-
Posts
13910 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
4
Everything posted by sharka
-
Podnoszę sylwestrowo :)
-
Pozdrawiam sylwestrowo :)
-
Koks - młody pies w typie labka, pojechał do wlasnego domu
sharka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Podnoszę sylwestrowo :) Wspaniałego domku w nowym roku :) -
Czekam w takim razie na fotki sreberka ;)
-
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Ciesze się że małemu apetyt dopisuje :] -
Dwa tygodnie na ulicy - piękny Budyń znów szuka domu
sharka replied to mari23's topic in Już w nowym domu
A reniferek ma takie żaróweczki w oczkach... ;) -
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Mam urlop w poniedziałek ale opiekuję się dzieckiem... W jakich godzinach byłby transport? Może udałoby mi się załatwic babcię na 2h do małego. -
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Transporter został u weta, jest w czym przewieźć kota, rano prawdopodobnie miki27 będzie jechać ze mną, jest tylko do dogadania godzina. Juli88 jakby co jest w obwodzie :) Zmykam z netu, zajrzę wieczorem. Dzięki kasia_5000 :loveu: -
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Nie ma sprawy - zawiozę :) -
No a uszki ma prawie jak moja Mika ;)
-
Właśnie chciałam napisać że taki duuuużżżżyyyyyy chłopaczek ... ale zobaczyłam przy nim dla porównania dłonie i zwątpiam ;) wydoroślał :)
-
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Dzisiaj razem z miki27 byłam na dworcu PKS. Dla wyjaśnienia: Nie znam wolontariuszek z PKP/PKS (itakę rozpoznaję po niku :)), wczoraj poznałam miki27 przez telefon, dziś w realu. Gdy dotarł do mnie apel o pomoc - odpowiedziałam na niego, proponując transport chorego kotka do weta. Poczytałam ten wątek oraz na miau opinie dziewczyn. Postanowiłam pojechać na dworzec i wesprzeć gdyby moja pomoc okazała się potrzebna. Nie znam się na kotach. Co zobaczyłam: porozkładane plastikowe pojemniczki na jedzenie, w głębi budki styropianowe. Na niebieskiej folii siedział skulony kot. Miki27 zawołała koty. Przybiegło kilka: naliczyłam 3 czarne (czarno-rudy, drobny czarny i duży miziasty czarny, chyba ten drobny miał na środku grzbietu łysawy placek wielkości monety) oraz 2 lub 3 buro-białe. Wszystkie dość aktywne, ruchliwe. Z wyjątkiem tego siedzącego na foli, który na jedzenie nawet nie spojrzał. Kontrast w jego zachowaniu był widoczny nawet dla takiego laika jak ja. Miki27 chciała do niego podejść, weszła w krzaki, kot się odsunął - miał gołe placki bez futra na tylnich łapach. Nie był pogryziony. Szukając zasłoniętego miejsca od deszczu schował się między nogami miki27. Zapadła decyzja, że weźniemy go na wizytę do weta - a jeśli okarze się wszystko ok, to wypuścimy go spowrotem. Powoli zbliżyłam się z kontenerkiem i bez problemów miki27 go do niego wsunęła. Kręcił się niespokojnie ale po minucie już spokojnie leżał. U weta: zdiagnozowany koci katar (wg wet zatkany kompletnie nos - kot nie czuł jedzenia, stąd nie jadł), świerzbowiec uszny (pobrana próbka), prawdopodobnie zmiany grzybiczne na tylnych łapkach (wyglądały na wylizywane). Wg zębów kot został oceniony na ok 3-4 lata. W pysku zmiany wskazujące na prawdopodobnego wirusa. Oględziny wskazywały na obniżoną odpornośc kota i możliwość białaczki, dlatego zapadła decyzja o zostawieniu kota do jutra w lecznicy i zrobieniu badania krwi. Wyniki słyszałam już są i kot nie ma jednak białaczki ani wirusa. Zachowanie kota spokojne, wg wetki "jakby chciał mnie zjeść już by mnie zjadł" , "uciekinier" ;). Jutro trzeba kota odebrać. Lecznica jest nieczynna w niedzielę. Pojadę po niego, jednak ja ani mki27 nie możemy zapewnić mu domu tymczasowego na czas leczenia, a dziewczyny z PKP mają kocięta w piwnicy. Na koniec: wpłacę na konto Animalii choć kilka zł - tyle ile mogę, dorzucę się do rachunku za weta. -
Duży piękny pies :)
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
sharka replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Czorcika wpisy poranne poczytałam i tak jakoś mi się weselej w duchu zrobiło (ale to też może kofeina zadziałała, a może i jedno i drugie ;)) -
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Supergoga dziękujemy za ofertę pomocy, niezawodna Animalia! :) sprawę wyjaśnimy z dziewczynami i jeśli zajdzie potrzeba jutro podjadę z miki27 na pks. Miki27 ma w tej chwili kłopoty z netem, więc wieczorem ustalimy co i jak. Skoordynujemy działania - najważniejsze są zwierzęta. Zmykam do pracki. -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
sharka replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Nowy rok, nowy tekst i nowy domek :bigcool: -
Ciężki los kotów z dworca PKS w Poznaniu. Jest szansa na pomoc?
sharka replied to miki27's topic in Kotki już w nowych domach
Witam, zaglądam... -
Pozdrawiam śliczności :)
-
Dzień dobry po świętach :) Co u słychać u Basta? :)
-
Pozdrawiam i hopsam w górę!
-
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
sharka replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Przez moment na plusiku jest psinka :) -
SZARIK w swoim DOMU!!!! Trzymajmy kciuki!!!!! Był uwiązany w lesie:-(
sharka replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Wrzuciłam link bazarkowy do sygnatury :) brawo wujaszku :klacz: może ja też nauczę się bazarki robić... blondynka załapie o co w tym biega? ;)