-
Posts
2854 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by hanek
-
Rozmawiałam przed chwilą z panią Kasią. Ciemna w nocy bardzo cierpiała - wyła, skuczała, gryzła drewnianą poręcz legowiska. Pani Kasia podawała jej tramal, robiła okłady, a po 7 rano zawiozła ją do lecznicy i wet zdecydował się ją otworzyć. Okazało się, że wszystko w środku w porządku, o 19 ma dzwonić do pani Kasi. Jeśli będzie lepiej, to będzie mogła zabrać Ciemną do domu.
-
[quote name='Ulaa'] JAKA OPERACJA???? NA CO????????? [/quote] Zdecydowali się otworzyć sunię by szukać przyczyn jej złego stanu, tak to zrozumiałam wczoraj - pani Kasia wspominała, że wet się nad tym zastanawia. Nie przypuszczałam, że do tego dojdzie. Nie byłam dzisiaj w lecznicy, nie mam żadnych informacji.
-
Zanim przyszliśmy, to pani Kasia próbowała się dodzwonić do weta Maćka ale bezskutecznie. Ja próbowałam i do niego i do pani Lucynki ale żadne nie odbierało. Podobno wet dawał jej co tylko mógł, prócz kroplówki tramal, wcześniej chyba jakieś sterydy nawet, nie wiem dokładnie... Ciemna sprawia wrażenie jakby się zatrzymała w czasie i wciąż tkwiła w okresie 12 godzin po operacji. Bo to co się z nią dzieje, jeśli się zdarza, to mija zwykle 12 godzin po zabiegu. A Ciemnej się nie polepsza:-( I wogóle wszystkie informacje o jej stanie mam z drugiej ręki, przekazywane przez panią Kasię, więc przepraszam, że nie są rzeczowe i nie potrafię dokładnie powiedzieć jak jest leczona.
-
Okazało się, że pani Kasia to właściwie sąsiadka mojej babci, mieszka kilka domów dalej i się znają z moją mamą;) Test na kota zaliczony pozytywnie - nie rzuciła się rozszarpać, raczej ignorowała, warczała gdy Kica zbliżyła się do jej miski. Ale adopcja Malutkiej raczej nie będzie łatwa, bo to nie jest milusi piesek przytulanka, przynajmniej nie na pierwszy rzut oka i nie w stosunku do obcych osób. Na mnie i Tomka reagowała strachem, warczeniem, ceesami. Jest bardzo nieufna. Gdy już wychodziliśmy z pokoju to na pożegnanie podbiegła do Tomka i szarpnęła go za nogawkę. Taka mi się cała znerwicowana bidulka wydała. Dzwoniłam do pani, która była chętna na adopcję, ale była poza zasięgiem, spróbuję jutro, albo może sama się odezwie.
-
Byłam przed godziną u pani Kasi w sprawie Malutkiej. Ciemna dalej w złym stanie:-( Nie rusza się w ogóle, czasami tylko tak okropnie wypręża i skuczy:-( Piła odrobinkę, sika pod siebie. Okropne to wszystko, nawet nie wiemy jak jej pomóc, z tego co mówiła pani Kasia, to wet Maciej też nie wie, miał się konsultować z panią Lucynką, może jutro coś poradzą. Miejmy nadzieję i trzymajmy kciuki.
-
Młoda sunia szuka domu! Zaciążona - zbieramy na sterylkę. zostaje w DT
hanek replied to Chesti's topic in Już w nowym domu
[quote name='Jade_Natalia']Ogłoszenie suni zamieściłam na kilku stronkach, oby szybko znalazła domek:p[/quote] Natalia, super!:multi::multi::multi: -
Ja jutro znowu będę w Młoszowej i w Trzebini, więc mogę to sama załatwić, chyba pani Kasia nie będzie miała nic przeciwko jeśli do niej podjadę z kotem babcinym. Zadzwonię do niej wcześniej.
-
[quote name='Ada-jeje']Zrobic test Aniu i jak najszybciej sunie zabrac od pani Kasi, wszystkie DT bedziemy mialy zablokowane a z pani Kasia porozmawiam i wytlumacze co i jak, zreszta jutro musimy tam podjechac z Ulka podac antybiotyki, mozesz do nas dolaczyc i podjedziemy na test.[/quote] Dobrze, to jutro zróbmy test. O której będziecie jechały mniej więcej?
-
No, poradźcie co robić, czy odmówić domkowi z daleka?
-
Rozmawiałam z panią Kasią - wolałaby żeby sunia była wyadoptowana gdzieś bliżej, a nawet rozważa zatrzymanie Malutkiej gdyby nikt odpowiedni się nie znalazł. Test wstrzymałam w związku z tym. Co czynić?
-
Jutro do południa prawdopodobnie będę w Młoszowej, spróbuję się umówić z panią Kasią na wzięcie Malutkiej na chwilę do babci by przetestować na kotach.
-
Krówek-mix Dalmat. Krew mu nie krzepnie, nóżka obcinana po kawałku...MA DOM
hanek replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Ulaa, ja mam w domu Meloksam, ponad 10 tabletek (7,5 mg). -
[quote name='Ulaa']Haseł nie wolno wysyłać na pw, ponieważ pw nie jest tajne. Hanek podawałam Ci kiedyś i to 2 razy :mad: Wszystkie adresy z allegro wysyłam Ci na meila :) Przeszukaj spam ;) [/quote] Ulaa, ale właśnie w tym sęk, że nie mam adresu madzilew w mailu od Ciebie. Dwa razy?:crazyeye: Ni mom, i tyle.
-
A na którą mam podejść do lecznicy? Jest jeden [B]dorosły[/B] kot:P
-
[quote name='Ada-jeje']No to oczywiscie postaramy sie to jakos na miejscu sprawdzic, cos wymyslimy np. u pani Beaty jest dosc sporo kotow mozna sie umowic i z mala tam podjechac.[/quote] U mnie też jest kot, chyba, że do pani Beaty jest bliżej od pani Kasi niż do mnie.