żywienie psów bezdomnych, bądz pod tymczasową opieką. Ona przygarneła dwa psy z ulicy i gmina zwraca jej koszty leczenia i dostaje puszki psie oraz środki finansowe, .Może warto za tym pochodzić?pozdrawiam ciepło
  7. witam ,jak leci ,czy coś się poprwiło??? pieski można zostawiać same w domu, nic sobie nie zrobią-taka ich psia natura. Nawet lepiej żeby czasami pobyły same, to też jest metoda na lepsze poznanie, tylko miski po posiłku muszą być pochowane. ja tak robię ,jak panowie zjedzą to od razu zabieram, pozdrawiam ciepło i proszę mieć nadzieję na lepsze dni ,one już niedługo przyjdą
  8. witam ,jak leci ,czy coś się poprwiło??? pieski można zostawiać same w domu, nic sobie nie zrobią-taka ich psia natura. Nawet lepiej żeby czasami pobyły same, to też jest metoda na lepsze poznanie, tylko miski po posiłku muszą być pochowane. ja tak robię ,jak panowie zjedzą to od razu zabieram, pozdrawiam ciepło i proszę mieć nadzieję na lepsze dni ,one już niedługo przyjdą
  9. jeżeli mogłabym pomóc to bardzo chętnie, choć same słowa nie wystarczą.pozdrawiam ciepło i proszę się nie załamywać, moja sąsiadka (weterynarz) Pani Ela Dolindo -Dolindowska w domu ma 6 bokserów. @ miesiące temu wzieła 6 bokserkę od umierającej Pani Skrzyneckiej(mama K,.Skrzyneckiej),tam to dopiero jest jazda-Mariola;)
  10. witam gorąco, prawie w ogóle nie zaglądam na dogomanię ,bo bym cały czas ryczała, a wszystkim pomóc nie mogę( chociaż chciałabym posiadać taką moc).widzę Twoje miotanie i rozumiem wszystko co przechodzisz. ja to mam za sobą. w domu dwa boksie i do tego dwa dominanty.Oswajanie ich ze sobą trwało 5 miesięcy. To były miesiące cięzkiej pracy , stresów,połamanych paznokci, siniaków i spadku wagi, ale u mnie -nie u psiaków. przez cały ten okres starałam się zaoszczędzić stresów dla boksiów, chociaż bez tego się nie obyło.Kładłam się w nocy spac ,a wstawałam rano z myślą że mój schroniskowy Maksio z chorym serduszkiem nie może trafić już nigdzie więcej, to ma być jego ostatni dom.Wiem co przeżywasz i bardzo Wam współczuję.Ja bez wsparcia męża nie dałabym rady, chybabym zwariowała. Raptem okazało się że nawet znajomych musieliśmy posegregować na tych co akceptują naszą decyzję i tych co nam w prost mówili że zwariowaliśmy( ci już nas nie odwiedzają i dobrze), część znajomych milczy i dobrze , oczywiście dla nich.
  11. Makuś cały szczęśliwy. Pieski się pogodziły ,rozrabiają razem. Makuś stara się rządzć i chyba mu się to udaje.Miał skaleczoną łapkę to Feluś go nie odstępował, cały czas go lizał.Miło żyć i wiem że czas i miłość zdziałają cuda, pozdrawiam Wszystkich dogomaniaków-mama Makusia i Felusia;)
  12. udało się Bonuś,teraz to masz już tylko żyć,żyć,żyć,,,, i być szczęśliwy
  13. łza się kręci,nasz szkieletorek uratowny:lol:,buziaki od Feliksa i Maksa -strasznych rozrabiaków
  14. kochani, nigdy się nieobwiniajcie,jeżeli ktoś czegoś nie zrobił albo coś się nie udało-to i tak jest to wina tych bezmyślnych ,beznadziejnych ludzi dla których życie psiny nic nie znaczy.dzwoniłam do Pani Jagódki z Ciechanowa, bardzo chce Bonusia,ale w domu oprócz suczki jest jeszcze kociak-co Wy na to?mam nadzieje że wszystko będzie z Bonusiem dobrze,pozdrawiam Mariola albo Maria -to też moje imię;)
  15. widze że chumory Wam dopisują,jutro dzwonię do ciechanowa,a teraz idę przytulić moje pociechy, pozd.\\
  16. moge pojechać do Ciechanowa,z Warszawy to około 90 km,ale dopiero po niedzieli
  17. Marysiu, wiesz że możesz liczyć na moją pomoc, gdyby na świecie byli tacy ludzie jak ty.....to pieski miałyby jak w niebie,Mariola
  18. Maksio mieszka u nas już od kilku dni(5),jest kochany . Nigdy nie zapomnę jego smutnej minki ,jak zobaczyłam go pierwszy raz na allegro. wiedziałam że bedziemy jego rodziną.Rodziną na zawsze.
×
×
  • Create New...