Wiem, że nie wszyscy, ale trzeba mieć nadzieje, że dzięki pracy takich osób jak wy będzie tak myślało coraz więcej osób. Chociaż zdaje sobie sprawę, że stosunek do wszelkich paszczaków wynosi się pzede wszystkim z domu. Tak wiec głóna część pracy, to praca oświatowo-wychowawcza.
A co do Gostaru to brać psa pod pache i już. Nie mieszkacie w końcu na końcu świata.
A tak z innej beczki to ponieważ robi się coraz przyjemniej na świecie to serdecznie zapraszamy z Aminią na jakiś wiosenny spacerek do Chorzowskiego parku. Przynajmniej ciotki będą mogły zobaczyć pannice na żywo, a psiaki będą mogły poszaleć