[quote name='Aville']...zaczynałam się cieszyć, że tak długo jest dobrze, więc oczywiście musiało wszystko paść :-(
W tej chwili jest bardzo źle, Miś kiepsko chodzi, mocno zarzuca zadem, potwornie przeprostowuje lewą łapę, prawą czasem też, i od dwóch dni ciągnie na tabletkach, nie wiem jak by było bez nich :-(
Jak wyglądają dziś tylne łapy można zobaczyć tu:
[URL="http://img88.imageshack.us/my.php?image=sh105578ge5.jpg"][IMG]http://img88.imageshack.us/img88/1710/sh105578ge5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img144.imageshack.us/my.php?image=sh105581rl5.jpg"][IMG]http://img144.imageshack.us/img144/9840/sh105581rl5.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img512.imageshack.us/my.php?image=39407187rn2.jpg"][IMG]http://img512.imageshack.us/img512/3396/39407187rn2.th.jpg[/IMG][/URL]
Nawet na ostatnim widać, jak mu wystaje lewe kolano - niemal w drugą stronę - boję się, że w końcu coś tam sobie zerwie :(
[SIZE=1]Nie wiem, czemu jest tak źle, co się stało, ale już nie mam siły, po prostu nie mam :placz: tracę wiarę czy on kiedykolwiek będzie dobrze chodził i zaczynam wątpić, czy to wszystko, całe jego cierpienie, miało i ma w ogóle sens :-([/SIZE][/quote]
Musicie powaznie się zastanowicz czy jest sens męczenia zwierzaka. Ja tez miałem psa z dysplazją - niestety juz jest za tęczowym mostem - uważam, ze źle zrobiliśmy słuchając lekarzy i robiąc mu podobną operację. Gdyby nie to to piesek pewnie by żył. Ale cóż kazdy uczy sie na własnych błędach. :-(:-(:-(:-(
Mimo wszystko życzę wszystkiego dobrego