Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11609
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. Moja znajoma miała nowotwór płuc. Leczyła się u nas, w Szczecinie i tu jej w pewnym momencie powiedzieli, że nic więcej nie da się zrobić. Musi się nastawić na najgorsze bo ma max. pół roku przed sobą. Kobieta się zawzięła, zadzwoniła do Bydgoszczy, bo tam podobno najnowocześniejszy ośrodek w Polsce, ubłagała jakiegoś profesora i ten kazał jej przyjechać. Efekt jest taki, że już chyba 5 czy więcej lat minęło, ona wygląda promiennie i wcale się na ten inny świat nie wybiera. Ewa szukaj, pukaj, rób wszystko... Trzymam kciuki!
  2. Ala- poproszę o numer konta. Skończył się mój bazarek m.in. dla Twoich zwierzaków. Niewiele tego będzie niestety ale numer i tak poproszę.
  3. WiosnA, doskonale Cię rozumiem. Ja jak wyciągam psiaki, które siedzą po 10 lat w schronisku to też nie raz i nie dwa słyszę "po co?". Przecież one znają to swoje życie, są najedzone, na swój sposób szczęśliwe. Po co in fundować stres i wywracać im to całe ich życie dokładnie do góry nogami? I dopiero jak się widzi jak te psiaki po prostu rozkwitają po zabraniu zza krat jest odpowiedź. Często też pytam tych ludzi czy człowieka po 20 latach odsiadki też lepiej nie wypuszczać z wiezienia? Też nie zna tego co na zewnątrz a tam ma łóżko, jedzenie, opiekę. A jednak się wypuszcza... Każdy powinien dostać swoją szansę. Czy ten co urodził się jako bezdomny czy ten siedzący całe życie za kratami. Czy to człowiek czy pies...
  4. Przekazałam zaległe deklaracje oraz aktualną za sierpień i na razie jestem zmuszona zawiesić swoje wpłaty. Moja sytuacja finansowa jest trudna i każdy grosz się liczy. Tyczka jest na dużym plusie więc trochę łatwiej podjąć mi tą decyzję. Będę do niej cały cały czas zaglądała i jak będzie potrzeba i finanse pozwolą z przyjemnością wrócę do wpłat. Przepraszam bardzo!
  5. Jaki on tam dziadziuś . Jego rozpiera energia i zachowuje się tak jakby nadrabiał stracony czas . Fuks miał operowaną czyraczycę okołoodbytową. Jak dla mnie brzmi to okropnie. Jak go odbierałam to było podejrzenie, że może choroba powróciła bo koło odbytu jest jakieś zgrubienie. Na szczęście i pani doktor w schronisku, i moja pani wet stwierdziły, że to tylko fałd skóry a nie nawrót choroby. Inaczej bym go nie mogła zabrać...
  6. Jaszko - zaglądaj do nas!!!!
  7. Podobno się pakujemy i jedziemy gdzieś dalej. Tylko po co? Tu mi się podoba. Nawet Tina mnie na łóżko wpuściła .
  8. Wsadzili do samochodu i jedziemy gdzieś... Ponieważ popiskiwałem całą drogę to mnie drapały pod bródką całą drogę :-) Dojechaliśmy, można się spokojnie najeść i napić
  9. Tak jak już wcześniej napisałam ze schroniska zabrałam Fuksa. Z kilku powodów. Bo naprawdę wiekowy jednak ma te 17,5 roku. Bo choruje i zaledwie dwa tygodnie wcześniej był operowany. Bo na pyszczku dziwna kreska... Pracownicy schroniska przepuszczają, a i ja się do tego przychylam, że to od żyłki albo druta, którym psiak miał związywany pyszczek żeby nie szczekał... Masakra. Fuks był trochę zdezorientowany e dniu zabrania. Najpierw go przeniesiono do innego kojca, później wykąpano a jeszcze później przyszły takie dwie i zabrały maleńkiego psiaka. W samochodzie popiskiwał ale jak wszedł do domu grazyny9915 to chyba mu się wydawało że trafił do psiego raju. On starszy psiak, niekastrowany a tu nagle wokół niego pięć suczek. Co prawda wszystkie wysterylizowane ale co suczki to suczki . Od razu wpadł mu w oko moja Tinka i chciał ją gwałcić ale Tinka kilka razy szczeknęła i chłopak sobie darował amory. Ale dalej ona była w centrum uwagi . W nocy grzecznie się położył przy łóżku a jak trzeba było wstawać to się okazało że jednak śpi na łóżku . Teraz kilka fotek Wypisali jakieś papiery, przypięli do smyczy.... Jestem przed schroniskiem, oglądam to miejsce uważnie... i jakoś tak niepewnie... Grazyna9915 wzięła mnie nawet na rączki :-). Chyba czuje, że mam stresa...
  10. Może te podziękowania lepiej uzgodnić najpierw z panią wet. Bo jak po tym wpisie zaczną jej dostarczać wszelakie bezdomne i potrzebujące pomocy zwierzaki to ona nie będzie zbyt szczęśliwa...
  11. Dziękuję Tobie Nadziejko i kupującym cegiełki. Jak tylko pieniądze wpłyną zaraz napiszę na bazareczku.
  12. Nadziejko kochana absolutnie nie ignoruję niczego z Tobą związanego. Absolutnie!!!! Po prostu w Tychach na nic nie było czasu a później do Szczecina przyjechała z nami dobra dusza tyskich psiaków grazyna9915 wraz ze swoją 4 psiaków, chciałam jej pokazać jak najwięcej szczecińskich atrakcji i doba zrobiła się absolutnie za krótka. Teraz niestety Grażynka już pojechała do siebie i staram się nadrabiać wszystkie zaległości . Jednak wszystkiego od razu się nie da :-(. Ja nawet, wstyd się przyznać, swój bazarek zaniedbałam, który wczoraj się kończył... bo coś mi się ubzdurało, że jeszcze nie koniec... Lecę na bazareczek i bardzo, bardzo Ci za niego dziękuję! Fuksik też
  13. Dziś tak krótko bo niedawno dopiero wróciłam z Tychów. Ze schroniska zabrałam tego 17-to letniego Fuksa i Farta, któy dotąd miał na imię Gizmo :-). Co prawda myślałam o adopcji 16-to letniego kocurka, takiego biało-czarnego ale okazało się, że jakiś dobry człowiek tego staruszka już adoptował. Tak więc wzięłam kolejnego najbardziej potrzebującego pomocy. I tylko imię mi coś do niego nie pasowało i stwierdziłam, że skoro zabrałam Fuksa to Farta mogę też i tym sposobem Gizmo to teraz Fart. Gizmo Numer ewidencyjny: 2076 Płeć: Samiec Wiek: 12 lat 9 miesięcy Data przyjęcia do Schroniska: 2016-09-15 Sterylizacja/kastracja: tak Opis: Gizmo jest statecznym kocurem, który z pewnością nie wprowadzi do nowego domu zamieszania. Wprost przeciwnie, swoim spokojnym usposobieniem umili atmosferę. Przebywanie w towarzystwie tego niesamowitego zwierzaka pozwoli sie każdemu wyciszyć. Zachęcamy do adopcji! Jutro, a właściwie już dziś postaram się napisać coś więcej o tym małym szalonym psiaku, który jest przesympatyczny i pozytywnie nastawiony do życia :-). Fotek mam mało z zabrania bo niestety padły baterie ale postaram się coś dorobić na miejscu :-).
  14. U nas w Szczecinie w miarę ok, nawet deszcz rano popadał. A na Śląsku podobno upał....
  15. To trzymamy kciuki żeby się odezwała i zabrała sunię...
  16. Ale chciała do 30 sierpnia czy lipca? Bo tak jakby lipiec jeszcze był...
  17. Przepraszam, przeoczyłam - każdy grosz na wagę złota :-).
  18. Witaj malagos u staruszków! U mnie dokładnie to samo, już nawet nie chodzę po sklepach z ciuchami. Teraz zaczęłam też kupować prezenty na dogo. Co prawda z reguły są kupowane sporo wcześniej ale i tak się opłaca bo i taniej i niespotykane :-).
  19. Dorciu kochana na Twoje pytania pozwól że odpowiem w przyszłym tygodniu. Jadę na Śląsk w poniedziałek, we wtorek postaram się być pierwszy raz w schronisku, o wszystko wypytać i dowiedzieć się o psiaki z tego wątku. I wtedy uzbrojona w wiedzę chętnie wszystko opiszę, ok? Ja tam byłam rok temu bo to jednak ode mnie ponad 600 km. A przez telefon to mogą wszystko powiedzieć, co innego tak to widzisz na własne oczy. Jedno wiem - oni tam pod względem zdrowia naprawdę dbają o te psiaki bo mam w tej chwili piątego psa a właściwie piątą suczkę z tego schroniska i moi weci są zawsze zaskoczeni kondycją i zdrowiem tych staruszków. I później już u mnie naprawdę mało chorują co świadczy o tym, że były solidnie zabezpieczone zdrowotnie wcześniej. Bo po psiaku, który siedzi ponad 10 lat w schronisku to naprawdę wszystkiego się można spodziewać...
  20. Jak już to prośbę i zaproszenie a nie upomnienie :-)
  21. Agat21! Witaj! Super, że jesteś z tyszakami. Jak to dobrze, że jest więcej osób chcących pomóc cudownym staruszkom. Bardzo dziękuję za deklarację i na razie wpisuję, że na jednego psiaka a jakby co to uśmiechnę się, żeby ją podwoić, ok?
  22. Witaj dorciu2! Ja też mam ogromną słabość do staruszków a do tych siedzących latami za kratami to już w ogóle. Dlatego tak bardzo chciałabym pomóc tym wszystkim psiakom choć mam świadomość, że mogę nie wszystkim zdążyć pomóc. Jednak muszę próbować. Bardzo pomoże mi Twoja deklaracja na psiaki bo dla jednego mam PDT a co do drugiego to kombinuję... Pozwolę sobie na razie zapisać ją po prostu jako dwie deklaracje po 20 zł. dla dwóch wybranych psiaków. Z tego co wiem to tu wolontariusze nie wychodzą z psami. Ale dokładnie dlaczego tak jest to w tej chwili nie jestem w stanie odpowiedzieć. Czy to wina schroniska, czy nie ma chętnych? Kiedyś był program że wychodziły psiaki z jednego czy 2 boksów ale chyba jest to nieaktualne :-(. W każdym boksie jest po kilka psiaków to i wyprowadzających potrzeba by kilku a tylu chętnych wolontariuszy raczej nie ma... Jak będę wiedziała konkretnie to napiszę, ok?
  23. Nadziejko kochana - bardzo kombinuję żeby zabrać i tego staruszka i tego, którego wspólnie wybieramy. Czyli dwa. Jednak 2 nie utrzymam w PDT :-(. Jeden ma tymczas zaklepany i na niego muszę jakoś zebrać pieniądze. Drugi na razie oprócz moich chęci nie ma prawie nic. Prawie bo zaraz się odniosę do tego co napisała dorcia2. Już kombinuję, że mogłabym go wziac do siebie, ale na bezpłatny tymczas mnie po prostu nie stać a poza tym zablokuję sobie miejsce, na które mogę wziąć psiaka i jakoś dorobić. Ech to życie... Najgorsze, że pewnie jak go zobaczę to nic nie będzie ważne... Nadziejko - fanty na bazarek jak najbardziej przyjmę tylko może tak za jakieś 2-3 tygodnie, dobrze? Bo teraz w poniedziałek jadę do Tychów po psiaki, po powrocie ogarnę te dwa bazarki, które już są i postaram się otworzyć kolejne dwa. I jak te będą trwały to spokojnie mogą przyjść rzeczy od Ciebie. Pasuje Ci?
  24. Witamy milagros19853201 i prosimy zostań z nami :-).
×
×
  • Create New...