-
Posts
254 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Anja93
-
Korek a la rotek-molos odebrany "właścicielom" JUŻ W DOMU!!!
Anja93 replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Kto che takiego ładnego psa? Korek czeka!!! -
Tajsonek, sznupko kochana, szukaj domku!!
-
Śliczny Bernardynowo-miśkowy Frodo W DOMU!!
Anja93 replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Podnoszę! Frodo zasługuje na ciepłą michę i stały domek!! -
Sznaucerkowaty Charlie - młody psiak, już ma dom
Anja93 replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Charli jest cudownym psiakiem, baardzo kochanym! Rozdaje całusy i lubi się przytulać! Pieseczku hop po domek!! -
Korek a la rotek-molos odebrany "właścicielom" JUŻ W DOMU!!!
Anja93 replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
Korek, do góry po dom!!:loveu: -
Dziękuje.. Koruniu, tak pusto tu bez Ciebie!
-
Każdy dzień uświadamia jak wiele dla mnie znaczyłaś i znaczysz!
-
To było trudne.. i jest. Płakałam przy pisaniu. Ty też dasz rade!
-
Nikt cię narazie nie odwiedza, a ja pamiętam i tęsknie :( [*]
-
Ciesze sie,że już nie cierpi. że jest wolna od bólu i zmartwień.. tylko ta pustka.. :( Kocham Cię Koruniu [*]
-
Koruniu mam nadzieję że jest Ci tam dobrze, odpoczywaj sobie i czekaj na mnie!! tęsknię kochana:placz:
-
Kajtusiu!! Bądź szczęśliwy z moją Korcią, Sarą czy innymi psiaczkami. Wierze, że jesteście tam szczęśliwe, że nie cierpicie, jesteście zdrowe i tylko.. tylko nas wam troszeczkę brakuje.. Ale już niedługo się zobaczymy, wszyscy razem i będziemy szczęśliwi!!!!
-
Dziękuje Wam bardzo, to co opisałam to nie wszystko, jest jeszcze wiele do opowiadania, bo Korcia to była magiczna sunia, która mnie "wychowała" na takiego człowieka jakim jestem. Wykształciła we mnie wiele dobrych cech np. opiekuńczość, odpowiedzialność. I może jedna historyjka żeby rozweselić pamięć o Korce: Gdy byłam malutka i Kora nasikała pierwszy raz na dywan to szybko pobiegłam po szklankę wody, rozlałam ją w dokładnie to samo miejsce i powiedziałam mamie, że ta plama to przeze mnie, bo się bałam że mama będzie zła na Korcie :oops: Piaskol ->oczywiście, że pamiętam i żałuję że nie poznałam was. Pamiętam, tęsknię już na zawszę będziesz w moim sercu aniołku!!
-
Miałam dwa latka, kiedy tata przywiózł ze sobą czarną kuleczkę. A jej historia zaczęła się tak: mój ojciec był w lesie na grzybach i zauważył, że facet idzie ze szczeniakiem i siekierą, bez zastanowienia wziął go od niego i tak pojawiła się w moim życiu Kora. Na początek była u nas, ale później gdy była już bardziej samodzielna rodzice zawieźli ją do moich dziadków. Mieszkała przy budzie, ale była zadbana, a nawet bardzo (grubasek :evil_lol:) Często jeździliśmy tam więc Korcia miała jeszcze większą opiekę, bo przyjeżdżałam ja :) Niesamowite było to że jak zobaczyła nasz samochód tak ogromnie się cieszyła,że musieliśmy ją pilnować by nie wbiegła nam pod koła. Mijał czas, moja babcia zachorowała i musiała jechać na operację do Warszawy i było jedno wyjście KORA WRACA DO NAS!! Ogromnie się cieszyłam! W innej sytuacji nie było by mowy o psie. Korcia przyjechała do mnie trochę "chora", ponieważ miała guza na szyji, który później się otworzył, a na wiosce w której mieszkali dziadkowie nie było porządnego weta i tylko przemywałam tą rankę "magiczną miksturą" tamtejszego weterynarza. Ale nie ważne. Po przyjeździe zgadnijcie co zrobiła moja "podwórkowa" sunia? wskoczyła na kanapę cała szczęśliwa :lol:, nie mówiąc jak podobała jej się podróż samochodem :lol: No i następnego dnia pojechaliśmy do naszej lecznicy, od razu operacja guza i co się okazało? ze to był po prostu kawałek kości, utknął jej. Później było już wszytko dobrze. Korcia nie odstępowała mnie na krok, z pokoju do pokoju, krok krok za mną i nawet drapała w drzwi od łazienki kiedy się kąpałam :lol:. Gdy wracałam do domu zawsze witała mnie uśmiechnięta mordka i machające "żądełko" (tak nazywałam jej zabawny ogon :evil_lol:) Mijały lata, cudowne lata, szczęśliwe i dla mnie i dla niej. Byłyśmy dla siebie stworzone. Tego roku (2007) zaczęły się problemy, gdy Korcia mając już 12 lat zaczęła chorować na oczka. Wydawałam ostatnie pieniądze na jej leczenie. I żyła jeszcze dwa miesiące, gdy pewnego ranka obudziłam się i zobaczyłam, że Korcia leży koło mojego łóżka dziwnie mrużąc drugie, zdrowe do tej pory oczko. Okazało się, że ma już jaskrę na obydwu oczach. 22.10.2007 pojechaliśmy do weta, powiedział mi, że z dnia na dzień będzie bardziej ją bolało. I w końcu pytanie: czy usypiamy, czy będzie cichutko żyła na przeciwbólowych. Nie mogłam jej tego zrobić, więc cała we łzach powiedziałam, że eutanazja. Zasnęła, w swojej ulubionej pozie. Główka na łapkach i śpi. I to koniec :placz: :placz:. Dziękuję ci Koruniu, że byłaś! Nigdy nie zapomnę i tęsknie!! Bądź moim aniołem stróżem i czekaj na mnie w niebie!!!!! Napisałam ten wątek z ponad miesiąc po odejściu Kory, bo nie mogłam się wcześniej w ogóle pozbierać, teraz gdy to piszę, wspominam to wszytko również płaczę, ale mam nadzieję, że ten wątek długo nie zniknie, żeby pamięć o mojej wiernej suni była, choć na pewno zostanie na zawsze w moim sercu. Moje "żądełko" :loveu:
-
Podnoszę Nerusia!!!
-
No i co ze zdjęciami? :cool3:
-
podnoszę!! Figa czeka na domek!!
-
Ja również podnoszę!!
-
No i pojechała :)
-
I jeszcze fotki z dzisiaj :) [IMG]http://img265.imageshack.us/img265/3861/fabi3rq6.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/2168/fabi1wc5.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/3053/fabisiata7.jpg[/IMG]
-
Specjalnie dla was portrecik Nero :) [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9973/neroyx3.jpg[/IMG] A tutaj było "Nero siad" :) [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/4214/siadqc5.jpg[/IMG] ii.. ""daj łapę" :)[IMG]http://img64.imageshack.us/img64/6425/kopiap1060751ar5.jpg[/IMG] [B] Hallooo to naprawdę świetny pies! Nikt go nie chce?![/B]
-
Tylko ten raz go widziałam, więc nie jestem pewna czy wchodził do budy, a co do pobytu w schronie to prawie cały czas szczekał aby ktoś do niego przyszedł. Bardzo bym chciała, żeby ktoś go zaadoptował albo wziął na tymczas. Myślę ze będę w sobotę w Gaju i postaram się zrobić mu zdjęcia:)
-
Byłam dziś w gaju. Widziałam Nero. Piękny pies!! Dostał od nas smakołyki i upominał się szczekaniem o głaskanie :) :) Mam nadzieje że szybko znajdzie domek :)