-
Posts
7872 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elmira
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
elmira replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Oj, ja to mam takie syndromy zbieracza i kolekcjonera psów. Oczyma duszy widzę Barnisia i już mi się chce boksera;) Pozdrawiam Was Haniu!:) -
Coś mi się wydaje, że pryszły tydzień może być niezły na wyprawę. Ja chyba popadłam w nałóg. Gdyby nie informacja, że moje stado ruszyło na podbój świata, to bym z lasu nie wyszła przed wieczorem;) Mój dziadziuś jest debeściak. Ja przejdę, nie zauważę grzyba, a on wszystko wypatrzy. Poza tym zna się na grzybach jak nikt:) Moja córka mówi, że dziadziuś jest królem grzybobrania, chociaż wczoraj najwięcej nazbierała moja ciocia, której trafił się piękny kozak:) Wiem, wiem-to nałóg:)
-
Biedaczek. Mały terrorysta:) Nawet nie wiecie, jak ja się cieszę, że tak to się skończyło. Co im strzeliło do łebków-nie wiem! I trochę fotek z wycieczki, zrąbanej przez dezerterów.;) Grzyby jadalne od razu zbierałam do koszyka. Zostały do focenia tylko muchomory;) Zachwyciła mnie żabka rzekotka. Ależ ona była śliczna, pierwszy raz widziałam takie cudeńko.
-
Trochę...hmmm. Klęłam, że nie ma możliwości teleportacji;) A sąsiad dostał nagrodę, taką, jaką lubi i nie był to buziak, ani żadne tam. Psa ma. To jest sunia wysterylizowana dzięki Nero. Sama się nie spodziewałam, że R. tak się przejmie ucieczką moich psów. Mój R. wczoraj chciał dać klapa Nodiemu-wiem, słabe wychowawczo, nabił mi siniaka na nodze, bo kundel stał koło mojej nogi;) :) To też jest fajne. [video=youtube;ueB0rsmoJKo]http://www.youtube.com/watch?v=ueB0rsmoJKo&feature=related[/video] Edytować się nie da, Huan, Margo spieprzone to forum.
-
Trochę...hmmm. Klęłam, że nie ma możliwości teleportacji;) A sąsiad dostał nagrodę, taką, jaką lubi i nie był to buziak, ani żadne tam. Psa ma. To jest sunia wysterylizowana dzięki Nero. Sama się nie spodziewałam, że R. tak się przejmie ucieczką moich psów. Mój R. wczoraj chciał dać klapa Nodiemu-wiem, słabe wychowawczo, nabił mi siniaka na nodze, bo kundel stał koło mojej nogi;)
-
Jesoo, i k..a końca nie widać.
-
Luka, a ta sunia ma brzuch opuszczony. Ona nie jest w ciąży?
-
Dokładnie! Jak poszłam po Fifka to słyszałam jak darł ryjka w tym pokoiku. Wypuszczony po prostu tańczył ze szczęścia. Sąsiad mnie ucieszył, bo stweirdził, że Fifi jest...ciężki. Potem, kiedy szłam ścieżką do domu Fifi już szedł na własnych nogach. Reagował, kiedy go wołałam i gwizdałam na niego. To jest straszny ancymon i ściemniacz. Niby staruszek, niby ślepy, ale to jest na prawdę mega inteligentny i sprawny pies. Po raz kolejny mogę schować moje doświadczenia ze staruszkami. Fifi jest niesamowity. Myśleliśmy, że Morelka uciekła i jej nie znajdziemy, bo Morelka nie lubi obcych i by nie podeszła (tak myślę) do innych ludzi. A ona, malutka nawet nie wyszła. Została na podwórku. Całe to zdarzenie mogę zaliczyć do największych horrorów w moim życiu. Szczęśliwe zakończenie traktuję jako cud i opatrzność Boską, która czuwała nad moimi psami. No, i nade mną, przy okazji:) Zapytałam sąsiada, czy ta banda dezerterów trzymała się razem. Odpowiedział, że tak, ale ta! (;)) czarna nie nadążała za tymi dużymi.
-
Ok. To piszę. Tak, jak pisałam, pojechaliśmy rano na grzyby. Psy zostały na podwórku. Wedle zapowiedzi miało nie padać, a nawet,gdyby-mam dwie dobrze ogacone budy na podwórku. W związku z tym miały schronienie. I przejdźmy do rzeczy. Nodi wypchnął przęsło w bramie. Nodi, Pepa i Fifi wylazły. Mój sąsiad ganiał moje psy po osiedlu. Na moją prośbę odłowił Fifka, zamknął u siebie. Potem zagonił Nodka i Pepę. Ja nie wiedziałam, co robić. Do domu miałam ok. 2 godzin. Jak dostałam telefon o tym, że moje psy wylazły-zabrałam całą rodzinę z lasu i wyruszyliśmy do domu. W tym czasie mój sąsiad zabrał sierotę Fifka do siebie do domu (do pokoiku przy letneij kuchni) i pojechał zaganiać resztę. Zadzwonił-cała banda bezpieczna. Kamień spadł mi z serca. Dziękuję Bogu, że wszystkie moje tumany wróciły. Dawka adrenaliny taka sama, jak w chwili odejścia bliskiej osoby. Kurcze, chciałam jechać stopem do domu. Teraz patrzę na te kretynki śpiące i nie mogę uwierzyć w to, co się stało!!!
-
Biała Podlaska.Schroniskowe szczeniaki chcą do domu! Reaktywacja wątku!
elmira replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
[quote name='jostel5']Bo wątku nie rozesłałam :shake:i tylko my tu zaglądamy...[/QUOTE] [quote name='kinga_kinga7']no,to rozsyłamy![/QUOTE] Jestem:) Jostelku, jak mogłaś mi wątku nie wysłać? :) Śliczne te malizny. Wiem, że ja, jak katarynka, ale szlag mnie trafia jak tumany rozmnażają psy, a potem porzucają. -
Jeżyk, Lady, Bursztynka-świetne, a zwłaszcza Jeżyk po przemianie. Dogo, wydaje mi się, że terierowate postrzegane są jako psy trudne, w sensie, żywiołowe, charakterne i niezależne. Ja akurat mam ogromny sentyment do terierów, bo przez 13 lat miałam foksię. Rzeczywiście miała swój charrakterek;), ale to był mój najukochańszy pies, wpatrzony we mnie jak w obrazek. Moim marzeniem jest airdale terrier.